Brachypelma boehmei: ogień zamknięty w ośmiu nogach
Są ptaszniki, które robi się zdjęcia i odkłada aparat z lekkim rozczarowaniem, bo fotografia po prostu nie nadąża. Brachypelma boehmei należy właśnie do tej kategorii. Intensywna czerwień nóg, lśniący jak mokry aksamit czarny odwłok i te charakterystyczne czarne stópki, które hodowcy pieszczotliwie zwą "skarpeteczkami". Ptasznik czerwonogi wygrywa wzrokiem, zanim zdążysz dowiedzieć się czegokolwiek o jego hodowli.
Skąd pochodzi ten meksykański ogień
Brachypelma boehmei opisano naukowo w 1993 roku i od samego początku był to gatunek ściśle meksykański. Jego naturalne środowisko to wąski pas wybrzeża Pacyfiku w obrębie stanu Guerrero, w rejonie Sierra Madre del Sur, gdzie subtropikalny suchy las przechodzi w niżinne tereny blisko morza. To krajobraz daleki od wyobrażeń o bujnych tropikach: stosunkowo suchy, zacieniony, z wyraźnymi porami roku. Na zachodzie zasięg gatunku zamyka szeroka rzeka Balsas, na północy odgradza go pasmo górskie od spokrewnionego Brachypelma auratum.
Przy okazji warto sprostować błąd powielany w wielu miejscach internetu. Na licznych stronach, w tym anglojęzycznych, jako kraje występowania B. boehmei wymienia się Kostarykę, Panamę, Gwatemalę lub Honduras. Są to informacje niepoprawne. Gatunek jest endemitem meksykańskim i w żadnym z tych krajów dziko nie żyje. Jeśli trafisz na taką notatkę, potraktuj ją jako sygnał ostrzegawczy co do jakości całego źródła.
Wygląd: co oznacza nazwa "czerwonogi"
Polska nazwa jest, jak mówią doświadczeni hodowcy, "totalnie adekwatna." Karapaks B. boehmei jest pomarańczowy z nieco ciemniejszym odcieniem, nogi dwukolorowe: uda i bliższe człony intensywnie pomarańczowo-czerwone, a stopy jednoznacznie czarne. Odwłok ciemny, pokryty dłuższymi perłowymi włoskami. Intensywność ubarwienia rośnie z wiekiem, a bezpośrednio po wylince wszystkie kolory uderzają z podwojoną siłą: czerwień staje się żywa niemal jak płomień świecy, a odwłok lśni aksamitnie czarno.
Ciało dorosłej samicy mierzy 6 do 7 cm, z rozpostartymi odnóżami do około 14 cm. Gatunek bywa mylony z Brachypelma hamorii, z którym jest bardzo zbliżony wizualnie, a także z B. baumgarteni. Różnica między boehmei i baumgarteni jest subtelna: baumgarteni ma charakterystyczne zaczerwienienie na kolanach, którego u boehmei brak. Istnieje też pewne podobieństwo do Aphonopelma bicoloratum, ale i tu da się je rozróżnić: boehmei ma gęsto owłosione odnóża i krótkie perłowe włoski na odwłoku, podczas gdy bicoloratum nosi tam włoski długie i czerwone.
Młode osobniki wyglądają zupełnie inaczej: są różowawe, z ciemną plamką na odwłoku. Dopiero około trzeciej wylinki nogi zaczynają nabierać koloru, po piątej barwy są już dość wyraźne.
W terrarium: bez zbędnych komplikacji
Dorosły osobnik dobrze czuje się w terrarium o wymiarach około 30 na 20 na 20 cm, ustawionym poziomo z wejściem z boku lub od góry. Kluczowe jest solidne podłoże z torfu lub włókna kokosowego o grubości 5 do 7 cm, które pozwala na kopanie. B. boehmei to gatunek norowy i chętnie urządza sobie podziemną komnatę. Kryjówka z korka, łupiny kokosa lub ceramicznej doniczki to absolutne minimum wyposażenia.
Temperatura w granicach 26 do 28°C odpowiada warunkom panującym w naturalnym biotopie. Nocne spadki o kilka stopni są w pełni dopuszczalne. Wilgotność powinna wynosić 60 do 70 procent: podłoże wilgotne, lecz nie mokre. Jako główne źródło wody sprawdza się stała miseczka z wodą, uzupełniana regularnie. Gatunek pochodzi z suchego środowiska, więc nadmierne zraszanie to błąd częstszy niż przesuszenie. Co ważne dla zabieganych: dorosłe brachypelmy są zaskakująco odporne na wahania warunków. Dorosły okaz bez problemu przeżyje nawet miesięczny wyjazd urlopowy, jeśli wcześniej zostanie obficie napojony.
Jeśli chodzi o żywienie, B. boehmei to gatunek, który hodowcy określają mianem "głodomora." Rzuca się na pokarm błyskawicznie i łapczywie. Świerszcze sprawdzają się doskonale jako podstawa diety. Jedyna żelazna zasada: po wylince nie należy karmić przez około dwa tygodnie, żeby pancerz zdążył stwardnieć. Warto też pilnować, by żywy pokarm nie szwendał się po terrarium bez nadzoru, bo karmówka może uszkodzić pająka podczas bezbronnego okresu po przeobrażeniu.
Temperament i trudność hodowli
Brachypelma boehmei uchodzi za gatunek polecany dla początkujących i ta opinia jest zasłużona, jednak z jednym zastrzeżeniem. Nie jest to klasyczny, flegmatyczny leniuszek z rodzaju Brachypelma. Przy otwieraniu terrarium bywa nerwowy i błyskawicznie chowa się do nory. Nie wykazuje jednak tendencji do ataków: nie unosi nóg do góry, nie próbuje gryźć. Podstawową metodą obrony jest intensywne wyczesywanie włosków parzących z odwłoka i trzeba przyznać, że robi to naprawdę chętnie, wręcz nagminnie. Włoski mogą powodować silne pieczenie skóry i błon śluzowych, dlatego po kontakcie z terrarium warto umyć ręce. Sam jad jest słaby, porównywalny z użądleniem pszczoły i niegroźny dla zdrowego człowieka.
Jeśli chodzi o długość życia, samice B. boehmei mogą dożyć nawet 20 lat. To gatunek, z którym można się naprawdę zżyć. Wadą jest za to wolne tempo wzrostu i długi czas dochodzenia do dojrzałości. Jeśli myślisz o rozmnażaniu, pamiętaj, że samice gotowe do kopulacji mają zazwyczaj 4 do 5 lat. Kokon pojawia się po 4 do 9 miesiącach od krycia i zawiera od 600 do 800 jaj, choć odnotowano kokony sięgające niemal 900 zdrowych osobników. Nimfy wylęgają się po około 5 do 6 tygodniach inkubacji. Gatunek jest objęty ochroną prawną, więc przy zakupie zadbaj o dokumentację legalnego pochodzenia zwierzęcia.
Brachypelma boehmei. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Meksyk (stan Guerrero, wybrzeże Pacyfiku, region Sierra Madre del Sur).