Selenocosmia sp.: Wietnamski architekt ukrytych drzwi
Wyobraź sobie, że patrzysz na kawałek kory i nie widzisz absolutnie nic podejrzanego. Żadnego otworu, żadnej pajęczyny, żadnego śladu lokatora. A jednak gdzieś za tą idealnie wtopioną w tło powierzchnią czeka pająk z prążkowanym odwłokiem, który nocą wysuwa trzy czwarte ciała w polowanie i błyskawicznie cofa się z powrotem, zanim zdążysz mrugnąć. Witaj w świecie Selenocosmia sp. z wietnamskiego Parku Narodowego Cuc Phuong.
Skąd pochodzi i jak go znaleziono
Park Narodowy Cuc Phuong w Wietnamie to jedno z tych miejsc, gdzie biologiczna różnorodność dosłownie wypełza z każdej szczeliny. Właśnie tam, podczas jednej nocy, natrafiono na dwa osobniki Selenocosmia sp. Jeden siedział w dziupli spróchniałego drzewa, drugi w skarpie ziemnej. Obydwa miejsca łączyło jedno: charakterystyczny, mleczny, gęsty całun pajęczyny oplatający wejście do schronienia. Badacz rozpoznał gatunek od razu po prążkowanym wzorze na ciele, tym samym co widywał wcześniej w pobliskim rezerwacie.
Seladon należy do pająków norowych, które traktują swoje kryjówki z prawdziwym architektonicznym pietyzmem. Ale o tym za chwilę.
Wygląd
Selenocosmia sp. to nieduży ptasznik: ciało mierzy około czterech centymetrów. Nie robi więc wrażenia rozmiarem, ale prążkowany wzór sprawia, że w terenie (a i w terrarium) zatrzymuje wzrok. To właśnie charakterystyczna symetria pasków umożliwia rozpoznanie gatunku w polu nawet bez szczegółowych pomiarów. Przy wejściu do norki zawsze pojawia się mleczna, gęsta pajęczyna, pełniąca rolę zarówno sygnalizatora drgań, jak i bufora kamuflażowego.
W terrarium
Tutaj zaczyna się najciekawsza część hodowli tego gatunku, bo Selenocosmia sp. to budowniczy na poziomie, który potrafi przyprawić o zawrót głowy.
W warunkach hodowlanych pająk z chęcią zaadaptuje korek jako materiał gniazdowy. Jeden z hodowców wywiercił otwór w korkowym podłożu, oferując lokal na wynajem. Pająk przyjął propozycję, ale od razu zabrał się za przebudowę: przy wejściu zostawił celowy prześwit, który prawdopodobnie szczelnie zamknie się przy kolejnych wylinkach, gdy urośnie. Całość jest dokładnie zaplanowana.
Prawdziwą osobliwością są klapki wejściowe. Pająk tworzy dwie: przednią (kamuflażową, od strony łowieckiej) oraz tylną (ewakuacyjną, zwaną przez hodowców katapultową, od strony ucieczki). Materiał do ich wykonania? Mikrodrobinki korka, skrobane chelicerami z otaczającego podłoża i wbudowywane w powierzchnię klapki warstwa po warstwie. Efekt to niemal idealne upodobnienie faktury klapki do otaczającej ściany z korka. Obserwator nie widzi nic, choć za klapką dzieje się sporo.
Co ważne: pająk był przenoszony trzy wylinki temu i od zera odbudował cały rozbudowany system gniazdowy. To świadczy o tym, że budowa jest głęboko wbudowana w jego behawior, a nie jednorazowym kaprysem.
W naturze Selenocosmia sp. wykorzystuje zarówno dziuple w próchnie drzew, jak i głębokie, rozgałęzione tunele kopane w skarpach ziemnych. Oba typy siedlisk warto mieć w głowie przy projektowaniu terrarium: podłoże powinno być wystarczająco głębokie, by pająk mógł kopać, a obecność korkowych elementów da mu materiał do pracy i pozwoli obserwować jego inżynierskie talenty od pełnej strony.
Temperament i trudność hodowli
Selenocosmia sp. nie należy do agresywnych showmanów. Przy zbliżeniu obserwatora cofa się do norki bez ostrzeżeń i demonstracji. Poluje nocą, wystawiając trzy czwarte ciała poza gniazdo i chwytając co trafi w zasięg, łącznie z muchami przywabionymi sztucznym światłem obserwatora. Łowca tak skuteczny, że potrafi skorzystać z przypadkowego bufetu urządzonego przez lampę nocną.
Gatunek sprawdzi się u hodowców ze średnim doświadczeniem. Nie jest to ptasznik na pierwsze terrarium, bo wymaga przemyślanego urządzenia przestrzeni i cierpliwości w obserwacji. Nie potrzebuje jednak ekstremalnych warunków ani stałego nadzoru. Seksowanie okazu odbywa się ze spermateki wylinki lub (z zachowaniem ostrożności) poprzez ocenę z podwozia żywego pająka, choć to drugie podejście hodowcy opisują jako obarczone pewnym ryzykiem dla samego zwierzęcia. Aktualne osobniki w hodowli są szacowane na siódme stadium (L7) i za jedną lub dwie wylinki płeć powinna być możliwa do pewnego określenia bez żadnych wątpliwości.
Jeśli szukasz gatunku, który zaskoczy cię nie rozmiarem ani kolorem, lecz czystą pomysłowością i poczuciem inżynierskiej estetyki, Selenocosmia sp. z Cuc Phuong jest właśnie dla ciebie.
Selenocosmia sp. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Wietnam (Park Narodowy Cuc Phuong).