Hapalopus formosus: Karłowaty kolorys z Kolumbii
Są gatunki, które wchodzą na rynek z fanfarami, okraszone zdjęciami w katalogach i referatami na konferencjach. I są takie jak Hapalopus formosus, które po cichu siedzą w kącie terrarium, oplatają wszystko pajęczyną i czekają, aż ktoś w końcu zwróci na nie uwagę. Chwila, w której to następuje, jest zazwyczaj nieodwracalna.
Skąd pochodzi ten mały ptasznik
Hapalopus formosus wywodzi się z Kolumbii, konkretnie z wybrzeża Pacyfiku, gdzie rytm życia wyznaczają naprzemiennie pora sucha i pora deszczowa. To nie jest przypadkowy szczegół, bo warunki, w których gatunek ewoluował, mają bezpośrednie przełożenie na to, jak go utrzymywać w domu. Warto też wiedzieć, że jeśli słyszałeś kiedyś nazwę "Hapalopus sp. Colombia Groß" (czyli forma duża), to właśnie o tym gatunku mowa. Rewizja taksonomiczna zastąpiła dawną terrariową etykietę aktualną nazwą naukową, choć w środowisku hodowlanym stare oznaczenie wciąż się pojawia.
Wygląd
Żeby zrozumieć urok H. formosus, wystarczy raz spojrzeć na dorosłego osobnika. Odwłok to mocny kontrast czerni i intensywnej pomarańczy lub żółto-pomarańczowej barwy, niekiedy z delikatną domieszką beżu. Karapaks jest beżowy z czarnym wzorem, a jego centralna plama potrafi mienić się odcieniem zbliżonym do barwy odwłoka. Odnóża są brązowe. Całość sprawia wrażenie starannie przemyślanego projektu graficznego, nie przypadkowej palety.
Samica dorasta do około 5 cm rozpiętości odnóży, samce są smuklejsze. Ubarwienie praktycznie nie różni się między płciami. Ciekawe jest to, że ornament na odwłoku widać już u bardzo małych okazów, nawet w stadium L1. Młode wyglądają jak pomniejszone kopie dorosłych, choć ich kolory są wyraźnie bledsze, jakby lekko wypłowiałe. Z czasem nabierają pełnej intensywności i stają się równie efektowne jak rodzice.
W terrarium
Hapalopus formosus to gatunek naziemny, który czuje się najlepiej, gdy ma gdzie budować. I buduje. Bardzo chętnie. Gniazdka z przędzy, które tworzy, bywają spektakularne: pokrywają dekoracje, korytarze i ściany terrarium, zamieniając zbiornik w pajęczą instalację artystyczną. To jeden z tych pająków, przy których hodowca z przyjemnością odkrywa efekty nocnej aktywności lokatora.
Wilgotność powinna utrzymywać się w przedziale 70-80%, a nawadnianie przez zraszanie sprawdza się tu dobrze. U podrostków warto postawić w terrarium niewielki pojemnik z wodą. Gatunek pochodzi ze środowiska o zmiennej porze deszczowej, więc umiarkowana wilgotność nie jest mu obca.
Jeśli chodzi o żywienie, H. formosus to prawdziwy żarłok. Przyjmuje pokarm chętnie i w imponujących ilościach jak na swój rozmiar. Karmiony raz w tygodniu rośnie w umiarkowanym tempie, przy dwukrotnym karmieniu wzrost wyraźnie przyspiesza. Wczesne stadia (L1-L3) są ekstremalnie małe, przy takim okazie nawet muszka owocówka wygląda poważnie. Dobra wiadomość: pierwsze krytyczne stadia można ominąć, kupując podrostka w okolicach L5-L6, który ma już docelowe ubarwienie i znacznie mniejsze wymagania co do rozmiaru karmówki.
Temperament i trudność hodowli
Hapalopus formosus jest szczerze polecany dla początkujących i ta rekomendacja jest uczciwa. Owszem, pająk bywa szybki i nerwowy, ale przy spokojnym podejściu zupełnie da się z nim pracować. Nie serwuje nieprzyjemnych niespodzianek. Słaby jad to kolejny plus dla osób stawiających pierwsze kroki z ptasznikami: choć brakuje szczegółowych danych o skutkach ewentualnego ugryzienia, sama klasyfikacja "słabo jadowity" już mówi dużo.
Rozmnażanie jest stosunkowo proste. Samiec dojrzewa po mniej więcej roku, wyznacznikiem gotowości jest pojawienie się bulbusów na nogogłaszczkach. Samica powinna mierzyć minimum 3 cm rozpiętości odnóży zaraz po wylince, czyli jeszcze przed karmieniem, co zazwyczaj oznacza około dwóch lat hodowli. Przed dopuszczeniem warto obficie karmić samicę. Kopulacja trwa kilkadziesiąt sekund, a cały kokon jest zazwyczaj solidny, praktycznie bez strat.
I tu zaczyna się prawdziwe zaskoczenie: kokon H. formosus zawiera od 500 do nawet 800 nimf. Jak na karłowatego ptasznika to liczba imponująca, a moment, gdy wysypują się masowo, bywa opisywany jako "deszcz hapalopusów". Samica po złożeniu kokonu jest bardzo wychudzona i wymaga intensywnego karmienia, żeby wrócić do formy.
Tempo wzrostu jest umiarkowane. Okaz w stadium L5-L6 karmiony raz w tygodniu może mieć nawet dwa lata. To gatunek dla cierpliwych, ale nagradzający cierpliwość efektownym wyglądem i żywą obecnością w terrarium. Ceny są przystępne: okazy L2 to koszt około 18 złotych, dorosła samica to wydatek rzędu 120 złotych. Jak na gatunek tej klasy wizualnej, naprawdę uczciwa propozycja.
Hapalopus formosus. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Kolumbia (wybrzeże Pacyfiku, Ameryka Południowa).