Steatoda sp.: Polska kuzynka czarnej wdowy
Wyobraź sobie, że otwierasz paczkę z zamówionym pająkiem, a na etykiecie widnieje napis: "Atrax robustus, dorosły samiec". Australijski lejkarz, którego hodowla w Polsce jest nielegalna, jeden z bardziej kontrowersyjnych gatunków świata. Serce na chwilę staje, zanim dociera do ciebie, że to żart Przemka z Arachnohobbia.pl, który wrzucił do przesyłki Easter Egg w postaci niepozornego samca z rodzaju Steatoda. Śmiech w gardle, ulga i... ciekawość. Bo ten "żarcik" otworzył drzwi do spotkania z jednym z najciekawszych rodzimych pająków, jakiego możesz mieć za szafą.
Kto to jest i skąd się wziął
Steatoda to rodzaj pająków z rodziny Theridiidae (omatnikowate). Brzmi znajomo? Tak, to ta sama rodzina, do której należy słynna czarna wdowa (Latrodectus). I nie jest to przypadkowe podobieństwo: anatomicznie Steatoda potrafi wyglądać niemal identycznie jak jej bardziej niebezpieczna kuzynka, co nieraz prowadzi do mylnych identyfikacji i uzasadnionego niepokoju.
Konkretny osobnik, o którym mowa, pochodzi z Polski, dosłownie z piwnicy. Trafił do hodowcy prawdopodobnie wraz z meblami podczas przeprowadzki. Gatunek nie został bliżej oznaczony, co samo w sobie jest ciekawostką: mamy do czynienia z pająkiem z najbliższego otoczenia, rodzimym, polskim, którego nie trzeba sprowadzać z egzotycznych zakątków świata. On już tu jest.
Wygląd
Gdy patrzysz na dorosłą samicę Steatoda, rozumiesz, dlaczego budzi taką reakcję. Czarna, błyszcząca, ze świecącymi oczami i dużym, spłaszczonym odwłokiem. Kształt sylwetki i proporcje nóg do karapaksu są uderzająco zbliżone do Latrodectus, a jeden z hodowców opisał ją wprost jako "czarną wdowę razy dziesięć" pod względem wrażenia, jakie robi na żywo. Ciało dorosłej samicy osiąga szacunkowo około 8 mm długości, co stawia ją wyraźnie powyżej niejednego popularnego gatunku hodowlanego.
Kluczową cechą identyfikacyjną jest biały pasek biegnący z przodu odwłoka. To właśnie ta smuga odróżnia Steatoda od innych podobnych gatunków i pozwala na wstępną identyfikację bez sięgania po lupę. Po złożeniu kokonu odwłok samicy wyraźnie się spłaszcza, co zmienia nieco jej sylwetkę, ale grozy nie ujmuje ani trochę.
Samiec wygląda niemal jak reprezentant innego gatunku. Jest tak mały w porównaniu do samicy, że można by go przeoczyć: stanowi zaledwie około jednej dziesiątej jej rozmiarów.
W terrarium
Steatoda nie wymaga skomplikowanej infrastruktury. Opisywany osobnik przebywał w małym pojemniku i radził sobie bez żadnych szczególnych zabiegów ze strony hodowcy.
Technika polowania jest niemal identyczna jak u Latrodectus: najpierw błyskawiczne i bardzo silne owijanie ofiary pajęczyną, dopiero potem ukąszenie śmiertelne. Obserwacja ataku na świerszcza nie pozostawia złudzeń. Ta pajęczyna działa jak pułapka zastawiona z precyzją i siłą, które robią wrażenie nawet na doświadczonym hodowcy.
Warto jednak wiedzieć, że Steatoda potrafi odmówić jedzenia, i to zupełnie bez wyraźnego powodu. Samica po złożeniu kokonu przestała reagować na ofiarę całkowicie. Podany świerszcz nie wywołał żadnej reakcji. To naturalne zachowanie, a nie sygnał alarmowy, ale hodowca powinien być na to przygotowany i nie forsować karmienia na siłę. Kokon złożony przez samicę był biały, kulisty, a pajęczyna go otaczająca okazała się wyjątkowo twarda, co znowu przywołuje skojarzenia z Latrodectus.
Temperament i trudność hodowli
Dobra wiadomość: Steatoda nie wykazuje agresji wobec człowieka. Trudno ją sprowokować do ukąszenia, a do ataku dochodzi praktycznie tylko przy przypadkowym chwyceniu za odnóże lub innym bezpośrednim kontakcie fizycznym.
Zła wiadomość: ukąszenie jest bolesne. Relacje hodowców są w tej kwestii zgodne i jednoznaczne. Sam jad nie zagraża życiu (stopień zagrożenia dla człowieka oceniany jest jako niski), ale ból jest realny i pozostaje w pamięci. Dlatego zasada jest jedna: nie bierz na ręce. Dotyczy to szczególnie osobników znalezionych w naturze, za szafą czy w piwnicy, bo takie okazy mają za sobą zupełnie inne doświadczenia niż hodowlane.
Pod względem wymagań hodowlanych Steatoda jest gatunkiem stosunkowo niewymagającym. Mały pojemnik, temperatura pokojowa, minimalna interwencja ze strony hodowcy. Wyzwaniem pozostaje raczej brak szczegółowych danych o nieoznaczonym taksonie oraz konieczność zachowania czujności przy każdej manipulacji w terrarium. To pająk dla kogoś, kto szanuje granicę między obserwacją a dotykaniem.
Steatoda sp. Rodzina: Theridiidae (omatnikowate). Zasięg: Polska (okazy synantropijne, piwnice i zabudowania).