Hapalopus sp. Colombia: Wielkie sprawy w małym ciele
Wyobraź sobie pająka, którego całe ciało mieści się na dwóch złączonych palcach wskazujących, a mimo to potrafi w tydzień zamienić terrarium w gęstą, trójwymiarową sieć pajęczyny. Wyobraź sobie kokon, który przez miesiąc leży bez opieki matki i wciąż wydaje na świat setki zdrowych maluchów. Hapalopus sp. Colombia, znany potocznie jako ptasznik kolumbijski karłowaty, to gatunek, który nieprzerwanie zaskakuje hodowców dysproporcją między skromnym wzrostem a rozmachem wszystkiego, co robi.
Kto to jest i skąd pochodzi
Hapalopus sp. Colombia pochodzi z Kolumbii i należy do grupy tzw. ptaszników karłowatych, czyli gatunków, których dorosłe samice osiągają zaledwie 3 do 4 centymetrów długości ciała bez nóg. W handlu wyróżnia się dwie formy kolumbijskie: "gross" i "parvus", przy czym forma "gross" jest większą z tej dwójki. Warto też zaznaczyć, że nazwa gatunkowa mogła ulec rewizji taksonomicznej, więc śledząc literaturę hodowlaną, warto sprawdzić aktualną nomenklaturę.
Wygląd
Na pierwszy rzut oka Hapalopus sp. Colombia wygląda jak miniaturowa wersja ptasznika ze wszystkimi jego atrybutami. To, co wyróżnia go estetycznie, to fioletowe zabarwienie odnóży, widoczne już u małych osobników. U niemowląt obserwowanych przez obiektyw makro ta cecha jest zachwycająca: maleńkie stworzenia z wyraźnie fioletowymi nóżkami, ledwo ruchliwe na etapie L1, stają się coraz bardziej aktywne z każdą wylinką.
W terrarium
Hapalopus sp. Colombia to gatunek naziemny i kopacz z prawdziwego zdarzenia. Jedna hodowczyni opisywała, że zakupiona samica zaczęła ryć podłoże już po trzech dniach w nowym pojemniku. To zachowanie jest całkowicie naturalne i należy mu wyjść naprzeciw: terrarium powinno zapewniać odpowiednią głębokość podłoża (najlepiej torf, cały czas utrzymywany w wilgotności) oraz kryjówkę. Sprawdzają się dekoracje w postaci korzeni i liści, które pająk szybko wkomponuje we własną sieć.
Temperatura w ciągu dnia powinna wynosić około 25°C, nocą wystarczy 23°C. Wilgotność utrzymujemy na poziomie około 70%, spryskując pojemnik raz w tygodniu.
Żywienie bywa największym wyzwaniem, bo dorosłe osobniki o czterech centymetrach ciała wymagają naprawdę drobnego pokarmu. W praktyce trudno znaleźć odpowiednio małą ofiarę. Maluszki L1 należy karmić wyłącznie bardzo małą, ruchliwą zdobyczą: jednodniowym wylęgiem świerszczy kubańskich, muszkami owocowymi lub bananowymi. Co istotne, świeżo wylęgłe, nieutwardzone jedynki nie interesują się jedzeniem i lepiej poczekać, aż się utwardzą i zaczną aktywnie biegać. Jeśli po trzech dniach brak reakcji, można dosypać kolejną porcję. Osobniki kupione w handlu trafiają do nas często jako R1 do R4, co oznacza bardzo słabo rozwinięte płuca książkowe i konieczność podawania pokarmu, który zmieści się w malutkich kleszczach. Otyłość to u tego gatunku realne zagrożenie: zbyt ciężki pająk może spaść i pęknąć odwłok. Jeśli osobnik wygląda jak balon gotowy do eksplozji, warto zrobić trzytygodniową przerwę w karmieniu.
Temperament i trudność hodowli
Hapalopus sp. Colombia to gatunek polecany dla początkujących hodowców. Jad należy do słabych, a sami pająki oceniane są przez doświadczonych hodowców jako nieagresywne i wartościowe zwierzęta hodowlane. Owszem, są bardzo szybkie, ale mają pewną rozkoszną cechę: przywiązują się do własnej pajęczyny i nie starają się uciekać. Czują się bezpiecznie na własnej sieci i w przeciwieństwie do wielu szybkich gatunków nie traktują otwartej pokrywy jako zaproszenia do wolności.
Dwa osobniki trzymane razem w jednym pojemniku potrafiły w ciągu zaledwie tygodnia osnuć pajęczyną cały pojemnik, budując osobne gniazda bez żadnych aktów agresji. Na etapie L1 i L2 można je trzymać komunalnie, jednak po około dwóch tygodniach lub po dwóch karmieniach zaczyna się kanibalizm i należy rozdzielić młode do osobnych pojemników. Przy zbiorowym chowie warto przykleić papier do ścianek zbiornika: bez tej prostej sztuczki pająki odciskają się przy wylocie i mogą ginąć przy rzadszym kontrolowaniu.
Kokon, który przeżył sam
Rozmnażanie Hapalopus sp. Colombia to oddzielny rozdział. Samica złożyła kokon, po czym zdechła i została doszczętnie skonsumowana przez larwy muszek niecałe półtora miesiąca po złożeniu. Kokon leżał bez opieki przez kolejny miesiąc i ku zaskoczeniu hodowcy wydał na świat mnóstwo żywych młodych w stadium infa 2. Liczba okazała się imponująca, sięgając około 150 sztuk, mimo że samiec padł wcześniej i część jaj zgniła. Szacunki mówią, że pełny, dobrze zapłodniony kokon może zawierać ponad 600 młodych. Ceny detaliczne L1/L2 oscylują wokół kilku złotych za sztukę, co przy tak dużych rzutach czyni sprzedaż indywidualną nieopłacalną: hodowcy decydują się na sprzedaż hurtową całych partii.
Hapalopus sp. Colombia. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Kolumbia.