Sericopelma sp. 'Boquete': powrót starego znajomego w spódnicy
Jest takich kilka gatunków, które gdy wchodzą do terrarium, to nie tyle zajmują przestrzeń, co ją przejmują. Sericopelma sp. 'Boquete' należy do tej kategorii bez żadnych wątpliwości. Tłusta, gruba, ruda i brązowa, z odnóżami lśniącymi po świeżej wylince jak lakierowane, patrzy na świat z miną kogoś, kto wie, że jest największy w pokoju. I zazwyczaj ma rację.
Skąd przybywa ten kolos
Nazwa gatunku pochodzi najprawdopodobniej od Boquete, malowniczego miasteczka w górskiej Panamie, popularnego wśród turystów i miłośników kawy. Formalnie gatunek nie ma jeszcze opisanego statusu naukowego, co w świecie ptaszników zdarza się nierzadko, szczególnie gdy mowa o okazach odławianych lub hodowanych zanim taksonomia zdążyła je skatalogować. Określenie "sp." w nazwie oznacza właśnie tę taksonomiczną tymczasowość, która jednak hodowcom nie przeszkadza, bo pająk robi robotę bez względu na to, czy naukowcy wpisali go już do odpowiedniego rejestru.
Wygląd, czyli co to znaczy "robić wrażenie"
Samiec Sericopelma sp. 'Boquete' robi ogromne wrażenie. Samica robi wrażenie jeszcze większe. Odwłok rudawy, wyraźnie masywny, karapaks brązowy z kolorowymi krawędziami, które spójnie korespondują z barwą odwłoka. Całość sprawia wrażenie zwierzęcia zbudowanego solidnie, bez zbędnych ozdóbek, ale z klasą.
Młode osobniki mają na odnóżach charakterystyczne wzory przypominające pantofelki. To jeden z tych urokliwych detali, który sprawia, że juvenilesy wyglądają niemal zabawnie przy swoich rozmiarach. U dorosłych osobników wzory zanikają, jakby pająk w pewnym momencie postanowił porzucić młodzieńcze ozdoby i przejść na powagę. Po wylince odnóża nabierają delikatnego połysku, tak zwanego żelika, który doświadczeni hodowcy traktują jako sygnał ostrzegawczy: nakarm mnie nie teraz, bo mogę za chwilę zacząć liniać.
W terrarium
Sericopelma sp. 'Boquete' to gatunek naziemny, ale z silnym instynktem kopacza. Nie należy jej mylić z ptasznikami nornymi, które spędzają życie pod ziemią i rzadko wychylają nosk, ale podłoże jest dla niej czymś więcej niż tylko podłożem. To materiał do pracy. Środowisko, które urządza według własnego widzimisię. Architect terrarium, można powiedzieć.
Odpowiednie ustawienie to głęboka warstwa substratu, koniecznie wystarczająca, żeby pająk miał komfort psychiczny podczas reorganizowania swojego królestwa. Sprawdzone rozwiązanie to tuba z grubą warstwą podłoża, kryjówka z korka zakopana częściowo w substrat, mech i ścinki kokosowe jako dodatki strukturalne. Korek zakopany po brzegi? Pająk i tak przeorganizuje wszystko po swojemu w ciągu pierwszej nocy, więc nie ma sensu przeprowadzać rygorystycznej aranżacji. Lepiej dać materiał i wolną rękę.
Głębokości podłoża nie wolno żałować. To jeden z tych gatunków, przy których skąpstwo na substracie zemści się gorzkim humorem: pająk będzie nerwowy, aktywny nie w tych momentach co trzeba, i generalnie niezadowolony z warunków.
Żywienie i codzienna obsługa
"Ogromne żarłoczne ptaszniki" to określenie, które pada wprost z obserwacji hodowców. Sericopelma sp. 'Boquete' je chętnie i dużo, co przy jej rozmiarach nie dziwi. Dobry apetyt to tutaj norma, nie wyjątek.
Są jednak momenty, kiedy karmienie należy wstrzymać. Połysk odnóży po wylince, wspomniane żelik, to sygnał, że pająk jest świeżo po lince lub szykuje się do kolejnej. W takiej sytuacji kilka dni aklimatyzacji i obserwacji zamiast natychmiastowego wpuszczania świerszcza to decyzja, którą każdy rozsądny hodowca podejmie bez żalu.
Temperament i trudność hodowli
Nie ma tu mowy o gatunku polecanych początkującym. Nie dlatego, że Sericopelma sp. 'Boquete' jest wyjątkowo agresywna czy obronna, ale dlatego, że sam rozmiar tego zwierzęcia stawia poprzeczkę wyżej. Duży pająk to większy stres przy obsłudze, większe ryzyko przy ucieczce, większe konsekwencje ewentualnych błędów. To gatunek dla osób, które mają już za sobą kontakt z większymi ptasznikami i wiedzą, jak się zachowywać spokojnie, przewidywalnie i bez zbędnych ruchów.
Samica na rynku wtórnym pojawia się rzadko. Kto miał samca, pamięta ten widok na długo, bo rozmiar robi tu robotę równie skutecznie co u samicy. Kto teraz wprowadza samicę do swojej kolekcji, może być spokojny: to gatunek, który zostaje w pamięci i w terrarium na wiele lat.
Sericopelma sp. 'Boquete'. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Panama (okolice Boquete).