Chilobrachys sp. 'Tropical Blue': brzydal, który skrywa skarb
Wyobraź sobie, że płacisz tysiąc złotych za pająka, który na pierwszy rzut oka wygląda jak każdy inny szarobury ptasznik. Znajomi patrzą z politowaniem. Ty się uśmiechasz, bo wiesz coś, czego oni nie wiedzą: wystarczy, że ten pająk stanie w pozie obronnej i pokaże spód ciała, a szczęka opada. Niebieskozielony blask, intensywny i metaliczny, rozlewa się po odwłoku i nogach jak lakier na karoserii sportowego auta. Tak właśnie działa Chilobrachys sp. 'Tropical Blue', nowy nabytek, który terrariystyczna społeczność pokochała zanim nauka zdążyła mu nadać nawet oficjalną nazwę.
Skąd przybysz bez nazwiska
Ten pająk pochodzi z Tajlandii, z tropikalnej części Azji Południowo-Wschodniej, regionu, który jest domem dla całego rodzaju Chilobrachys. Gatunek jest jednak wyjątkowy nawet na tle swojej rodziny: nie ma jeszcze opisania naukowego, a w hodowli terrariowej pojawił się zaledwie dwa do trzech lat temu. Co więcej, niektórzy badacze i hodowcy sygnalizują, że może on w ogóle nie należeć do rodzaju Chilobrachys, bo pewne cechy morfologiczne wyraźnie go z tego rodzaju wykluczają. Czeka więc na rewizję taksonomiczną i pewnie nie raz jeszcze zaskoczy systematyków.
W naturze 'Tropical Blue' zasiedla ściany skalne i podwieszenia skalne z dużym dostępem światła. To nie klasyczny kopacz nor w luźnej ziemi, lecz lokator szczelin, który buduje schronienie w kamiennym labiryncie. Ta informacja ma duże znaczenie dla hodowcy, ale o tym za chwilę.
Wygląd
Juvenil w rozmiarze około 2,5 cm rozpiętości odnóży nie zdradza żadnych kolorystycznych ambicji. Mały, brązowoszary, zupełnie niepozorny. Dopiero dorosły osobnik ujawnia swój sekret: od wierzchu nadal szarobrązowy, od spodu skrywa intensywną barwę niebiesko-zieloną rozlaną na nodze i odwłoku. Ta barwa jest jednak widoczna wyłącznie wtedy, gdy pająk przyjmie postawę grożącą i pokaże spód ciała.
I tutaj zaczyna się prawdziwa fizyka. Barwa 'Tropical Blue' to nie pigment, lecz tak zwana barwa strukturalna, dokładnie ta sama zasada, która sprawia, że skrzydła motyla Morpho mienią się intensywnym błękitem. Specjalna trójwymiarowa struktura na powierzchni chityny odbija światło w taki sposób, że ludzkie oko rejestruje niebieski lub zielononiebieskie zabarwienie. Po zwilżeniu lub zetknięciu z alkoholem struktura ulega zmianie i kolor przesuwa się ku zieleni. Eksperymentalnie potwierdzono to na preparowanej samicy bliskiego krewniaka, Chilobrachys natanicharum: po dwudziestu czterech godzinach w stuprocentowej wilgotności spód ciała zmienił kolor z niebieskiego na zielony. Od swojego krewnego 'Tropical Blue' odróżnia się tym, że jego barwa jest bardziej niebiesko-zielona i zajmuje większy obszar na brzusznej stronie ciała.
Krótko mówiąc: nie dajcie się zwieść szaremu opakowaniu.
W terrarium
Terrarium dla 'Tropical Blue' to zadanie dla hodowcy z wyobraźnią. Skoro w naturze ten pająk mieszka w szczelinach skalnych, idealne ustawienie powinno imitować ścianę piaskowca z wydrążoną norką. Inspiracją może być projekt pokazywany na kanale Arachnohobbie, zaprojektowany przez hodowcę z Krakowa: pionowa ścianka skalna ze schowkami, dużo przestrzeni powietrznej, minimalna warstwa podłoża. Terrarium w pełnym włóknie kokosowym, choć możliwe w doraźnej sytuacji, jest po prostu nieadekwatne do potrzeb tego gatunku i nie oddaje mu sprawiedliwości.
Informacje o temperaturze i wilgotności wprost z bazy wiedzy nie zostały podane, jednak biorąc pod uwagę tropikalne pochodzenie z Azji Południowo-Wschodniej i środowisko skalne z dużym dostępem światła, należy zachować warunki ciepłe i umiarkowanie wilgotne. Żywienie jak u pozostałych Chilobrachys: owady karmowe dopasowane do rozmiarów pająka.
Temperament i trudność hodowli
Spokojnie: 'Tropical Blue' to nie jest pająk dla kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z ptasznikami. Gatunek jest pieruńsko szybki, bardzo wrażliwy na drgania i bez zawahania przyjmuje postawę obronną przy najmniejszej prowokacji. Do jakiejkolwiek pracy przy terrarium niezbędna jest długa pęseta. Bez niej praca z tym pająkiem jest po prostu nierozsądna.
A rozmnażanie? To osobny rozdział pełen pytań bez odpowiedzi. Wielu hodowców posiadających dorosłe pary donosi, że samica ginie po kopulacji, choć mechanizm tego zjawiska pozostaje nieznany. Przy cenie dorosłej samicy oscylującej między trzema a pięcioma tysiącami złotych, ryzyko dopuszczania pary jest decyzją bardzo poważną. Samica żyje od dwunastu do piętnastu lat, więc spokojnie można ją podziwiać bez planowania rozmnożenia.
Młoda sztuka kosztuje około tysiąca złotych, para w rozmiarze 2,5 cm rozpiętości to wydatek w okolicach dwóch tysięcy złotych z rabatem. Wysoka cena to efekt świeżości odkrycia, ograniczonej dostępności i tego zaskakującego niebieskiego sekretu skrywanego pod szarą powłoką. Pająk, który kosztuje tyle co dobry smartfon i może z tobą zostać piętnaście lat, jest na swój sposób całkiem rozsądną inwestycją. Pod warunkiem, że masz do niego należyty szacunek i pęsetę wystarczająco długą.
Chilobrachys sp. 'Tropical Blue'. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Tajlandia, tropikalna Azja Południowo-Wschodnia.