Davus pentaloris: Tygrys ukryty pod korą
Wyobraź sobie ptasznika, który przez 99% życia siedzi pod kawałkiem kory i wychodzi tylko wtedy, kiedy naprawdę musi. Brzmi nudno? Może trochę. Ale kiedy w końcu zobaczysz go w pełnej krasie, ten czarno-czerwony kontrast na odwłoku, poziome paski jak u małego tygrysa, rozumiesz od razu, skąd wzięła się polska nazwa gatunku. Davus pentaloris to dowód na to, że efektowność i spokojny charakter mogą iść w parze.
Kostarykański przybysz
Davus pentaloris pochodzi z Nowego Świata, a konkretnie z Kostaryki, gdzie zamieszkuje wilgotne lasy równikowe. Miejsca, w których żyje, są regularnie i obficie zalewane deszczem, co przekłada się bezpośrednio na wymagania hodowlane w terrarium. W naturze ten ptasznik nie szuka przygód na szczycie drzewa ani nie kopie rozbudowanych podziemnych labiryntów. Woli kryjówki gotowe do użycia: norki innych zwierząt, przestrzenie pod powalonym pniem, zagłębienia wśród korzeni. Jeśli nic odpowiedniego nie znajdzie, wykopie sobie własne lokum. I tyle go będzie widać przez najbliższe tygodnie.
Wygląd
Dorosła samica Davus pentaloris osiąga od 4 do 5 centymetrów długości ciała. To stosunkowo niewielki gatunek, ale kompaktowy i efektowny. Karapaks ma zabarwienie różowawe lub jasnoczerwone, odnóża są wyraźnie ciemniejsze, niemal czarne. Prawdziwy show robi jednak odwłok: czarne tło z kilkoma poziomymi czerwonymi paskami oraz jednym paskiem pionowym. To właśnie ten wzór dał gatunkowi zarówno polską nazwę ptasznik tygrysi, jak i angielski przydomek. Najlepiej widać ten ornament u osobników dorosłych, choć już na stadium L1 odwłok zdobi rysunek, który nie pozostawia wątpliwości co do tożsamości malucha. Ekstremalnie malutki osobnik po wykluciu to jeden z tych widoków, które hodowcy długo pamiętają.
W terrarium
Skoro Davus pentaloris pochodzi z deszczowego lasu, terrarium powinno odzwierciedlać to środowisko. Wilgotność utrzymuje się na wyraźnie wyższym poziomie niż u gatunków pustynnych, a podłoże powinno być stale lekko wilgotne. Temperatura idealna według opisów gatunkowych mieści się w przedziale 26 do 28 stopni Celsjusza, ale doświadczeni hodowcy potwierdzają, że temperatura pokojowa rzędu 21 do 22 stopni w zupełności wystarczy. Ważne, żeby nie spadała poniżej 20 stopni: poniżej tej granicy warto rozważyć dodatkowe ogrzewanie.
Dla dorosłej samicy sprawdzi się terrarium o wymiarach 25 na 30 na 20 centymetrów. Podłoże warto budować warstwowo: od dołu wermikulit, potem włókno kokosowe z lekką górką przy tylnej ścianie, na wierzchu chipsy kokosowe wymieszane z resztą substratu. Jako kryjówkę można użyć kawałka kory, półrury albo ozdobnej czaszki z żywicy. Tło z płyty korkowej ozdobione chrobotkiem i porostami ładnie zamknie całość wizualnie. Żywych roślin lepiej unikać: Davus pentaloris plecie naprawdę dużo pajęczyny, która szybko odcina roślinom dostęp do światła. Znacznie lepiej sprawdzą się sztuczne liany z drutu pokrytego mchem. Efekt dekoracyjny zachowany, stres zerowy.
Dla młodego osobnika w stadium podrostka wystarczy mniejszy pojemnik z dobrą wentylacją, np. z serii Arachno Starter. Do zestawu warto dorzucić pęsetę 15 cm i mniejszy spryskiwacz. Jeśli chodzi o żywienie, nie ma tu wielkich niespodzianek. Jak większość ptaszników naziemnych, Davus pentaloris chętnie poluje na świerszcze i karaczany dopasowane rozmiarem. Resztki pokarmu warto usuwać regularnie, bo wilgotne środowisko sprzyja pleśnieniu.
Temperament i trudność hodowli
Ptasznik tygrysi jest polecany dla początkujących hodowców i to nie bez powodu. Jest spokojny, raczej stroni od konfrontacji i w obliczu zagrożenia woli uciec albo wyczesać włoski parzące z odwłoka, niż od razu kąsać. Jad, jak u większości ptaszników z Nowego Świata, jest stosunkowo słaby. Kąsanie to dla niego naprawdę ostateczność.
Jednak "dla początkujących" nie oznacza "dla każdego bez wyjątku". Davus pentaloris jest zauważalnie szybszy niż popularne gatunki z rodzaju Tliltocatl albopilosus. Nie jest demonem szybkości, ale przy otwieraniu terrarium warto mieć oczy dookoła głowy. Jeden nieuwważny moment i ptasznik może znaleźć się w nieoczekiwanym miejscu. Jeden z hodowców przekonał się o tym boleśnie, gdy samica uciekła z pojemnika i sytuacja zrobiła się napięta. Na szczęście udało się ją zabezpieczyć przez szybkie uszczelnienie terrarium. Morał: wentylacja to nie opcja do pominięcia.
Samego ptasznika raczej nie będziesz widywał zbyt często. To gatunek skryty i mało aktywny, który zdecydowaną większość czasu spędza w ukryciu. Nie szukaj tu ptasznika do codziennych pokazów. Ale jeśli raz zobaczysz tę czarno-czerwoną sylwetkę w pełnej okazałości, ta chwila wynagradza tygodnie cierpliwości. Ostatnio gatunek staje się coraz popularniejszy w hodowli terrariowej i trudno się temu dziwić.
Davus pentaloris. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Kostaryka (wilgotne lasy równikowe Nowego Świata).