Nhandu chromatus: czerwono-biały wulkan z Brazylii
Wyobraź sobie, że otwierasz terrarium, żeby przełożyć pająka do nowego lokum, a ten wyskakuje naprzeciw ciebie z przyjętą postawą ataku i chelicerami wycelowanymi prosto w twoją dłoń. Pęseta drży, serce przyspiesza, refleks działa za ciebie. Witaj w świecie Nhandu chromatus, gatunku, przy którym nudny nie jest żaden dzień.
Brazylijski charakter w stu procentach
Nhandu chromatus pochodzi z Brazylii, gdzie zamieszkuje wilgotne lasy deszczowe. Cały rodzaj Nhandu jest endemitem tego kraju: wszystkie jego gatunki żyją wyłącznie w Brazylii i nigdzie indziej na świecie. Rodzaj opisano w 1986 roku, co czyni go stosunkowo młodym z punktu widzenia systematyki. W naturze pająk grzebie lub zajmuje gotowe norki w wilgotnym, leśnym podłożu, czekając na ofiarę w chłodnym cieniu.
Na rynku hodowlanym gatunek jest od dawna dobrze zakorzeniony: tani, powszechnie dostępny i natychmiast rozpoznawalny wśród pająkiarzy. Bywa mylony z Acanthoscurria geniculata ze względu na kremowo-czarne paski na nogach, a czasem też z Grammostola pulchripes. Różni je jeden charakterystyczny szczegół: Nhandu chromatus ma jasny, kremowy karapaks z ciemniejszym zaznaczeniem jedynie przy oczach. Grammostola ma karapaks wyraźnie ciemny lub wręcz czarny. W starszych katalogach możesz jeszcze trafić na niepoprawne nazwy Vitalius cristatus albo Lasiodora cristata, ale obie dawno już wyszły z użycia.
Wygląd
Dorosła samica Nhandu chromatus nie pozostawia nikogo obojętnym. Rude włoski pokrywające odwłok, jaskrawy żółto-czerwony tyłeczek, czarne błyszczące chelicery i charakterystyczne kremowo-czarne paski na nogach tworzą ubarwienie, które hodowcy określają po prostu jako efektowne. Bezpośrednio po wylince kolory są wyjątkowo nasycone: czerwień chelicerów i kontrast pasków wyglądają wtedy niemal nierealnie pięknie, jakby ktoś przykręcił nasycenie do oporu.
Dorosłe samice osiągają około sześciu centymetrów długości ciała i są wyraźnie masywniejsze od samców. Samce mają haki na goleniach pierwszej pary nóg i widoczne bulbusy na nogogłaszczkach. Barwa obu płci jest do siebie zbliżona, a płeć można określić już u niedorosłych osobników, przyglądając się budowie płytki płciowej.
W terrarium
Nhandu chromatus to gatunek naziemny i norowy, więc terrarium powinno oferować odpowiednio głęboki substrat. Włókno kokosowe zmieszane z wermikulitem sprawdza się tu znakomicie: wermikulit pełni rolę bufora wilgotnościowego i pomaga utrzymać wymaganą wilgotność na poziomie 70 do 80 procent. Dobrym uzupełnieniem jest mech torfowiec i duże ilości torfu, które pozwalają pająkowi samodzielnie uformować norę według własnych preferencji. Ptasznik chętnie kopie, więc im głębszy substrat, tym lepiej.
Temperatura w terrarium powinna wynosić 25 do 28 stopni Celsjusza z nocnym spadkiem do około 23 stopni. Miska z wodą to element obowiązkowy: gatunek wychodzi z nory po uzupełnieniu wody, co świadczy o tym, że jej brak po prostu zauważa. Nhandu chromatus znosi krótkotrwałe przesuszenie bez dramatycznych następstw, ale skoro pochodzi z wilgotnych tropików, nie ma sensu tego sprawdzać.
Kryjówka jest niezbędna. Kawałek kory korkowej, plastikowa tuba lub jaskinia z kory sprawdzają się równie dobrze. Przed linieniem pająk szczelnie oplata kryjówkę pajęczyną, tworząc bunkier niedostępny dla nikogo z zewnątrz: znika w środku i przez jakiś czas po prostu go nie ma. To jedno z bardziej charakterystycznych zachowań tego gatunku.
Po wylince nie podawaj pokarmu, dopóki chelicery są jeszcze czerwone: to znak, że pancerz nie stwardniał. Kiedy pająk wróci do formy, chętnie atakuje duże karaczany brazylijskie, szarańczę i inne stosowne ofiary. Warto wiedzieć, że ptaszniki mają imponujące zdolności regeneracyjne: uszkodzona noga odrasta całkowicie przy kolejnej wylince.
Temperament i trudność hodowli
I tu dochodzimy do sedna sprawy. Nhandu chromatus jest oficjalnie polecany dla początkujących, ale z jednym wyraźnym zastrzeżeniem: branie go na ręce to zły pomysł. Ten pająk regularnie przyjmuje postawę obronną, bardzo chętnie eksponuje chelicery i nie potrzebuje wielu powodów, żeby okazać hodowcy dezaprobatę w sposób niezostawiający wątpliwości. Ukąszenie jest, lekko mówiąc, nieprzyjemne, a cały rodzaj Nhandu cieszy się wśród hodowców reputacją gatunków wyjątkowo zadziornych.
Pielęgnacja jest jednak naprawdę prosta. Pająk jest odporny na wahania temperatury i wilgotności, regularnie je i sprawnie reaguje na zmiany w środowisku. Jako drugi lub trzeci pająk w kolekcji sprawdza się świetnie: daje znacznie więcej emocji niż spokojne gatunki meksykańskie, nie wymagając przy tym specjalistycznej wiedzy ani skomplikowanego wyposażenia.
Rozmnażanie jest stosunkowo bezproblemowe. Dorosła para kopuluje bez większych komplikacji, choć samica bywa agresywna wobec samca i trzeba zapewnić mu szybką drogę ucieczki. Kokon pojawia się po jednym do dwóch miesięcy i może zawierać nawet 2000 nimf. Samice dożywają 16 do 18 lat, samce giną 2 do 3 lat po ostatniej wylince.
Nhandu chromatus to pająk z charakterem. Nie dla każdego i nie do wszystkiego. Ale jeśli chcesz czegoś pięknego, dostępnego i gwarantującego więcej emocji niż przeciętny wieczór przed telewizorem, ten czerwono-biały wulkan z Brazylii czeka właśnie na ciebie.
Nhandu chromatus. Zasięg: Brazylia, lasy deszczowe.