Holconia murrayensis: tropikalny szybkonóg, który wygląda groźniej niż jest
Wyobraź sobie pająka, który wygląda jak coś wyjętego z australijskiego horroru, ma szczękoczółki zdolne przebić skórę i potrafi przemieścić się przez całe terrarium, zanim zdążysz mrugnąć. Teraz wyobraź sobie, że siadasz z nim na dłoni i... nic się nie dzieje. Holconia murrayensis to jeden z tych gatunków, które kompletnie wywracają intuicję hodowcy do góry nogami.
Australijski gość, który przestraszył pół Europy
Holconia murrayensis pochodzi z Australii i należy do rodziny Sparassidae, czyli spahaczowatych. To nie jest mała rodzina: Sparassidae liczy tysiące gatunków, szczególnie licznie reprezentowanych w tropikalnej Azji, a wiele z nich regularnie trafia do Europy jako przypadkowi pasażerowie w skrzynkach z bananami czy towarem. Na naszym kontynencie spotyka się głównie pokrewne heteropody, praktycznie nieszkodliwe dla człowieka. Holconia murrayensis to jednak inny kaliber, dosłownie i w przenośni.
Do polskiej hodowli terrariowej gatunek trafił stosunkowo niedawno, bo zaledwie rok przed pojawieniem się pierwszych egzemplarzy na rynku. Co ciekawe, jeden z polskich hodowców był wśród pierwszych, którzy rozmnożyli go w kraju. Dziś można kupić zarówno małe, jak i większe osobniki, a cena oscyluje wokół 150 zł.
Wygląd
Duży, owłosiony, z nogami rozłożonymi na boki jak ramiona zapaśnika. Pierwsze dwie pary odnóży są wyraźnie dłuższe od tylnych, co nadaje Holconii charakterystyczną, płaską sylwetkę myśliwego przyczajonego tuż przy podłożu. Dorosły samiec ma stosunkowo małe głowotułowie i drobne ciałko, ale nogi rozkłada tak szeroko, że gatunek robi wrażenie dużo masywniejszego. Nogogłaszczki samca pokryte są miękkim futerkiem, zupełnie inaczej niż u krajowych kątników. Samica może wyrosnąć na znacznie większy okaz i to właśnie dorosłe lub niemal dorosłe samice robią na obserwatorach największe wrażenie. Chelicery są potężne i rzeczywiście zdolne przebić ludzką skórę, co jednak (jak zaraz się okaże) jest dużo mniej istotne, niż wygląda.
W terrarium
Holconia murrayensis to gatunek, który błyskawicznie weryfikuje, czy hodowca czyta materiały przed zakupem, czy po. Klucz do sukcesu? Absolutna suchość. Młode osobniki utrzymywane przy wyższej wilgotności padały. Nie ma wyjątków i nie ma kompromisu. Substrat to wyjałowiony torf wymieszany z mchem torfowcem, ale utrzymywany w warunkach niemal pustynnych. Dekoracje mogą być ciekawe: suszona tillandsia (mech hiszpański), mata kokosowa na dnie, a jako kryjówka sprawdzi się cokolwiek z przestronnym wnętrzem, choćby ceramiczna czaszka krokodyla.
Pojemnik najlepiej pionowy, w formie tuby. Holconia jest gatunkiem aktywnym i wędrującym, nie siedzi w miejscu.
Żywienie to jednocześnie jedyne źródło wody dla tego pająka. Holconia nie pije w ogóle, całą potrzebną wilgoć czerpie z pokarmu. To jeden z tych gatunków, przy których miska z wodą nie ma racji bytu. Tempo wzrostu jest imponujące: linienie po zaledwie dwóch posiłkach to norma, a kolejna wylinka pojawia się szybko po następnych karmieniach. Niektóre pająki właściwe linieją wręcz po każdym kolejnym jedzeniu.
Temperament i trudność hodowli
Tutaj zaczyna się najciekawsza część. Holconia murrayensis wygląda jak coś, czego nie chcesz mieć blisko twarzy, a zachowuje się jak pająk, który zdecydowanie woli uciec niż gryźć. Ugryzienie jest technicznie możliwe, szczękoczółki mają ku temu możliwości, ale jad jest słaby i nie stanowi realnego zagrożenia dla człowieka. W praktyce pająk ucieka przed kontaktem, a nie szarżuje na właściciela.
Jest jednak pewne "ale": ekstremalnie szybka. Przekładanie do czyszczenia to adrenalina gwarantowana. Jeden moment nieuwagi i pająk jest po drugiej stronie pokoju. Hodowcy, którzy trzymali ją na ręce, opisują to doświadczenie jako zaskakująco spokojne po stronie pająka i zaskakująco stresujące po własnej. Duże samice potrafią wzbudzić respekt nawet u osób z doświadczeniem przy mniejszych okazach.
Gatunek bywa mylony z Foneutrią, południowoamerykańską pająkówką uznawaną za jedną z najgroźniejszych na świecie. Sylwetki są podobne, ale różnice są wyraźne przy bliższym spojrzeniu: układ oczu Holconii jest inny, brak charakterystycznego kwadratu czterech dużych oczu obecnego u Foneutrii, a nogogłaszczki samca wyglądają zupełnie inaczej. To ważna identyfikacja, bo zawleczone do Europy Sparassidae są nieszkodliwe, podczas gdy przypadkowe spotkanie z Foneutrią to już zupełnie inna rozmowa.
Holconia murrayensis to gatunek dla hodowcy z doświadczeniem w obsłudze szybkich, aktywnych pająków. Nie wymaga skomplikowanego środowiska ani specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych, ale błyskawiczne tempo i konieczność utrzymania bardzo suchych warunków sprawiają, że nie jest to wybór na start.
Holconia murrayensis. Rodzina: Sparassidae (spahaczowate). Zasięg: Australia; gatunek bywa zawlekany do innych krajów.