Baza wiedzy

451 gatunków pająków hodowlanych. Szukaj po nazwie albo przeglądaj wg grupy.

Antillena rickwesti: karaibski rarytas, którego prawie nie zobaczysz

Grupa🕷️ Ptasznik
Tryb życia🌳 Nadrzewne
TrudnośćZaawansowany
Region📍 Karaiby
RodzajAntillena

Wyobraź sobie pająka, który trafia do terrarium, wchodzi do kryjówki i przez następny tydzień dosłownie przestaje istnieć. Żadnych spacerów nocą, żadnego pokazywania się przy szybce, tylko ciemny otwór bambusowej rurki i absolutna cisza. Brzmi jak koszmar dla hodowcy, który chciałby się cieszyć swoim nabytkiem? Może i tak, ale kiedy w końcu dorwiesz Antillena rickwesti, szybko dochodzisz do wniosku, że ta dyskrecja wchodzi w pakiecie z czymś absolutnie wyjątkowym.

Jedyna w swoim rodzaju

Dominika, czyli Dominica, to mała wyspa na Karaibach, niemal zawsze mylona ze znacznie bardziej turystyczną Dominikaną. I właśnie ta mniejsza, spokojniejsza wyspa jest jedynym miejscem na świecie, gdzie można spotkać Antillena rickwesti w naturze. Jedyna theraphosida zamieszkująca całą wyspę. Przez długi czas gatunek był przypisywany do rodzaju Avicularia i funkcjonował pod starą nazwą Avicularia liquestii, ale rewizja taksonomiczna postawiła sprawę jasno, tworząc odrębny rodzaj Antillena. To miało niemałe znaczenie, bo wcześniej wszyscy zakładali, że ptaszniki z grupy dawnej Avicularii zasiedlają wyłącznie Amerykę Południową. Karaibska wyspa była poza podejrzeniami.

W naturze pająk najchętniej zamieszkuje dziuple drzewne, choć zdarzało się go znajdować także na terenach stepowych, co jak na gatunkek kojarzony z nadrzewnym stylem życia brzmi dość zaskakująco. Klimat Dominiki jest gorący i stosunkowo suchy, co bezpośrednio przekłada się na warunki, jakich wymaga w hodowli.

Wygląd

Antillena rickwesti to pająk o rozpiętości odnóży sięgającej około 4,5 cm u dorosłych samic, więc wielkością nie powala. Powala za to wyglądem. Ornament na odwłoku jest efektowny do tego stopnia, że hodowcy określają go jako oszałamiający, a co ważne, pojawia się już u bardzo młodych osobników. Wielu spodziewało się, że wzór uwidoczni się dopiero u dorosłych lub przynajmniej subadultów, tymczasem nawet egzemplarze tuż po pierwszych wylinkach prezentują rysunek w pełnej krasie. To przyjemna niespodzianka w gatunku, który pod innymi względami mocno utrudnia życie obserwatorowi.

W terrarium

Kluczem do hodowli Antillena rickwesti jest jedno słowo: dziupla. Pająk potrzebuje rurkowatej kryjówki, bambusowa tuba sprawdza się tu wzorcowo. Wejście do środka następuje błyskawicznie po umieszczeniu w pojemniku, a kolejnym krokiem jest gęsty oprzęd wewnątrz rurki. Od tej chwili pająk praktycznie tam mieszka. Obserwowanie go przez otwór kryjówki to jedyna forma kontaktu, na jaką można liczyć przez pierwsze dni, a często i tygodnie.

Substrat najlepiej sprawdza się torfowy, suchy na powierzchni, ale wilgotny w dolnych warstwach. To wierne odwzorowanie naturalnych dziupli, gdzie temperatura i wilgotność są wyrównane w głębi, natomiast wejście jest suche. Podlewanie raz na kilka dni w zupełności wystarczy, a nadmierna wilgotność jest wręcz niewskazana. Dominika jest gorąca i sucha, pająk doskonale to pamięta.

Temperatura powinna być wysoka, zgodna z karaibskim pochodzeniem. Konkretnych wartości w materiałach hodowlanych nie podano, ale analogia do klimatu wyspy jest wystarczającą wskazówką: ciepło i raczej sucho.

Żywienie nie różni się od innych nadrzewców porównywalnej wielkości, choć ze względu na rzadkość gatunku warto pamiętać, żeby nie przesadzać z obfitością pokarmu, szczególnie przy młodych osobnikach.

Temperament i trudność hodowli

Antillena rickwesti jest mega wrażliwa na światło. Skierowanie latarki na pojemnik powoduje natychmiastową ucieczkę na przeciwną ścianę, dalej od źródła światła. Podobne zachowanie obserwuje się u Psalmopoeus, ale tu reakcja jest jeszcze gwałtowniejsza i bardziej konsekwentna. Nocne obserwacje przy latarce to więc z góry skazany na porażkę pomysł.

W połączeniu z permanentnym ukrywaniem się w kryjówce daje to pająka, który jest przede wszystkim kolekcjonerskim rarytasem, a nie gatunkiem do codziennego podziwiania. Na rynku hodowlanym pojawia się rzadko, zainteresowanie nim powoli rośnie, ale dostępność pozostaje bardzo ograniczona. Hodowcy, którym udało się go zdobyć, zgodnie uznają go za jeden z największych skarbów kolekcji.

Ciekawostką jest zachowanie po zakupie. Osobnik zakupiony jako L3 przeprowadził linienie tuż po trafieniu do nowego terrarium, co obserwatorzy uznają za dobry znak aklimatyzacji. Wylinka znaleziona po zaledwie dwóch dniach, pająk przez cały ten czas niewidoczny, ukryty w dziupli. Potem kolejne dni i tygodnie w tej samej kryjówce, kontakt z hodowcą ograniczony do minimum. Taki charakter.

Dla kogo? Zdecydowanie dla hodowców z doświadczeniem, cierpliwością i miejscem na gatunki, których urody nie widzi się na co dzień, lecz o których istnieniu w kolekcji wie się doskonale.


Antillena rickwesti. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Dominica (Karaiby), jedyna theraphosida tej wyspy.