Caribena versicolor: pluszak z Martyniki w twoim terrarium
Wyobraź sobie, że kupujesz pająka intensywnie niebieskiego, niemal fosforyzującego, jakby ktoś obsypał go brokatem. Kilkanaście wylin później z tego samego osobnika wychodzi coś kompletnie innego: bordowo-pluszowy olbrzym o niebiesko-zielonym karapaksie i gęstym, puchatym owłosieniu odwłoka. Nie pomyliłeś pudełek. To właśnie Caribena versicolor, endemit z Martyniki i prawdopodobnie jeden z najpiękniej ubarwionych pająków na świecie.
Karaibski endemit z kolorową historią
Martynika to niewielka wyspa na Morzu Karaibskim, należąca do archipelagu Małych Antyli i jednocześnie do Francji (a tym samym do Unii Europejskiej). C. versicolor nie występuje nigdzie indziej na świecie, co czyni go endemitem w pełnym tego słowa znaczeniu. W naturze gatunek zamieszkuje górne partie lasów deszczowych: szuka schronienia w pęknięciach kory i dziuplach drzew, plecie gęste pajęczynowe gniazda i praktycznie nie schodzi na ziemię. Ciepły klimat wyspiarki funduje mu temperatury rzędu 25-28°C w ciągu dnia i łagodne, 22-24-stopniowe noce. To środowisko ukształtowało pająka nadrzewnego z prawdziwego zdarzenia i należy o tym pamiętać przy urządzaniu terrarium.
Gatunek opisał Walckenaer w 1837 roku, a nazwa rodzajowa Caribena wprost nawiązuje do wyspy, z której pochodzi. Przez lata klasyfikowano go w rodzaju Avicularia, skąd ostatecznie trafił do Caribena. Potocznie mówi się o nim "pluszak świata pająków" i trudno się z tym nie zgodzić.
Wygląd
Tu robi się naprawdę interesująco. Maluchy wychodzą z kokonu kompletnie niebieskie, lśniące, jakby oblane lakierem. Hodowcy opisują je jako "małe niebieskie bąble obsypane brokatem". Z każdą wylinką obraz się jednak zmienia: około czwartego, piątego stadium na odwłoku zaczyna pojawiać się czerwień, niebieskie ciało nabiera fioletowego odcienia, a od szóstej, siódmej wylinki kolory dorosłego osobnika coraz mocniej dominują. Końcowy efekt to spektakularny pająk z niebiesko-zielonym karapaksem, zielonkawymi chelicerami, bordowo-pluszowym owłosieniem odwłoka i fioletowo-czerwonymi nogami. Na odwłoku widoczna jest charakterystyczna plamka skupiska włosków parzących, zwana "lusterkiem". Samice dorastają do 12-14 cm rozstawu nóg i około 6 cm długości ciała. Samce są wyraźnie mniejsze, mniej puchate i choć świeżo po ostatniej wylince wyglądają efektownie, z czasem ich kolory bledną niemal całkowicie.
W terrarium
C. versicolor to typowy arborealist: całe życie spędza w górnych partiach pojemnika, gdzie tka gęste tunele i gniazdo z pajęczyny. Terrarium musi być pionowe z solidną wentylacją przy wieczku, bo pająk dosłownie tam mieszka. Dobra cyrkulacja powietrza u góry i u dołu to absolutna podstawa, nie opcjonalny dodatek.
Podłoże (włókno kokosowe lub torf) pełni tu inną rolę niż przy gatunkach naziemnych: jest głównie rezerwuarem wilgotności, bo pająk na ziemię prawie nie schodzi. Wysokość warstwy substratu to mniej więcej jedna czwarta pojemnika. Do środka warto włożyć pionowy korek lub gałązkę, po której pająk zakotwi swoją sieć. Bez takiego punktu oparcia każde otwarcie terrarium rozrywa gniazdo i pająk musi je budować od zera, co kosztuje go masę energii.
Temperatury najlepiej utrzymywać w przedziale 25-28°C. Gatunek toleruje chwilowe wzrosty do 30°C lepiej niż kopacze i norowe ptaszniki, bo w naturze przebywa w koronach drzew, gdzie słońce grzeje mocniej. Pokojowe warunki polskich mieszkań zwykle wystarczają bez dogrzewania.
Wilgotność rzędu 70-85% osiąga się regularnym spryskiwaniem ścianek i elementów wystroju, bo pająk pije, spijając krople z powierzchni, nie z miseczki. Kluczowe zastrzeżenie: dużo wilgoci przy słabej wentylacji to wyrok śmierci. Połączenie mokrego powietrza z brakiem cyrkulacji dosłownie gotuje pająka, szczególnie juvenilesy. Spryskuj regularnie, wentyluj porządnie.
Jeśli chodzi o żywienie, C. versicolor to żarłok o wyraźnych upodobaniach. Najlepiej sprawdzają się karaczany tureckie (Shelfordella tartara): aktywne, wspinają się po ściankach i same trafiają na pająka siedzącego wysoko w sieci. Świerszcze idą na dno i pająk ich po prostu nie wyczuwa. Larwy owadów, na przykład mącznik, są przez karibuny zwykle ignorowane. Rozmiar karmówki musi być dobrany do rozmiaru pająka: podanie za dużego owada małemu spiderlingowi to jeden z głównych powodów, dla których gatunek ma niezasłużoną reputację "padliwca". Dorosłe osobniki karmi się raz w tygodniu, tyle ile zjedzą.
Temperament i trudność hodowli
Caribena versicolor to pająk spokojny i stosunkowo powolny jak na nadrzewce. Przy zagrożeniu woli uciec niż gryźć, choć potrafi skakać i szybować przy upadku niczym mały szybowiec, co przy otwieraniu terrarium wymaga uwagi. Włoski parzące (typ II) ma skupione w widocznej plamce na odwłoku, ale aktywnie ich nie wyczesuje. Jad jest słaby, porównywalny z pszczelim, więc ukąszenie u zdrowego dorosłego człowieka nie wywołuje poważnych konsekwencji.
Gatunek polecany jest początkującym, z jednym poważnym zastrzeżeniem: wymaga regularnego spryskiwania. Dwa tygodnie bez nawadniania mogą skończyć się śmiercią samicy z odwodnienia. Poza tym jest odporny i niewymagający. Reputacja "padliwca" wynika wyłącznie ze złej karmówki albo za wilgotnego i za słabo wentylowanego lokum.
Samice żyją 6-7 lat, samce 2-3 lata, przy czym po ostatniej wylince samiec ma przed sobą już tylko kilka miesięcy. Jako gatunek objęty CITES Załącznikiem III, sprzedaż w obrębie Unii Europejskiej nie wymaga dodatkowej dokumentacji. Eksport poza UE wymaga zaświadczeń o urodzeniu w niewoli.
Gdy kupisz swojego pierwszego niebieskiego brokat-pająka i po kilkunastu miesiącach zobaczysz, jak wyłazi z wylinki w pełnym bordowo-pluszowym stroju, zrozumiesz, dlaczego C. versicolor od lat znika ze stocków hodowców niemal natychmiast po wystawieniu.
Caribena versicolor. Rodzina: Theraphosidae, podrodzina Aviculariinae. Zasięg: endemit Martyniki (Antyle Mniejsze, Morze Karaibskie).