Steatoda bipunctata: Muzykant z twoich murów
Zanim kupiłeś swojego pierwszego ptasznika, ten pająk prawdopodobnie już mieszkał razem z tobą. Na klatce schodowej, w kącie garażu, za framugą drzwi wejściowych albo głęboko w piwnicy. Steatoda bipunctata, zwana potocznie zyzusiem tłuściochem, to jeden z najbardziej pospolitych pająków w Polsce i jednocześnie jeden z najbardziej niedocenianych. Bo kto zatrzymuje się, żeby popatrzeć na szarobrązowego pajączka w bałaganiarskiej pajęczynie? No właśnie. A szkoda.
Swój chłop: rodzima fauna i styl życia w cieniu człowieka
Zyzuś tłuścioch należy do rodziny Theridiidae (omatnikowate) i jest gatunkiem całkowicie rodzimym. Nie przyleciał do nas z tropików ani nie uciekł z terrarium. Po prostu tu jest: od zawsze, w naszych miastach, na elewacjach budynków, na płotach, w szczelinach i piwnicach. To gatunek synantropijny w stu procentach, który czerpie pełnymi garściami z ciepła i schronienia, jakie dają mu ludzkie konstrukcje.
Co więcej, nie robi sobie przerwy na zimę. Spotykano osobniki aktywne przy temperaturach bliskich zera stopni Celsjusza, na zewnątrz, w środku zimy. To daje do myślenia, jak dobrze ten gatunek jest przystosowany do naszego klimatu. Jeśli szukasz pająka krajowego do obserwacji bez żadnych aklimatyzacyjnych fajerwerków, zyzuś tłuścioch to idealna kandydatura.
Wygląd
Samica dorasta do około 8 milimetrów długości ciała. Samiec jest wyraźnie mniejszy, za to trudno go przeoczyć z innego powodu: na końcach nogogłaszczek nosi duże bulbusy (narządy kopulacyjne), dobrze widoczne nawet bez lupy. Dymorfizm płciowy jest więc wyraźny, choć trzeba wiedzieć, czego szukać.
Zyzuś tłuścioch bywa mylony ze Steatoda grossa, która jest od niego nieco większa (samice osiągają około 10 mm) i nie posiada prążków na odnóżach. Tu tkwi klucz do rozróżnienia: S. bipunctata ma charakterystyczne prążki na nogach, choć bywają naprawdę subtelne i łatwiej je dostrzec na zdjęciu makro niż gołym okiem w naturze. Warto też wiedzieć, że ogólna sylwetka tego pająka przypomina nieco przedstawicieli rodzaju Latrodectus (wdowy czarne). Stąd wzięła się popularna nazwa "fałszywa czarna wdowa". Podobieństwo jest jednak czysto wizualne.
W terrarium
Dla kogoś, kto chce obserwować zyzusia tłuściocha w kontrolowanych warunkach, kluczowa jest jedna rzecz: ten pająk musi mieć gdzie budować pajęczynę. Bez przestrzeni trójwymiarowej jest bezradny. Bardzo źle znosi przebywanie na płaskich powierzchniach bez sieci, od razu szuka miejsca do budowy albo próbuje uciekać. Terrarium powinno więc mieć odpowiednią wysokość i kilka punktów zaczepienia (gałązki, kora, krawędzie dekoracji), które pozwolą mu wznieść charakterystyczną, bezkształtną, trójwymiarową konstrukcję. To nie jest pajęczyna z bajki: nieładna, kłębowata, pełna nieregularnych nici. Za to skuteczna.
Ciekawostka hodowlana: gatunek ten może żyć kolonijnie z wieloma osobnikami naraz. Większe i silniejsze samice zajmują w grupie lepsze lokalizacje sieciowe, co samo w sobie jest ciekawym zjawiskiem do obserwacji. Warunki temperaturowe nie wymagają specjalnych zabiegów, to pająk doskonale radzący sobie w temperaturze pokojowej.
Żywienie jest proste. W naturze poluje na małe bezkręgowce: owady i pajęczaki. W terrarium bez problemu przyjmuje małe karaluchy. Technika łowiecka jest elegancka: chwyta ofiarę w sieć, wgryza się i wpuszcza jad, a potem cierpliwie czeka, aż ten zadziała, zanim przystąpi do konsumpcji. Żadnych spektakularnych pogoni, żadnej walki wręcz. Pajęczyna robi robotę.
Temperament i trudność hodowli
Pod względem temperamentu zyzuś tłuścioch to spokojny lokator. Wobec człowieka nie wykazuje żadnej agresji, a ewentualne ukąszenie jest praktycznie niemożliwe z powodów anatomicznych: chelicery (helikery) tego pająka są zbyt małe, żeby przebić ludzką skórę w normalnych warunkach. Gdyby do ukąszenia jednak doszło, skończyłoby się co najwyżej na delikatnej opuchlinie i chwilowym bólu, bez żadnego zagrożenia dla zdrowia. Jad S. bipunctata jest nieporównywalnie słabszy od jadu prawdziwych wdów z rodzaju Latrodectus.
To pająk zdecydowanie dla początkujących, a nawet dla osób, które nigdy nie miały kontaktu z hodowlą pająków. Jego wartość jest też czysto ekologiczna: w naturze regularnie zjada małe owady i pajęczaki, w tym szkodniki domowe. Taki niepozorny strażnik na straży twojej piwnicy.
Wisienką na torcie jest zdolność strydulacyjna samców. Podczas rytuału godowego wydają dźwięki przypominające ciche ćwierkanie, słyszalne dla człowieka, o częstotliwości sięgającej nawet 1000 Hz. Mechanizm jest oryginalny: samiec pociera przednią częścią metasomy o jej tylną część, zupełnie inaczej niż ptaszniki, które do tego celu używają odnóży. Stąd nieoficjalny przydomek: pająk muzykant. Jeśli hodowla ma ci przynieść coś zupełnie niespodziewanego, właśnie tu trafiłeś.
Steatoda bipunctata. Rodzina: Theridiidae (omatnikowate). Zasięg: Europa; pospolity w Polsce, gatunek synantropijny, aktywny przez cały rok.