Theraphosa blondi: największy potwór, jakiego możesz mieć w szafce
Kiedy stawiasz dorosłą samicę Theraphosa blondi na kuchennej wadze i widzisz, że ledwo mieści się na powierzchni, a wyświetlacz pokazuje sto gramów żywego pajęczaka, to coś w głowie po prostu przestaje działać. Nie ma tu żadnej przesady: to największy pod względem masy ciała pająk świata, drugi co do rozpiętości nóg, i jeden z niewielu zwierząt hodowlanych, przy którym doświadczony terrarysta naprawdę czuje respekt.
Skąd pochodzi i jak żyje w naturze
Theraphosa blondi pochodzi z północno-wschodniej części Ameryki Południowej, przede wszystkim z Gujany Francuskiej, Surinamu i Wenezueli, choć dokładny zasięg jest trudny do ustalenia ze względu na częste mylenie jej z innymi przedstawicielami rodzaju Theraphosa (szczególnie z T. stirmi). Jedno jest pewne: to mieszkanka wilgotnych lasów tropikalnych, żyjąca na poziomie gruntu albo tuż pod nim. W naturze kopie głębokie nory lub zasiedla gotowe kryjówki przy korzeniach drzew. Kontakt z wilgotną ziemią to dla niej nie kaprys, lecz warunek życia.
Wygląd
Mówiąc wprost: blondi jest monstrualna. Długość ciała dorosłej samicy wynosi zazwyczaj 10-11 cm, wyjątkowo do 13 cm, a rozpiętość nóg dochodzi do około 27-30 cm. Porównanie do dłoni dorosłego człowieka przestaje działać, bo dorosły okaz jest po prostu większy. Ubarwienie brązowo-czerwone, masywna budowa, wyjątkowo grube uda (naprawdę, musisz to zobaczyć na żywo). Dorosła samica może ważyć ponad 170 g, choć wokół tych liczb narosło sporo mitów: polska Wikipedia podaje nawet 250 g, angielska 175 g, a zmierzone okazy w hodowli pokazują wartości bliższe 100 g. Wiarygodne, ale mimo wszystko kosmiczne.
Młode osobniki w stadiach L1-L3/4 mają wszystkie końcówki stóp czarne, identyczne z kolorem reszty ciała. To ważny szczegół: T. stirmi i T. apophysis na tym etapie mają białe skarpetki, blondi nie. Jeśli kupujesz maluszka i chcesz mieć pewność co do gatunku, patrz na stopy.
W terrarium
Dorosła samica potrzebuje terrarium o wymiarach co najmniej 50x40x30 cm (długość/szerokość/wysokość), choć sztywnych reguł nie ma. Ważniejsza jest zasada: nie przesadzaj z wysokością, bo blondi ma ciężki odwłok podatny na urazy przy upadkach. Koniecznie zapewnij grubą warstwę substratu (torf z domieszką włókna kokosowego działa świetnie) i solidną kryjówkę, którą pająk sobie podkopie i urządzi według własnego widzimisię.
Temperatura powinna mieścić się w przedziale 23-28°C, przy czym nocne spadki do około 23°C są jak najbardziej wskazane. Powyżej 30°C lepiej nie wychodzić. Wilgotność utrzymuj na poziomie 80-90%, co przy tym gatunku naprawdę ma znaczenie: zbyt suche warunki mogą skończyć się tragicznie. Torf świetnie zatrzymuje wilgoć, mech torfowiec na powierzchni pomaga jeszcze bardziej. Miseczka z wodą w terrarium to nie opcja, lecz standard.
Jeśli chodzi o żywienie, blondi jest maszyną. Karaczany tureckie, karaczany madagaskarskie, świerszcze, wszystko idzie na raz. Jedynym ograniczeniem są zbyt twarde, duże ofiary podawane małym osobnikom: L3-L4 mogą odrzucać duże karaczany argentyńskie z powodu twardej chityny, a po wylince (kiedy pająk jest najbardziej głodny) najlepiej sprawdzają się miękkie, świeże ofiary. Gatunek nie robi sobie głodówek bez wyraźnej przyczyny, a brak apetytu to zwykle sygnał zbliżającej się wylinki.
Temperament i trudność hodowli
Nie owijajmy w bawełnę: to nie jest pająk dla początkujących ani dla kogoś o słabych nerwach. Blondi jest agresywna, nerwowa i bardzo chętnie daje o tym znać. Na sygnał ostrzegawczy używa strydulacji, czyli syczących dźwięków wytwarzanych przez pocieranie nogogłaszczkami o szczękoczułki. Słyszalne gołym uchem. Jeśli to nie działa, przechodzi bezpośrednio do ataku lub wystrzelenia chmury włosków parzących.
I tu dochodzimy do sedna: Theraphosa blondi należy do gatunków posiadających wyłącznie włoski parzące typu III, z małym szpikulcem na końcu. To najbardziej irytujący typ spośród wszystkich znanych, wywołujący znacznie silniejsze odczyny niż włoski popularnych rodzajów jak Grammostola czy Lasiodora. Intensywne, długotrwałe swędzenie całego ciała po jednorazowym kontakcie to standard. Przy sprzątaniu starego podłoża zawsze zakładaj rękawice i okulary.
Jad blondi jest silny i bolesny: udokumentowane ugryzienia powodują opuchliznę całej ręki. Nie śmiertelny, ale absolutnie niegroźny też nie jest. Branie na ręce odradza zdecydowana większość hodowców.
Rozmnażanie to osobny rozdział: bardzo trudne, co roku w niewoli udaje się jedynie w pojedynczych przypadkach. Samica składa kokon z 30 do 90 jajeczek (czasem ponad 200), często go zjada, a sam kokon jest wyjątkowo wrażliwy na przesuszenie i grzyby. Samice dorastają około 3. roku życia i mogą żyć 20-25 lat. Samce żyją znacznie krócej, prawdopodobnie około 4-6 lat.
Wzrost młodych osobników jest imponujący: przy każdym linieniu rozmiar praktycznie się podwaja. Do pełnych rozmiarów dorosłego osobnika blondi potrzebuje około 2-3 lat. Potem wylinki przychodzą coraz rzadziej, a pająk rośnie do końca życia.
Jeśli marzy ci się posiadanie najbardziej spektakularnego żywego eksponatu w hodowli, blondi spełni to oczekiwanie bez dyskusji. Ale najpierw naucz się szanować swędzące włoski i stalowe nerwy przy karmieniu.
Theraphosa blondi. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: północno-wschodnia Ameryka Południowa (Gujana Francuska, Surinam, Wenezuela, Brazylia).