Baza wiedzy

451 gatunków pająków hodowlanych. Szukaj po nazwie albo przeglądaj wg grupy.

Sericopelma generala: kostarykański olbrzym, którego prawie nie ma

Grupa🕷️ Ptasznik
Tryb życia🌍 Naziemne
TrudnośćZaawansowany
Region📍 Kostaryka
RodzajSericopelma

Wyobraź sobie, że szukasz określonego ptasznika w polskich i europejskich hodowlach, piszesz do kolejnych hodowców, przeglądasz giełdy i fora, a wszędzie napotykasz tę samą odpowiedź: nie ma, nie słyszałem, może gdzieś w Czechach. Taki właśnie jest Sericopelma generala, zwany po angielsku Costa Rican Coffee And Red Tarantula. Gatunek, który większość hobbyistów zna wyłącznie z nazwy i może jednego rozmytego zdjęcia w sieci.

Kostarykański olbrzym z historią

Sericopelma generala pochodzi z Kostaryki, kraju, który mógłby spokojnie kandydować do tytułu światowej stolicy różnorodności biologicznej. W starszej literaturze można spotkać inną nazwę tego gatunku: Sericopelma generalum. To jeden z tych taksonomicznych drobiazgów, które sprawiają, że kolekcjonerzy muszą sprawdzać dwie nazwy jednocześnie, szukając czegokolwiek w internecie.

W swoim naturalnym środowisku ten pająk radzi sobie z naprawdę dużą dobową rozpiętością temperatur. Za dnia słupek rtęci potrafi wskoczyć do 30 stopni Celsjusza, nocą zaś spada do zaledwie 15. To informacja ważna nie tylko jako ciekawostka przyrodnicza, ale też konkretna wskazówka hodowlana: ten gatunek potrzebuje wieczornego chłodzenia znacznie bardziej, niż wynikałoby to z tropikalnych skojarzeń.

Wygląd

Już sama sylwetka robi wrażenie. Sericopelma generala dorasta do 8 centymetrów długości ciała, co plasuje go w gronie największych pająków na świecie. Rozmiarami i ogólną budową przypomina legendarną Theraphosa blondi, czyli ptasznika Goliata. To nie przypadkowe zestawienie, bo oba gatunki reprezentują podobny typ masywnego, potężnie zbudowanego ptasznika naziemnego.

Ubarwienie zmienia się wraz z wiekiem i fazą linki. Młode osobniki mają szarą tarczkę grzbietową i odnóża w tym samym, chłodnym odcieniu. Odwłok jest ciemny, porośnięty rzadkimi, czerwonawymi włoskami, co pewnie zainspirowało angielską nazwę z kawowo-czerwonym akcentem. Po linieniu pająki te przybierają jednak czarną barwę, intensywną i jednolitą. Przez chwilę po wylince wyglądają jak wycięte z jedwabistej czerni.

W terrarium

Skoro mowa o hodowli: wymagania temperaturowe są tutaj kluczowe i, na szczęście, niezbyt wygórowane. Sericopelma generala nie potrzebuje wysokich temperatur. W dzień wystarczą 24-25 stopni Celsjusza, natomiast nocą pożądane są spadki do 18-20 stopni. To oznacza, że w polskim klimacie, szczególnie jesienią i zimą, terrarium może stać w chłodniejszym pomieszczeniu bez żadnego dogrzewania. Latem warto zadbać o to, żeby temperatura nie przekraczała 25 stopni przez zbyt długi czas.

Gatunek naziemny o masywnej budowie potrzebuje odpowiednio przestronnego terrarium z głęboką warstwą podłoża do kopania. Podobnie jak Theraphosa blondi, lubi mieć gdzie wygrzebać sobie schronienie. Wilgotność powinna być umiarkowana, z możliwością wysychania jednej strony podłoża, co pozwala pająkowi samodzielnie wybierać komfortowe mikrośrodowisko. Co do karmienia: przy takich gabarytach mowa oczywiście o odpowiednio dużych świerszczach, karaczanach i innych ofiarach dopasowanych do wielkości zwierzęcia.

Temperament i trudność hodowli

Właśnie tu informacje zaczynają być skąpe, bo i doświadczeń hodowlanych jest na świecie naprawdę niewiele. Sericopelma generala to gatunek wyjątkowo rzadko spotykany w kolekcjach. Jeden z niewielu polskich hodowców posiadających ten gatunek otrzymał samicę jako prezent od kolegi. Tak właśnie wygląda obieg tego pająka w środowisku: nie przez giełdy, lecz przez sieć znajomości i odrobinę szczęścia.

Sama rarytasowość sprawia, że trudno sklasyfikować go na standardowej skali trudności. Z jednej strony wymagania temperaturowe są skromne i całkowicie do opanowania. Z drugiej strony brak szerokiej wiedzy hodowlanej, nikła dostępność na rynku i prawdopodobnie trudna do przewidzenia dostawa młodych osobników czynią go gatunkiem dla kogoś z doświadczeniem i cierpliwością. Jeśli marzysz o posiadaniu Sericopelma generala, najlepsza strategia to budowanie kontaktów w środowisku hodowlanym i spokojne czekanie na okazję, bo ogłoszenia pojawiają się bardzo rzadko.

Ten pająk to zdecydowanie nie pozycja dla osoby szukającej swojego pierwszego ptasznika. To raczej nagroda za lata zbierania doświadczeń i kontaktów, wisienka na torcie kolekcji, o której opowiada się znajomym z widoczną satysfakcją w głosie.


Sericopelma generala. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Kostaryka.