Haplocosmia himalayana: Himalajski skarb ukryty pod torfem
Są gatunki, które wchodzą do terrarium i od razu kradną show. Haplocosmia himalayana robi coś innego: znika pod ziemią na kilka tygodni, zostawia cię z pięknie urządzonym torfowiskiem i poczuciem, że właśnie zainwestowałeś swoje pieniądze w hodowlę dziury. Ale gdy już wyjdzie, gdy złapiesz ten jeden moment i zobaczysz te kolana, rozumiesz natychmiast, dlaczego ten gatunek trafia na listy ulubionych.
Himalaje jako dom
Haplocosmia himalayana pochodzi z Himalajów, gdzie żyje na wysokościach powyżej 1700 m n.p.m. To nie jest przypadkowa informacja dla hodowcy. Oznacza, że ten pająk jest przystosowany do temperatur znacznie niższych niż większość ptaszników w naszych kolekcjach. Himalaje to nie tropiki, to chłodne i wilgotne środowisko wysokogórskie, z poważnymi zimami i bez upalnych sezonów. Gatunek reprezentuje azjatycką gałąź ptaszników, którą w hobby wciąż odkrywamy na nowo.
W Polsce Haplocosmia himalayana jest stosunkowo rzadko spotykana, choć cena subadultowej samicy oscyluje wokół 120-130 zł. Jak na tak efektowny gatunek to naprawdę niezaporowa kwota. Można ją znaleźć na giełdach, między innymi krakowskiej.
Wygląd
Dorosła samica osiąga 5-6 cm długości ciała przy rozstawie nóg dochodzącym do 13 cm. To solidny pająk, który robi wrażenie nie tyle rozmiarami, co kolorystyką. Gatunek jest wyjątkowo atrakcyjnie ubarwiony, a prawdziwym oczkiem w głowie są kolana. To właśnie tam skupia się pigmentacja, która potrafi zatrzymać wzrok na dłużej. Trudno opisać to słowami, bo urodę tego pająka trzeba po prostu zobaczyć na własne oczy.
I tu pojawia się paradoks, który w hobby powtarza się co jakiś czas: Haplocosmia himalayana jest zdaniem wielu hodowców jednym z najbardziej niedocenianych gatunków w całym hobby. Ładna, niedroga, rozmnażalna, a jakoś nie zdobyła sobie miejsca w czołówce list zakupowych. Może dlatego, że słowo "fossorial" w opisie odstrasza niejednego entuzjastę efektownych ekspozytur?
W terrarium
Zacznijmy od prawdy, którą każdy właściciel tego gatunku prędzej czy później odkrywa. Haplocosmia himalayana jest gatunkiem podziemnym i spędza większość czasu pod ziemią. Nie zobaczysz jej codziennie. Nie będziesz chwalić się znajomym żywą fotką co tydzień. Będziesz za to hodować dziurę i to całkiem elegancką.
Terrarium powinno oferować przede wszystkim dużą ilość torfu, bo ten pająk lubi kopać. Co ciekawe, nie drąży głębokich tuneli w dół, lecz kopie tuż pod powierzchnią, tworząc rozbudowaną sieć pajęczyny w górnych warstwach podłoża. Zaleca się dodanie kryjówki z kawałka kory. Symbolicznie można też dorzucić włókno palmowe, które pająk chętnie wplecie w swoją podziemną konstrukcję.
Temperatura to kwestia kluczowa i odróżniająca Haplocosmia himalayana od większości ptaszników w kolekcji: tego gatunku nie dogrzewamy. Himalajskie pochodzenie oznacza adaptację do niższych temperatur i sztuczne podgrzewanie terrarium mogłoby pająkowi po prostu zaszkodzić. Pokojowa temperatura bez mat grzewczych, bez lamp, bez dodatkowych źródeł ciepła. Dla wielu hodowców to wręcz ulga logistyczna.
Temperament i trudność hodowli
Nie ma co owijać w bawełnę: to dosyć agresywny gatunek. Haplocosmia himalayana nie należy do ptaszników, które znoszą wszelkie perturbacje ze stoickim spokojem. Do tego źródła internetowe zgodnie wskazują na relatywnie mocny jad. Połączenie defensywnego charakteru z potencjalnie silniejszym niż przeciętna jadem sprawia, że jest to gatunek dla hodowcy, który ma już pewne doświadczenie i potrafi zachować zimną krew przy rutynowych czynnościach.
To jednak nie powinno odstraszać. Pająk ukryty pod ziemią rzadko daje hodowcy okazję do konfrontacji, a przy odpowiednim sprzęcie (długa pęseta, narzędzie do przepędzeń) codzienne obowiązki można przeprowadzić spokojnie i bezpiecznie.
Ciekawostką jest tempo dojrzewania: Haplocosmia himalayana składa kokony już przy 4 cm długości ciała, co oznacza stosunkowo szybkie dojrzewanie jak na ptasznika. Gatunek da się rozmnożyć w hodowli amatorskiej i warto mieć w kolekcji kilka samic, bo gdy już ten pająk wyjdzie zza torfu i stanie w dobrym świetle, każda z nich jest powodem do dumy. Niedoceniany? Zdecydowanie. Wart uwagi? Absolutnie.
Haplocosmia himalayana. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Himalaje (Azja), powyżej 1700 m n.p.m.