Harpactea rubicunda: Czerwononogi nieznajomy spod twojego kamienia
Podnosisz kamień w ogrodzie i zamrugałeś. Coś ruszyło. Ciemne, fioletowo połyskujące ciało, długie czerwone nogi i para szczękoczułków tak masywnych, że przez chwilę zastanawiasz się, czy to aby na pewno krajowy gatunek. To właśnie Harpactea rubicunda: jeden z najbardziej charakterystycznych pająków w Polsce, którego niemal nikt nie zna z nazwy, choć wielu z nas mieszkało z nim ściana w ścianę przez całe życie.
Kto to jest i skąd pochodzi
Harpactea rubicunda należy do rodziny Dysderidae, czyli komórczakowatych. To ważne już na wejściu, bo ta rodzina ma kilka cech, które natychmiast wyróżniają jej przedstawicieli spośród wszystkich innych krajowych pająków. Gatunek jest rodzimy dla Polski i całej Europy, nie jest introdukowany ani inwazyjny. Co więcej, jest lekko synantropijny: chętnie zasiedla okolice ludzkich siedzib. Ogrody, piwnice, przestrzenie pod płytami chodnikowymi, szpary w murach. Mówiąc wprost: mieszka tam, gdzie my.
Mimo że jest gatunkiem pospolitym, rzadko go znajdziemy. Winny jest skryty tryb życia. Dnie spędza ukryty pod kamieniami (szczególnie tymi nagrzewanymi przez słońce w lecie) albo w delikatnych jedwabnych oprzędach w szczelinach muru. Tam też samice pilnują swoich kokonów jajowych. Aktywność zaczyna się dopiero nocą.
Wygląd: fiolet, czerń i czerwień
Tu zaczyna się prawdziwa gratka dla miłośników pająków, bo H. rubicunda wygląda zupełnie inaczej niż większość krajowych gatunków.
Głowotułów jest ciemny, oleisto-fioletowy, jajowaty. Wzgórek oczny wyraźnie wzniesiony, choć linia przejścia jest płynna i elegancka. Oczu jest sześć (cecha charakterystyczna całej rodziny Dysderidae), ułożonych symetrycznie w dwa trójkąty zwrócone do siebie podstawami. To nie jest układ, do którego przyzwyczaiły nas bardziej znane gatunki, i robi wrażenie nawet na zdjęciu.
Odwłok jest podłużny, jajowaty, matowy lub lekko oleisty. W zależności od kąta i natężenia światła sprawia wrażenie szarego albo delikatnie fioletowego. Brak wyraźnych wzorów, najwyżej ciemniejsza linia biegnąca przez środek. Odwłok samca wygląda jakby był wywinięty na lewą stronę: kolejna cecha charakterystyczna komórczakowatych, widoczna gołym okiem.
Ale prawdziwą wizytówką są odnóża: długie, czerwone, przeświecające. Stąd zresztą nazwa gatunkowa "rubicunda" (łac. czerwonawa). Pierwsze trzy pary zwrócone ku przodowi, co razem z wysoko umieszczonym głowotułowem i masywną parą szczękoczułków wysuniętych ukośnie do przodu daje wrażenie, że pająk jest gotowy do ataku nawet kiedy stoi w miejscu.
Dorosły samiec dorasta do około 1 cm ciała przy rozstawie odnóży sięgającym mniej więcej 2,5 cm. Samica jest prawdopodobnie nieco większa i masywniejsza. U dorosłych samców wyraźnie widoczne są bulbusy, czyli narządy kopulacyjne.
W terrarium
Muszę być tu szczery: H. rubicunda nie jest gatunkiem hodowlanym w klasycznym sensie. To pająk dziko żyjący, rodzimy, i w tej roli jest najciekawszy. Okaz opisywany w naszej bazie wiedzy trafił do nas za pośrednictwem widza (Karola), który przysłał go w celu oznaczenia, a po sesji fotograficznej wrócił tam, skąd przyszedł.
Niemniej, jeśli ktoś chciałby obserwować ten gatunek lub chwilowo trzymać go w celu identyfikacji, warto wiedzieć, czego potrzebuje. Chłodne, wilgotne miejsce z możliwością ukrycia się pod substratem lub kamieniami. Nocna aktywność. Żywienie drobnymi owadami przechodzącymi w pobliżu kryjówki. Pająk nie buduje sieci chwytnych: to aktywny drapieżnik naziemny, polujący z zasadzki lub aktywnie tropiący ofiarę wśród elementów terenu.
Przy próbie karmienia obserwowanego samca okazało się, że był kompletnie niezainteresowany jedzeniem. Skupiony wyłącznie na jednym: znalezieniu samicy. Klasyczne zachowanie dojrzałego samca w sezonie rozrodczym.
Temperament i trudność hodowli
Nie daje sobie w kaszę dmuchać. To pająk o wyraźnym charakterze, aktywny i reagujący na zagrożenie bez wahania. Masywne szczękoczułki to nie ozdoba: są w pełni funkcjonalne i wystarczająco duże, żeby przebić ludzką skórę.
Jad H. rubicunda jest neurotoksyczny i może powodować miejscową martwicę tkanek w miejscu ugryzienia. Ukąszenie jest odczuwalne i może wywoływać opuchliznę. Nie jest śmiertelne dla człowieka, ale przyjemności nie dostarcza. Przy jakiejkolwiek obsłudze zalecana jest ostrożność.
Z tych powodów: dla zaawansowanych. To nie jest pająk dla kogoś, kto szuka pierwszego kontaktu z hobbystycznym utrzymaniem pajęczaków.
Ciekawostka na koniec
Harpactea rubicunda nie ma polskiej nazwy zwyczajowej. W bazie arachnologicznej jest obecna, w ogrodach jest obecna, w piwnicach bywa stałym lokatorem, a większość ludzi nie wie, że w ogóle istnieje. To chyba definicja "skryty tryb życia" w najlepszym wydaniu.
Harpactea rubicunda. Rodzina: Dysderidae (komórczakowate). Zasięg: Europa, gatunek rodzimy dla Polski.