Latrodectus menavodi: czarna perła z Madagaskaru
Wyobraź sobie pająka, który przy każdej próbie dotknięcia robi jedną rzecz: ucieka. Nie straszy, nie przyjmuje postawy obronnej, nie próbuje kąsać. Po prostu znika w kąt sieci i czeka, aż zagrożenie minie. Taki właśnie jest Latrodectus menavodi, wdówka z Madagaskaru, która w terrariowej społeczności uchodzi za gatunek zaskakująco spokojny, a przy tym wizualnie kapitalny. Jeśli interesują cię pająki sieciowe z charakterem i historią zapisaną na ciele, ten endemit z Czerwonej Wyspy ma ci sporo do powiedzenia.
Wyspa tylko dla niej
Latrodectus menavodi to klasyczny wyspowy endemit: żyje wyłącznie na Madagaskarze i Komorach, nigdzie indziej na świecie nie występuje naturalnie. Madagaskar od milionów lat funkcjonuje jako biologiczna wyspa-laboratorium, produkując gatunki, których nie znajdziesz na żadnym innym kontynencie. L. menavodi wpisuje się w tę tradycję perfekcyjnie. To jeden z 34 gatunków rodzaju Latrodectus rozsianych po całym globie, a wszystkie są do siebie anatomicznie zadziwiająco podobne. Różnice kryją się w szczegółach ubarwienia i wzoru, i właśnie tu madagaskarska wdówka ma swój moment.
Wygląd
Samica L. menavodi to pająk wyraźnie dwukolorowy, z lśniącym, czarnym ciałem i akcentami czerwieni, pomarańczu oraz białych kropeczek na zaokrąglonym odwłoku. Białe plamki rozmieszczone są nieregularnie, środkowa zdaje się dzielić na dwie mniejsze, co nadaje wzorowi wrażenie żywego, asymetrycznego ornamentu. Czerwony akcent widać nie tylko z góry, ale również od spodu odwłoka i z tyłu. Odnóża są całkowicie czarne, co od razu odróżnia ten gatunek od bliskiego krewniaka, L. elegans, u którego pojawiają się brązowe fragmenty nóg.
Ciekawostka dla hodowców zaczynających przygodę z gatunkiem: młode samice mają wyraźnie czerwony karapaks. To cecha przejściowa. Z każdą kolejną wylinką czerwień blednie, aż po około dwóch wylinkach karapaks staje się głęboko czarny, typowy dla dorosłej samicy. Samce są znacznie mniejsze i bardziej czerwone, jednak jak u wszystkich wdów żyją krótko. Dymorfizm płciowy jest tu ostry i nie do pomylenia.
Gatunek należy do rodziny Theridiidae (omatnikowate), co tłumaczy charakterystyczną technikę polowania, o której za chwilę. Rozmiarowo L. menavodi to jeden z okazalszych przedstawicieli wdów w hodowli: wyrośnięta samica robi wrażenie masą ciała, jest wyraźnie solidniejsza od wielu kuzynek z rodzaju.
W terrarium
Wdówka z Madagaskaru jest pająkiem sieciowym i to sieć stanowi absolutne centrum jej życia. Nie buduje spektakularnych, rozbudowanych gniazd, ale to, co tworzy, jest funkcjonalne i lepkie w stopniu, który robi wrażenie nawet na doświadczonych hodowcach: na nitce sieci gołym okiem widać krople kleju. Ofiara owadzia nie ma żadnych szans na ucieczkę.
Technika łowiecka jest typowa dla omatnikowatych: pająk błyskawicznie owija schwytaną zdobycz pajęczyną, unieruchamia ją, a dopiero potem aplikuje jad. Obserwowano podwójne ukąszenie podczas karmienia jednym świerszczykiem. Po uśpieniu ofiary pająk zanosi ją w spokojny kąt sieci i powoli konsumuje. Sam w sobie nie poluje aktywnie, siedzi w miejscu i czeka. To pająk kontemplacyjny.
Budowa sieci przebiega powoli: przez pierwsze dziesięć godzin zmiany są minimalne, wyraźna struktura pojawia się dopiero po dobie. Pająk wkomponowuje w swój system elementy wystroju, kamienie, korzonki, wszystko staje się szkieletem sieci.
Co do samego terrarium: kluczem jest niska wilgotność. Podłoże ma drugorzędne znaczenie, niektórzy hodowcy trzymają gatunek całkowicie bez substratu. Sprawdza się włókienko kokosowe lub granulat akwarystyczny. Jako dekoracje świetnie sprawdzają się korzonki wrzośca i korzonki masywne, bo pająk natychmiast oplata je siecią, tworząc efektowną strukturę. Kawałek łupku rozłupanego daje dyskretną kryjówkę, choć gatunek chętnie przebywa na widoku.
Co ciekawe: L. menavodi nie wspina się po gładkich pionowych powierzchniach. Bez sieci porusza się jedynie po poziomym podłożu, dość niezdarnie. To praktyczna informacja przy obsłudze.
Temperament i trudność hodowli
Latrodectus menavodi to jeden z tych pająków, o których hodowcy mówią wprost: bezobsługowy. Siedzi całe życie w jednym miejscu, je regularnie, nie sprawia kłopotów. Przy zagrożeniu ucieka i ukrywa się, nigdy nie wykazuje agresji. Charakterystycznym zachowaniem obronnym jest powolne, flegmatyczne bujanie na sieci, wolniejsze od szybkich drgań znanych u sosznika, i, zdaje się, unikatowe w tej formie wśród sieciowców.
Pod względem toksyczności gatunek jest bezpieczny. Jad zawiera alfa-latrotoksynę charakterystyczną dla całego rodzaju, ale w relatywnie niskim stężeniu. Chelicery samicy są małe, do skutecznego ukąszenia człowieka musiałaby być wyjątkowo duża i dociśnięta do cienkiej skóry. Gatunek jest legalny w Polsce bez zezwoleń i zaliczany do grupy tak zwanych legalnych wdów. Mimo to trzymanie go na dłoni to nadal coś, co zostawia się dla zaawansowanych hodowców, którzy dobrze rozumieją biologię rodzaju.
Gatunek polecany jest osobom z doświadczeniem w hodowli pająków sieciowych, które cenią obserwację zachowania i chcą mieć w kolekcji coś naprawdę egzotycznego, bez zbędnych komplikacji przy codziennej opiece.
Latrodectus menavodi. Rodzina: Theridiidae (omatnikowate). Zasięg: Madagaskar i Komory (endemit).