Latrodectus obscurior: wdowa, która przyjechała autobusem
Wyobraź sobie: jesteś na Madagaskarze, stołujesz się w przydrożnej restauracji, a w plecaku masz pojemnik z właśnie odłowionym pająkiem. Wracasz do busa, a pojemnik gdzieś przepada. Odjechał. Razem z pająkiem. Gdzieś tam, w lokalnej komunikacji, krążyła sobie żywa czarna wdowa. Zachowało się tylko jedno zdjęcie z tej wyprawy. I tak właśnie do hodowli trafiła Latrodectus obscurior, wdowa madagaskarska, która udowodniła, że charakter ma na miarę swojej reputacji.
Skąd pochodzi i gdzie mieszka
Latrodectus obscurior pochodzi z Madagaskaru i Wysp Zielonego Przylądka. Na Madagaskarze jest jednym z kilku gatunków wdów naturalnie tam występujących, co samo w sobie brzmi jak ostrzeżenie. W naturze ten pająk szuka miejsc, które zapewniają zarówno stabilność konstrukcji, jak i dostęp do pokarmu: szczeliny, zacienione zakamarki, miejsca gdzie owady same się pchają. Przydrożna restauracja? Idealnie. Dla wdowy to po prostu dobre łowisko.
Wygląd
Dorosła samica osiąga około 1 cm długości ciała, a z odnóżami robi się z niej całkowite 3 cm. Czarna, z delikatnym odcieniem brązu i tą charakterystyczną czerwoną klepsydrą na spodniej stronie odwłoka. Widok robi wrażenie, szczególnie gdy pająk wisi spodem w swojej sieci i klepsydra dosłownie patrzy na ciebie. Samce są znacznie mniejsze, bo zaledwie do 0,5 cm z odnóżami, i po kopulacji z reguły nie mają okazji się pochwalić swoim wyglądem. Samica ich zjada. To klasyka gatunku.
W terrarium
Hodowla L. obscurior jest zaskakująco prosta, co chętnie powtarzają doświadczeni hodowcy wdów. Kluczem do sukcesu jest jedno: odpowiedni pojemnik na każdym etapie życia pająka.
Maluchy najlepiej umieszczać w małych pojemniczkach, kliszówkach albo sossjerkach, gdzie szybko zabudują przestrzeń pajęczyną. Można też posadzić kilka razem, co pozwala im wspólnie zbudować większą, mocniejszą sieć. Uwaga: należy liczyć się ze stratami. Nie są kanibale z zamiłowania, ale wypadki się zdarzają. Gdy pająk rośnie, przeprowadza się do coraz większego lokum. Ważne, żeby nie przenosić ich zbyt często: każda przeprowadzka to dla wdowy konieczność budowania sieci od nowa.
Z wystroju można w zasadzie zrezygnować. Podłoże nie jest potrzebne, a mokre może wręcz zaszkodzić. Jeśli chcesz coś dodać ze względów estetycznych, niech będzie suche. Gałązki, kawałek papieru, sztuczna roślinność: wszystko to służy pająkowi jako stelaż do sieci. Jeden praktyczny tip: uważaj na pojemniki z zakręcanym wieczkiem. Wdowa często buduje sieć właśnie tam, a odkręcając wieczko możesz ją owinąć w rulonik. Sprytnym obejściem jest ustawienie pojemnika do góry nogami, wtedy pająk zabudowuje wyższe partie (czyli teraz dno), a ty masz łatwiejszy dostęp do usuwania resztek pokarmu.
Temperatura może oscylować wyżej, choć pająk radzi sobie nawet poniżej 20°C. Wilgotność powinna być niska: wdowa pobiera wodę z pokarmu i nie potrzebuje regularnego pryskania. Jeśli już chcesz dać jej wodę, wystarczy mała kropelka na pajęczynę. Młode są szczególnie wrażliwe: zbyt wysoka wilgotność może je zabić, a zbyt duże krople wody to dla nich prawdziwa pułapka.
Żywienie
Karmienie nie sprawia tu większych problemów. Maluchy, choć naprawdę maleńkie po wylęgu, dają radę z muszkami owocówkami i wylegiem świerszcza, byleby pokarm wylądował na sieci. Sieć jest kluczem: wdowa nie poluje aktywnie na podłożu, czeka aż ofiara sama wpadnie w pułapkę.
Dorosłe samice potrafią złapać ofiary znacznie większe od siebie. Działają błyskawicznie: podbiegają, owijają ofiarę siecią, kilkukrotnie kąsają i czekają aż jad zrobi swoje. Dopiero potem spokojnie ucztują. Gdy ma się większy pojemnik, samica buduje też dodatkowe lepkie nici zwisające do dna. Wtedy można karmić nawet naziemnym pokarmem, który przyklejając się do takiej nici ruchami przywoła wdowę z góry.
Temperament i trudność hodowli
Czarne wdowy mają fatalną reputację, często mocno przesadzoną. L. obscurior jest jednym z mniej jadowitych przedstawicieli rodzaju, co czyni ją dobrym wyborem na pierwszą wdowę w kolekcji. Nie jest agresywna. Kąsa w ostateczności, gdy zostanie niechcący przygnieciona. Oceniając ją na tle całego rodzaju Latrodectus (31 gatunków!), jest wyraźnie spokojniejsza.
Jad wciąż jest neurotoksyczny, bo to wszak wdowa, więc odpowiedni szacunek i ostrożność przy pracach w terrarium są obowiązkowe. Jednak sama hodowla jest naprawdę nieskomplikowana: rekomendowana dla średniozaawansowanych hodowców, którzy chcą spróbować czegoś z tego rodzaju, nie rzucając się od razu na głęboką wodę.
Samica po ostatniej wylince może żyć rok lub dwa, samce kilka miesięcy. Kokon jest składany stosunkowo szybko po kopulacji: w dobrej temperaturze nawet po tygodniu. Kolejne kokony pojawiają się co dwa tygodnie, a każdy może zawierać kilkadziesiąt młodych. Samica z kokonem, która trafiła do hodowcy z Madagaskaru, zaczęła wylęgać się już w trakcie transportu. Rozbiegała się po pojemniku. Jak to wdowa: własny rytm, własne zasady.
Latrodectus obscurior. Rodzina: Theridiidae. Zasięg: Madagaskar i Wyspy Zielonego Przylądka.