Baza wiedzy

451 gatunków pająków hodowlanych. Szukaj po nazwie albo przeglądaj wg grupy.

Lycosa sp.: Prawdziwa tarantula, której nikt nie szuka

Grupa🕷️ Ptasznik
Tryb życia🕳️ Norowe / podziemne
TrudnośćZaawansowany
Region📍 kosmopolityczny
RodzajLycosa

Ktoś ukradł tej pającznicy nazwę. W Polsce i na Bałkanach słowo "tarantula" od zawsze oznaczało przedstawicieli rodziny Lycosidae: wielkie, naziemne pająki polujące nocą. Potem przyszły odkrycia Ameryki, za nimi wielkie puchate ptaszniki i angielska "tarantula" podbiła świat razem z nimi. Lycosa dostała w plecy. A szkoda, bo to pająk z prawdziwą osobowością i równie prawdziwym zasięgiem.

Kto to jest i skąd pochodzi

Rodzaj Lycosa to globtroter wśród pająków. Jego przedstawicieli można spotkać pod płaskim kamieniem przy Petrze w Jordanii, na piaszczystych pustyniach Tunezji, w sosnowych lasach Wietnamu nocą przy świetle latarni, na polach uprawnych przy granicy chińskiej i na Bałkanach, w Grecji i okolicach. Wszędzie tam, gdzie jest ciepło, trochę gleby i coś do zjedzenia, Lycosa radzi sobie doskonale.

Jeden z bardziej zaskakujących obserwowanych osobników mieszkał w wilgotnym wąwozie w północnej Tajlandii i był aktywny nocą na pniach drzew. Dla Lycosidae to zachowanie wyjątkowe, bo te pająki uchodzą za naziemne. A tu jeden buduje norę w drzewie na półtora metra nad ziemią, a drugi maskuje wejście gałązkami i liśćmi, żeby ukryć pajęczynę przed wzrokiem przypadkowych obserwatorów. Autor, który je znalazł, napisał wprost: "totalna nowość widzieć pogońcowatych w drzewie". I miał rację.

Wygląd

Lycosa sp. to pająk średnich rozmiarów z dużą charyzmą. Ciało mierzy od dwóch do trzech centymetrów, rozstaw odnóży wynosi od pięciu do sześciu centymetrów. Budowa ciała jest masywna i solidna, odwłok ma przyjemną, aksamitną fakturę. Ubarwienie dominuje piaskowo-pustynne, idealnie wtapiające się w podłoże, często z wyraźnym czarnym ornamentem na odwłoku.

Najważniejszy szczegół to oczy: duże, wyraźne, skierowane ku przodowi. Właśnie ta cecha pomaga w identyfikacji rodziny nawet w terenie, nawet nocą z latarką. Rozmieszczenie oczu u Lycosidae jest charakterystyczne i gdy widzisz je na wprost, od razu wiesz, z kim masz do czynienia.

W terrarium

Lycosa sp. to pająk norowy i tę cechę trzeba uszanować w hodowli. W naturze kopie schludny tunel z wejściem przylegającym do spodniej powierzchni kamienia, prowadzący do jednej głównej komory. Przy skarpach i zboczach nora potrafi być imponująca: tunel wznosi się nawet dziesięć centymetrów ponad powierzchnię gleby i kontynuuje w głąb ziemi, misternie utkany pajęczyną.

W pojemniku z odpowiednią warstwą substratu do kopania (sprawdza się np. Braplast z głębszym dnem) pająk szybko poczuje się jak u siebie. Hodowane osobniki budują przy wejściu do nory klapkę z pajęczyny. Funkcja jest prosta i sprytna: za dnia klapka chroni przed słońcem i kurzem, nocą pająk wychodzi z otwartą norą i rusza na łowy. Żadnych zasadzek ani pułapek, czysta higiena i zdrowy rozsądek.

Żywienie jest bezproblemowe. W naturze główne menu to świerszcze, chwytane podczas nocnych wypadów. Na wietnamskich polach uprawnych, gdzie świerszczy jest w bród, lokalne likosy dosłownie żyją jak pączki w maśle. W terrarium żywe świerszcze przyjmują bez wahania i bez ceremonii.

Gatunek nie potrzebuje stałej wysokiej wilgotności: pustynie Tunezji i skały Jordanii mówią same za siebie. Podłoże powinno być suche lub lekko wilgotne w głębszej warstwie, żeby nora się nie rozsypywała. Temperatura pokojowa w zakresie 22-28°C powinna wystarczyć. Poniżej sześciu stopni Celsjusza pająk zapada w coś na kształt hibernacji i przestaje się praktycznie ruszać.

Temperament i trudność hodowli

Nie spodziewaj się leniwego lokatora czekającego na śmierć w kącie terrarium. Lycosa jest zadziorna po szturchnięciu i aktywna nocą. Zarazem większość dnia spędza głęboko w norze, więc obserwacja wymaga cierpliwości lub nocnej lampki.

Tempo wzrostu jest przyzwoite: obserwowane osobniki wyliniały dwukrotnie w ciągu około sześciu do siedmiu miesięcy, z co najmniej jedną wylinką dzielącą je jeszcze od dorosłości. Gatunek nie jest przeznaczony dla absolutnych początkujących, bo wymaga przemyślanego terrarium z miejscem do kopania i dobrze dobranej wilgotności. Nie przeraża jednak charakterem i ktoś z podstawowym doświadczeniem hodowlanym powinien poradzić sobie bez większych problemów.

A na koniec jedno przypomnienie: to nie jest ptasznik. Lycosa sp. należy do rodziny Lycosidae, pająków wilczych. Ale w Polsce, gdzie słowo "tarantula" od wieków oznaczało właśnie ten rodzaj pająka, jest na swoim miejscu bardziej niż gdziekolwiek indziej.


Lycosa sp. Rodzina: Lycosidae. Zasięg: Europa Południowa (Bałkany, Grecja), Bliski Wschód (Jordania), Afryka Północna (Tunezja), Azja Południowo-Wschodnia (Wietnam, Tajlandia).