Chilobrachys sp. Electric Blue: pająk, który skrywa kosmiczny sekret
Wyobraź sobie, że podnosisz terrarium pod światło i nagle, jakby ktoś włączył neon, spod ciemnego pancerza eksploduje intensywny, elektryczny błękit z lawendowymi akcentami. Właśnie taki moment przeżywa każdy, kto po raz pierwszy naprawdę widzi Chilobrachys sp. Electric Blue, i właśnie dlatego gatunek ten trafia na listy "must-have" nawet najbardziej wybrednych kolekcjonerów.
Klejnot z Tajlandii, którego nikt nie opisał
Chilobrachys sp. Electric Blue pochodzi z Tajlandii, a dokładniej z Azji Południowo-Wschodniej. Określenie "sp." w nazwie to nie przypadek: gatunek nie został jeszcze formalnie opisany przez taksonomów, co czyni go zarówno hodowlaną ciekawostką, jak i biologiczną zagadką. Na polskim rynku dorosłe samce bywają dostępne raz na kilka miesięcy, a hodowcy potrafią czekać na nie ponad pół roku. "Totalna posucha" to określenie, które w społeczności krąży regularnie.
Wygląd: sekret widoczny dopiero od spodu
Tu zaczyna się największa niespodzianka tego gatunku. Patrząc na Electric Blue z góry, widzisz szarawego, masywnego ptasznika. Nic szczególnego. Dopiero gdy skierujesz na niego bezpośrednie światło od spodu, okazuje się, że kryje intensywnie niebieskofioletowy, silnie opalizujący kolor, który sprawia wrażenie dosłownie kosmicznego. Chelicery i przednie odnóża mienią się elektrycznym błękitem, a odwłok u młodszych osobników opalizuje na zielono, nawet już na etapie L1.
Warto wiedzieć, że pełna intensywność barw pojawia się dopiero u dorosłych osobników. Młodsze sztuki, choćby na etapie L4, jeszcze nie demonstrują tej spektakularnej palety. Samiec różni się też wyraźnie wyglądem od samicy: jest pokryty puszystymi włoskami, a niebieskawa barwa widoczna jest u niego głównie od spodu odwłoka.
W terrarium: budowniczy, który nie uznaje kompromisów
Electric Blue to gatunek wybitnie norowy. Nie zadowoli się płytką warstwą podłoża i kilkoma kryjówkami. Potrzebuje pojemnika wypełnionego torfem niemal po wieczko: kopie obszerne tunele od dołu ku górze, wyrzucając ziemię na zewnątrz, więc trzeba mu zostawić przestrzeń na "hałdy". Dekoracje? Pająk i tak wszystko zakopie, więc warto ograniczyć się do minimum, opcjonalnie dodając trochę włókna kokosowego dla estetyki hodowcy, nie pająka.
Terrarium o wymiarach około 30×25×20 cm sprawdza się dobrze. Warto wkomponować drewno mangrowcowe jako rusztowanie pod pajęczynę, bo Electric Blue intensywnie ozdabia przestrzeń, a całe terrarium potrafi zamienić w jeden wielki oprzęd. Płaskie skały tworzące jaskinię, kawałki kory i suche liście uzupełniają aranżację, jednak nie spodziewaj się zbyt wielu widoków: po urządzeniu gniazda pająk praktycznie nie wychodzi na powierzchnię.
Gatunek lubi wilgotny klimat. Podłoże przed zasiedleniem warto nawilżyć, a mech z wilgotnych terenów pomaga utrzymać odpowiednią wilgotność. W kwestii temperatury: Electric Blue sam potrafi znaleźć najcieplejsze miejsce w terrarium i właśnie tam zakłada główną komorę, co dobrze ilustruje, jak ważne jest zapewnienie mu kabla grzewczego lub innego źródła ciepła.
Karmienie karaczanami raz w tygodniu daje wolniejszy, ale stabilny wzrost. Dwa razy w tygodniu wyraźnie przyspiesza przyrost. Pająk aktywnie wychodzi po ofiarę, choć przy silnym pobudzeniu potrafi zaatakować pęsetę zamiast karaczana, ku zaskoczeniu niejednego hodowcy.
Temperament i trudność hodowli: nie dla początkujących
Tutaj nie ma miejsca na eufemizmy. Chilobrachys sp. Electric Blue to jeden z bardziej wymagających gatunków w hodowli. Jest błyskawicznie szybki, wybitnie defensywny i dysponuje silnym jadem, silniejszym niż u większości gatunków z Nowego Świata. Przy otwieraniu terrarium potrafi natychmiast wyjść i przyjąć postawę atakującą z uniesionymi chelicerami. Branie go na ręce to abstrakcja: narażasz i siebie, i pająka.
Niektóre osobniki są nieco bardziej opanowane: grożą podnosząc nogi, ale nie skaczą i nie gonią. Inne są skrajnie agresywne, szczególnie samice przy kokonie, których nie da się odwieść od obrony jaj żadnym grzecznym gestem. Odbiór kokonu wymaga dwóch pęset i pełnego skupienia.
Gatunek polecany hodowcom z doświadczeniem, którzy wiedzą, że szybki, jadowity pająk wymaga spokoju i respektu przy każdym kontakcie.
Rozmnażanie: marzenie z liczbą 300 w tytule
Gdy uda się zdobyć samca (co bywa wyprawą samą w sobie), wyniki mogą być imponujące. Samica składa kokon zwykle kilka miesięcy po kopulacji. Z jednego kokonu można uzyskać od 240 do ponad 300 nimf. Młode są duże już na etapie L1, rozstaw odnóży sięga około 1,5 cm, a odwłok opalizuje na zielono, co jest pierwszą zapowiedzią przyszłego piękna.
Uwaga na kanibalizm: nimfy szybko zaczynają polować na rodzeństwo, dlatego separacja po przejściu na L1 jest konieczna. Świeżo odliniałe larwy są szczególnie narażone.
Chilobrachys sp. Electric Blue. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Tajlandia, Azja Południowo-Wschodnia.