Psalmopoeus cambridgei: Szybki diabeł z Trynidadu
Jest tańszy niż większość ptaszników na giełdzie. Jest powszechnie dostępny. Jest przez wielu hodowców traktowany jako gatunek "do oddania" albo "dla każdego". I właśnie dlatego tak łatwo go zbagatelizować. A potem pająk wylatuje z pojemnika, ląduje na twoim karku i próbuje ugryźć, zanim zdążysz mrugnąć okiem. Psalmopoeus cambridgei, ptasznik trynidadzki, ma w sobie coś, czego żadna etykietka z ceną nie odda.
Endemit z wysp na północy Ameryki Południowej
Ojczyzną ptasznika trynidadzkiego są wyspy Trynidad i Tobago, leżące na północy Ameryki Południowej. To gatunek endemiczny: nie znajdziesz go nigdzie poza tym archipelagiem. W naturze wiedzie żywot typowo nadrzewny. Buduje pajęczynowe gniazdo wysoko w koronach drzew, gęsto oblekając je ziemią i liśćmi, by stworzyć szczelne schronienie. Część osobników wybiera jednak życie bliżej ziemi, przy podstawach drzew. Klimat na Trynidadzie to klimat równikowy wilgotny z wyraźnym sezonem deszczowym od maja do stycznia. Takie warunki warto mieć w głowie podczas urządzania terrarium.
Gatunek bywa też opisywany pod starszymi nazwami Santaremia longipes oraz Psalmopoeus cambridgii. Po angielsku funkcjonuje jako "Trinidad Chevron", a po polsku właśnie jako ptasznik trynidadzki. Bliskim krewnym jest Psalmopoeus irminia (ptasznik wenezuelski): oba należą do tego samego rodzaju i łatwo dostrzec ich rodzinne podobieństwo.
Wygląd
Dorosła samica osiąga około 7 cm długości ciała przy rozpiętości odnóży bliskiej 20 cm. Samce są wyraźnie mniejsze (ciało do ok. 5 cm) i smuklejsze. Dymorfizm płciowy jest tu bardzo widoczny: samica to masywna, puchata pajęczyca o oliwkowo-brązowym zabarwieniu z charakterystycznym wzorem na odwłoku. Samiec wygląda przy niej niemal ascetycznie: węższe ciałko, bardziej puszyste nogi i po ostatniej wylince brak ornamentu na odwłoku, cały też robi się bardziej płowy.
Szczególnym znakiem rozpoznawczym gatunku są pomarańczowe akcenty na stopach (tarsus) i piętach (metatarsus). U samic wzór na odwłoku jest jasnobrązowy i wyraźny, u dojrzałych samców zanika. Młode osobniki do 2-3. wylinki mają głównie czarno-brązowe ubarwienie z różowo-czarnym ornamentem na odwłoku, z wiekiem stopniowo przyjmując oliwkową kolorystykę dorosłych. Warto wiedzieć, że okaz przed wylinką wygląda szaro i matowo: pełnię barw zobaczysz dopiero po udanej wylince. Od bliskiej kuzynki P. irminia odróżnia cambridgei mniej kontrastowe ubarwienie stóp.
W terrarium
Psalmopoeus cambridgei to gatunek nadrzewny, który nie kopie norek w podłożu jako priorytet. Terrarium powinno być przede wszystkim wysokie: dla dorosłego osobnika zaleca się wymiary około 20 x 20 x 40 cm (długość, szerokość, wysokość) z otwieraną przednią szybą i solidną wentylacją. Kluczowym elementem wyposażenia jest rura korkowa lub inna pionowa struktura, wokół której pająk zbuduje swoje gniazdo. A zbuduje na pewno: P. cambridgei niemal natychmiast obkleja kryjówkę pajęczyną i obsypuje ją substratem, tworząc szczelny, nieprzezroczysty bunkier. To zachowanie gatunkowe, zupełnie normalne i nie wymagające żadnej interwencji z twojej strony.
Jako podłoże dobrze sprawdza się włókno kokosowe lub torf. Wilgotność powinna utrzymywać się na poziomie 70-80%, co osiągamy przez regularne spryskiwanie podłoża i dekoracji. Warto wstawić miseczkę z wodą, choć niektóre osobniki skrupulatnie zasypują ją substratem. Temperatura w ciągu dnia powinna wynosić 24-28°C, nocami może spokojnie spaść do 20°C.
Żywienie nie nastręcza żadnych problemów: gatunek reaguje błyskawicznie na ofiarę i praktycznie nigdy nie odmawia jedzenia. Karmówkę podawać można z pęsety lub bezpośrednio do terrarium.
Temperament i trudność hodowli
Tutaj nie ma słodkich niespodzianek. Psalmopoeus cambridgei to jeden z szybszych i bardziej nieprzewidywalnych ptaszników, jakie możesz trzymać w domu. Przy przenoszeniu potrafi wystrzelić z pojemnika zanim zdążysz zamknąć pokrywę, wbiec na rękę, na kark, za obraz na ścianie. Wsadzanie rąk do terrarium bez solidnego przygotowania to proszenie się o ugryzienie. Dorosłe samice bywają agresywne przy karmieniu w stopniu, który może zaskoczyć nawet doświadczonego hodowcę.
Dobra wiadomość: jad P. cambridgei jest stosunkowo słaby i nie stanowi zagrożenia dla zdrowej osoby. Fangi dorosłego osobnika osiągają 1,5 cm długości i ugryzienie będzie bolesne, ale nie groźne. Gatunek nie posiada włosków parzących, co dla wielu hodowców jest dodatkowym atutem. Osoby z alergiami powinny jednak zachować ostrożność, jak przy każdym ptaszniku.
Rozmnażanie jest wyjątkowo proste: samica chętnie dopuszcza samca, kokon pojawia się po 6-9 tygodniach od kopulacji, a po kolejnych kilku tygodniach wylęga się od 80 do 200 młodych. Gatunek rośnie szybko. Na rynku jest tani i powszechnie dostępny.
Niedoceniany? Zdecydowanie. Dla niejednego hodowcy to właśnie P. cambridgei okazuje się tym pająkiem, od którego wszystko się zaczęło i do którego zawsze się wraca.
Psalmopoeus cambridgei (Pocock, 1895). Zasięg: Trynidad i Tobago (endemit).