Harpactira pulchripes: złoto i błękit z południa Afryki
Był czas, gdy w polskim hobby ptasznikowym mówiono o niej z lekceważeniem: "choroba dla ubogich". Tańsza alternatywa dla droższych gatunków, nic więcej. Dziś Harpactira pulchripes siedzi wysoko na liście marzeń wielu hodowców i całkowicie na to zasługuje. Wystarczy raz zobaczyć dorosłą sztukę pod zimnym światłem LED, żeby zrozumieć, o co tyle zamieszania.
Złocisty endemit z afrykańskiego stepu
Gatunek opisał Pocock w 1901 roku. Pochodzi wyłącznie z Republiki Południowej Afryki, gdzie zamieszkuje suche, kamieniste tereny stepowe i sawannę. To endemit w pełnym tego słowa znaczeniu: poza RPA po prostu go nie ma. W naturze nie szuka schronienia pod korą ani w szczelinach skał. Kopie własne tunele, głęboko w podłożu, i tam spędza większość życia. To ważna wskazówka dla hodowcy, bo gatunek klasyfikowany jako naziemny zachowuje się w praktyce jak typowy kopacz i pustelnyk podziemny.
Klimat, do którego jest przyzwyczajony, to suche lata i chłodniejsze zimy. W naturze temperatura potrafi spaść do kilku stopni Celsjusza. W hodowli utrzymuje się ją w zakresie 20 do 30°C, przy czym wyższe wartości przekładają się na szybsze tempo wzrostu. Optymalne warunki dzienne to 24 do 30°C, nocne spadki do 20 do 24°C są jak najbardziej wskazane i naturalne.
Wygląd: niebieski sen w złotej oprawie
Trudno pisać o tym gatunku bez zachwytu. Karapaks i odwłok mienią się barwami złota, beżu i ciepłego brązu, z ciemnymi przebarwieniami rozchodzącymi się promieniście od centrum głowotułowia. Odnóża? Tu dopiero zaczyna się magia. Pod zimnym światłem LED nabierają jaskrawości i mieniącego się niebieskości, której nie powstydziłby się Chromatopelma cyaneopubescens. Nie przypadkiem autor materiałów, na których opieram się w tym artykule, porównuje właśnie stópki obu gatunków.
Młode osobniki od pierwszych stadiów mają wyraźną kolorystykę, co wyróżnia je na tle wielu innych ptaszników (wspomniana Grammostola pulchra jako podrostek jest po prostu brązowa). Z wiekiem jednak coś się zmienia: u samic intensywność niebieskiego na nogach stopniowo blednie. Samce mają ten kolor jeszcze piękniejszy przed ostatnią wylinką, by po osiągnięciu dojrzałości płciowej całkowicie go stracić i stać się prawdziwymi szarakami. Natura lubi płatać figle.
Dorosłe samice dorastają do 13 cm rozstawu nóg i 5 do 6 cm długości ciała. Samce są wyraźnie mniejsze, co przy tym gatunku widać szczególnie: to jeden z tych przypadków, gdzie różnica rozmiarów mówi sama za siebie. Na końcach nogogłaszczek dorosłego samca pojawiają się charakterystyczne bulbusy.
W terrarium
Skoro gatunek to zapalony kopacz, terrarium musi mu to umożliwić. Dla dorosłej samicy sprawdza się pojemnik około 20x20x30 cm z odpowiednio głębokimsubstratem. Podłoże warto układać warstwowo: wilgotny torf jako baza na samym dnie, przykryty suchą warstwą wierzchnią z piaskiem, włóknem kokosowym i suchymi liśćmi. Taka konstrukcja zapewnia kapilarne podciąganie wilgoci, jednocześnie zachowując suchy charakter powierzchni. Dla młodszych osobników wystarczy szklana kostka 20x20x20 cm z matą korkową na podłodze (pająk chętnie pajęczynuje, mata daje mu oparcie) oraz suchymi korzeniami korkowym i i liśćmi.
Klimat ma być suchy, bo Harpactira pulchripes pochodzi ze stepu, nie z puszczy równikowej. Korzenie korkowe sprawdzają się tutaj świetnie właśnie dlatego, że w wilgotnych warunkach pleśniałyby intensywnie. Wilgotność można utrzymywać na poziomie około 60%, podlewając wyłącznie dolną warstwę podłoża lub stawiając miseczkę z wodą. Żadnego regularnego spryskiwania całości.
Żywienie nie jest skomplikowane: świerszcze i inne owady odpowiedniej wielkości. Pająk jest nocny, więc żeruje głównie po zachodzie słońca. Warto wiedzieć, że samica nie zawsze atakuje ofiarę spektakularnie, czasem trzeba podać świerszcza niemal pod same chelicery. Jeśli pająk jest przed wylinką lub krótko po niej, lepiej poczekać aż pancerz stwardnieje.
Temperament i trudność hodowli
Tu nie ma co owijać w bawełnę: Harpactira pulchripes nie jest gatunkiem dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z ptasznikami. Brak włosków parzących rekompensuje z nawiązką silnym jadem, typowym dla afrykańskich gatunków. Do tego pająk jest szybki, znacznie szybszy niż większość nowoświtowców.
Z drugiej strony nie należy go demonizować. Nie jest wybitnie agresywny, raczej skryty i płochliwy. W swoim gnieździe siedzi i nie wychodzi nawet przy delikatnej ingerencji pęsetą. W strefie poza terrarium, czyli w nieznanym dla siebie terenie, reaguje panikującą ucieczką, nie atakiem. Przy wprawie można go przerelocować zakrzywioną pęsetą bez większego dramatu.
Właśnie dlatego część hodowców poleca go jako pierwszy gatunek ze Starego Świata z prawdziwego zdarzenia, po zdobyciu solidnych podstaw. Dla kogoś, kto przepracował już kilka spokojniejszych gatunków i chce wejść w świat silnie jadowitych ptaszników ze Starego Świata, złocisty baboon stanowi rozsądny krok naprzód, a przy tym jest po prostu zjawiskowo piękny. Tego nikt mu nie odbierze.
Harpactira pulchripes. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Republika Południowej Afryki (endemit), środowisko stepowe i sawannowe.