Phoneutria nigriventer: bananowy gość z jednym z najsilniejszych jadów świata
Wyobraź sobie, że kupujesz banany w lokalnym supermarkecie i nagle ze skórki wychodzi pająk o rozstawie nóg sięgającym jedenastu centymetrów. Brzmi jak scenariusz horroru? To się naprawdę zdarza. Phoneutria nigriventer jest jednym z nielicznych pająków, który regularnie trafia do europejskich sklepów spożywczych, przemycony w kiściach bananów prosto z Ameryki Południowej. I uwierzcie: to nie jest pająk, który cieszy się ze spotkania z człowiekiem.
Skąd pochodzi i jak żyje
Wałęsak brazylijski (nazwa obejmuje cały rodzaj Phoneutria) pochodzi ze strefy neotropikalnej Ameryki Południowej. Jego naturalny zasięg obejmuje przede wszystkim Brazylię, ale też Ekwador, Wenezuelę, Gujanę i tereny sąsiednich krajów. Spotykany jest również w północnej Argentynie, a do Urugwaju trafił jako gatunek zawleczony.
To pająk nadrzewny, który szczególnie upodobał sobie plantacje bananów. Stąd popularna angielska nazwa "banana spider". Jego tryb życia jest w pełni nocny: za dnia chowa się w kryjówkach, a po zmroku rusza na aktywne łowy. Przemierza drzewa i ściółkę, polując na owady, małe jaszczurki i inne kręgowce. Nieprzypadkowo rodzaj Phoneutria wziął swoją nazwę od greckiego słowa oznaczającego "zabójczynię". Nazwa gatunkowa nigriventer mówi zresztą sama za siebie: po łacinie to po prostu "czarny brzuch".
Wygląd
Phoneutria nigriventer jest pająkiem sporych rozmiarów. Samice osiągają długość ciała od 3 do 5 cm, a z nogami całkowita rozpiętość wynosi od 13 do 15 cm. Samce są mniejsze i wyraźnie smuklejsze: dorosły samiec mieści się w granicach 4 cm długości ciała.
Ubarwienie jest przeważnie brązowe, choć dokładny odcień zależy od miejsca pochodzenia. Najbardziej charakterystyczny element to czerwone chelicery z dobrze widocznymi pazurami jadowymi. Spodnia strona ciała jest zazwyczaj ciemniejsza: ciemnobrązowa lub z wyraźną ciemną plamą na odwłoku. Właśnie stąd pochodzi nazwa "nigriventer". Co ciekawe, u młodych osobników ta plama ma kolor czerwonawy. Na udach widoczne są białe plamki, będące podstawami przekształconych włosów tworzących struktury przypominające kolce. Jak wszystkie Phoneutria, gatunek ten posiada osiem oczu, z czego dwa duże oczy główne wyraźnie wyróżniają się na głowotułowiu.
W terrarium
I tu zaczyna się trudna rozmowa. Phoneutria nigriventer to gatunek zdecydowanie dla zaawansowanych hodowców, a w Polsce hodowla żywych osobników bez odpowiedniego zezwolenia jest po prostu nielegalna. Prawo klasyfikuje wałęsaki jako zwierzęta niebezpieczne: zezwolenia mogą uzyskać ogrody zoologiczne, placówki naukowe i wystawy. W sąsiednich Czechach przepisy są łagodniejsze i hodowla jest tam legalna bez specjalnych wymogów.
Nawet jeśli ktoś ma odpowiednie uprawnienia, musi liczyć się ze sporym wyzwaniem. Phoneutria nigriventer bywa kapryśna w niewoli i zdarza się, że osobniki padają bez widocznej przyczyny (choć jak wiadomo każda śmierć ma swoje podłoże, warto szukać przyczyny w warunkach utrzymania). Gatunek nadrzewny potrzebuje terrarium z możliwością wspinania się, licznymi kryjówkami i mikroklimatem odpowiadającym tropikalnym warunkom Ameryki Południowej. Żywienie za to problemów nie sprawia: poluje aktywnie na owady, a większe osobniki chętnie przyjmą też małe kręgowce.
Temperament i trudność hodowli
Nie ma co owijać w bawełnę: to jeden z najbardziej agresywnych pająków, jakie można spotkać w hodowli terrariowej. Phoneutria nigriventer bardzo często przyjmuje postawę obronną i nie zawaha się ugryźć, gdy poczuje się zagrożona. Każda nocna interwencja hodowcy może skończyć się atakiem, a gatunek nie wysyła zbyt wielu ostrzeżeń przed ugryzieniem.
Jad wałęsaka brazylijskiego to osobna historia. W 2007 roku Phoneutria nigriventer trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa jako pająk z najbardziej zabójczym jadem na świecie. Później rekord przejął Atrax robustus po zmianie definicji toksyczności dla człowieka, ale Phoneutria nigriventer wciąż pozostaje w ścisłej czołówce. LD50 dla samicy wynosi zaledwie 0,63 µg/kg: wielokrotnie mniej niż słynna czarna wdowa.
Jad zawiera neurotoksyny białkowe (m.in. Omega-phoneutria toksynę), które działają na układ nerwowy. Ukąszenie wywołuje silny ból i uczucie palenia, a w poważniejszych przypadkach: utratę kontroli nad mięśniami, problemy z oddychaniem, zaburzenia rytmu serca, a nawet priapizm trwający do doby. W historii odnotowano przypadki śmiertelne (m.in. śmierć dziecka opisana w raporcie z 1936 roku, kilkadziesiąt minut po ugryzieniu w palec). Dziś, dzięki dostępnej antytoksynie, śmiertelność jest praktycznie zerowa. Ukąszenie nadal wymaga jednak natychmiastowej pomocy medycznej.
Dla tych, którzy chcą mieć Phoneutria na półce bez ryzyka prawnego i zdrowotnego: w Polsce legalne jest posiadanie spreparowanych okazów i wylinek. Wylinki różnych gatunków z rodzaju Phoneutria to zresztą coraz bardziej poszukiwany element kolekcjonerski, a duże egzemplarze robią naprawdę spore wrażenie.
Phoneutria nigriventer. Rodzina: Ctenidae. Zasięg: Brazylia, Ekwador, Wenezuela, Gujana, północna Argentyna; zawleczona do Urugwaju.