Baza wiedzy

451 gatunków pająków hodowlanych. Szukaj po nazwie albo przeglądaj wg grupy.

Theraphosa stirmi: Burgundowy gigant z gujańskich lasów

Grupa🕷️ Ptasznik
Tryb życia🕳️ Norowe / podziemne
TrudnośćZaawansowany
Region📍 Ameryka Południowa
RodzajTheraphosa

Wyobraź sobie, że trzymasz na ręku coś o wadze myszy, pokrytego włoskami, które będą cię swędzieć przez kilka kolejnych dni. Coś, co w każdej chwili może kopnąć w twoją stronę całą chmurą tych włosków i co patrzy na ciebie z absolutnym brakiem sympatii. To właśnie Theraphosa stirmi, znana po angielsku jako Burgundy Goliath Birdeater. Jeden z największych pająków, jakie kiedykolwiek chodziły po tej planecie.

Skąd pochodzi ta bestia

Theraphosa stirmi zamieszkuje tropikalne lasy deszczowe Gujany Francuskiej, w okolicach rzek Essequibo i Takutuu. To świat bez słońca przy ziemi: gęsta korona drzew zatrzymuje większość światła, a powietrze jest ciężkie od wilgoci utrzymującej się na poziomie 80-90%. Temperatura w tym środowisku waha się między 24 a 29 stopniami Celsjusza w ciągu dnia, z kilkustopniowym spadkiem nocą do 20-22°C. Stirmi nie żyje na wierzchołkach drzew ani nawet na ich korze. Kopie nory lub zajmuje gotowe kryjówki pod korzeniami i w płytkich jaskiniach. Jest gatunkiem wybitnie podziemnym.

Ciekawostka na dobry początek: gatunek opisano naukowo dopiero w 2010 roku. Wcześniej krążył wśród hodowców pod nazwą Theraphosa sp. "burgundy". Oficjalna nazwa upamiętnia Andreasa Stirma, który dostarczył okazy, dane i zdjęcia niezbędne do opisu taksonomicznego.

Wygląd: kiedy "duży" to za małe słowo

Dorosła samica Theraphosa stirmi osiąga 10-12 cm długości ciała przy rozpiętości nóg dochodzącej do 30 cm i wadze sięgającej 170 gramów. Karapaks jest wyraźnie większy od kciuka dorosłego człowieka. Waga porównywalna do szczura. Rozmiar jak mały pies. Wielu hodowców ocenia, że stirmi może przerastać rozmiarami nawet słynnego T. blondi, czyli goliata. Samiec jest przy tym wyraźnie smuklejszy i lżejszy: przy długości ciała około 8 cm i rozpiętości nóg 20-25 cm sprawia wrażenie zupełnie innego gatunku.

Ubarwienie dorosłych to stonowany brązowo-burgundowy odcień. Po każdej wylince pająk wychodzi ciemny, helicery są początkowo białe, potem przechodzą przez etap czerwony (częściowa sklerotyzacja) i dopiero po pełnej sklerotyzacji stają się czarne, sygnalizując gotowość pająka.

Maluchy wyglądają zupełnie inaczej: szaro-brązowe ciałko i wyraźne kremowe "skarpetki" wyłącznie na dwóch pierwszych parach odnóży, na stopie i przedstopiu. To właśnie ten szczegół pozwala odróżnić stirmi od krewnych: T. blondi nie ma skarpetek wcale, a T. apophysis nosi je na wszystkich czterech parach nóg. Z wiekiem i kolejnymi wylinkami kremowy kolor stopniowo zanika.

W terrarium

Stirmi to gatunek norowy, więc terrarium powinno być odpowiednio szerokie i długie, za to niezbyt wysokie. Sprawdza się układ zbliżony do 50x25x20 cm z grubą warstwą podłoża do kopania. Niska wysokość to nie kaprys: pająk z dużym, ciężkim odwłokiem może ześlizgnąć się ze szyby i spaść, co przy takim rozmiarze kończy się tragicznie. Podłoże powinno być lekko wilgotne, bez przesady w żadną stronę, a miseczka z wodą to absolutny standard dla całego rodzaju Theraphosa.

Wilgotność powietrza należy utrzymywać w okolicach 80%, temperatura powinna mieścić się w przedziale 24-29°C z nocnym spadkiem. Co ważne: stirmi nie lubi nadmiernego dogrzewania. W naturze, żyjąc głęboko w norach i przy ziemi, doświadcza niższych temperatur niż te panujące w koronie lasu. To ma szczególne znaczenie przy inkubacji kokonu, gdzie zbyt wysoka temperatura to najczęstsza przyczyna niepowodzeń.

W kwestii jedzenia nie ma filozofii: karaczany, świerszcze i inne bezkręgowce odpowiedniej wielkości. W naturze stirmi poluje na jaszczurki, myszy, szczury, a nawet nietoperze. Odmowa jedzenia zdarza się i nie powinna budzić alarmu.

Temperament i trudność hodowli

Tu nie ma co owijać w bawełnę. Stirmi jest agresywna, nerwowa i wyjątkowo reaktywna na drgania: reaguje na absolutnie każde poruszenie terrarium. Jej włoski parzące klasy III uchodzą za najgorsze w całym rodzaju Theraphosa. Powodują intensywne, długotrwałe swędzenie skóry i błon śluzowych, a przypadkowe przetarcie nimi twarzy to, jak zgodnie opisują doświadczeni hodowcy, prawdziwa tragedia. Branie stirmi na ręce jest po prostu złym pomysłem.

Samo utrzymanie gatunku przy życiu nie jest ekstremalnie trudne przy odpowiedniej wilgotności i temperaturze. Rozmnażanie to jednak zupełnie inna historia. Zaledwie kilku hodowców w Polsce pochwaliło się sukcesem z rodzajem Theraphosa, a szacunki mówią, że tylko około 5% kokonów kończy się powodzeniem. Dodatkowe utrudnienie to fakt, że stirmi linieje grawitacyjnie: nimfy muszą wspiąć się na pionowe ścianki inkubatora, by przejść wylinkę, i spadają na dół. Inkubator musi to umożliwiać.

Samica żyje 9-12 lat, choć przy bardzo dobrych warunkach i nienadmiernym obciążaniu kokonami może przekroczyć tę granicę. Samiec po ostatnim linieniu nie rośnie i nie linieje już nigdy, stopniowo przestaje przyjmować pokarm i zamiera zwykle w ciągu roku do półtora od dojrzałości.

Jad stirmi jest stosunkowo słaby, jednak ze względu na rozmiar kłów ukąszenie jest wyjątkowo bolesne. Głównym zagrożeniem pozostają włoski parzące, nie jad. Pająk dla doświadczonych hodowców, z pełną świadomością konsekwencji.


Theraphosa stirmi. Zasięg: tropikalne lasy deszczowe Gujany Francuskiej, Ameryka Południowa.