Phormictopus dominicanus: fioletowy klejnot z Karaibów
Wyobraź sobie, że pierwsza wypłata z pierwszej prawdziwej pracy ląduje nie na koncie oszczędnościowym, nie na nowych butach, lecz w postaci małego, niebieskiego pająka wielkości paznokcia. Dokładnie tak zaczęła się historia jednej z najbardziej efektownych samic Dominican Purple prezentowanych na wystawach ptaszników. Brzmi jak szaleństwo? Może trochę. Ale gdy patrzysz na dorosłego Phormictopus dominicanus, natychmiast rozumiesz, dlaczego ktoś podjął taką decyzję.
Wyspa, błękit i fiolet
Phormictopus dominicanus pochodzi, jak wskazuje nazwa, z Dominikany, czyli z karaibskiej wyspy żyjącej w rytmie tropikalnego słońca i intensywnych deszczy. To gatunek naziemny, choć "naziemny" nie oznacza tutaj skromnego ani niepozornego. Wręcz przeciwnie: to jeden z największych i najbardziej rozpoznawalnych ptaszników dostępnych na rynku hodowlanym.
Przydomek "Purple" nie jest przesadzony ani marketingowy. Dominican Purple faktycznie jest fioletowy, a raczej błękitno-fioletowy, z połyskiem, który trudno porównać z czymkolwiek innym w świecie ptaszników. Co ważne dla niecierpliwych hodowców, ten efektowny kolor pojawia się już na bardzo wczesnym etapie. Około szóstej wylinki widać już docelowy wygląd zwierzęcia: głęboki, metaliczny niebieskość z fioletowym odcieniem, duże rozmiary, imponująca postura. Nie musisz latami czekać na efekt końcowy w postaci szarobrązowego kuleczka, który "kiedyś tam" pokoloruje.
Wygląd
Dominican Purple to duży gatunek. Samice osiągają okazałe rozmiary i już przy czterech centymetrach długości ciała są sprzedawane jako osobniki bliskie dorosłości. Ubarwienie, o którym już wspomniałem, to prawdziwy show, bo bordowo-pluszowe i aksamitne ptaszniki zna każdy kolekcjoner, ale intensywny, niemal metaliczny fiolet z niebieskim połyskiem to coś, co przyciąga wzrok nawet u ludzi, którzy na co dzień biegną z krzykiem na widok pająka. Rozmiar i kolor razem tworzą kombinację, która uzasadnia najwyższą cenę w zestawieniu.
W terrarium
Jeśli chodzi o terrarium, Dominican Purple nie sprawia rewolucyjnych trudności od strony warunków. To gatunek naziemny z tropikalnych wysp, więc standardowe podejście dla ciepłolubnych ptaszników Nowego Świata jest tu punktem wyjścia. Temperatura utrzymana w komfortowym zakresie pokojowym lub lekko podwyższonym, odpowiednia warstwa substratu pozwalająca na ewentualne norowanie, ukrytka jako punkt bezpieczeństwa i dostęp do wody, to podstawy, których gatunek potrzebuje.
Prawdziwą gwiazdą show jest jednak żywienie. Phormictopus dominicanus to jeden z najbardziej żarłocznych ptaszników, jakich można hodować. Autor porównuje go pod tym względem do legendarnego Chromatopelma cyaneopubescens, a to już klasa sama w sobie. Regularne, obfite karmienie przekłada się bezpośrednio na coś, co robi ogromne wrażenie: tempo wzrostu. Dorosłą samicę można wyhodować w około dwa lata. W świecie ptaszników, gdzie na niektóre gatunki czeka się dekadę, to prawie ekspresowe tempo.
Temperament i trudność hodowli
I tutaj dochodzimy do momentu, w którym trzeba być szczerym. Dominican Purple to nie jest pająk do codziennych przytuleń ani do pokazywania gościom bez ostrzeżenia. Spośród ośmiu gatunków porównywanych przez doświadczonego hodowcę jest on określony jako najbardziej temperamentny. Zdecydowanie, bez żadnych wyjątków.
Co to oznacza w praktyce? Poza pracami porządkowymi w terrarium i przy karmieniu gatunek często przyjmuje postawę obronną. Szczególnie duże, dorosłe samice nie mają zamiaru udawać nieobecnych i chętnie dają do zrozumienia, że traktują intruza poważnie. Próby kąszenia są częste i nie wymagają długiego prowokowania. To zdecydowany minus obsługi, który trzeba wziąć pod uwagę, planując zakup.
Z tego powodu Phormictopus dominicanus trafia do kategorii ptaszników dla zaawansowanych hodowców. Nie dlatego, że jest szczególnie wymagający od strony opieki, ale dlatego, że kontakt z nim wymaga spokoju, doświadczenia i szacunku dla sygnałów, które zwierzę wysyła. Ktoś, kto nigdy nie obsługiwał nerwowego ptasznika, może przy Dominicanie zaliczyć bolesną lekcję.
Rzadkość, cena i prestiż
Phormictopus dominicanus jest, bez owijania w bawełnę, najdroższym gatunkiem w swoim zestawieniu. Wczesne osobniki (stadium L1) kosztują od 120 do 150 złotych. Dorosła samica to wydatek rzędu 600 złotych. Samice w okolicach czterech centymetrów pojawiają się w ofertach sporadycznie i znikają szybko. Dostępność gatunku na polskim rynku jest ograniczona: można go znaleźć między innymi w sklepie Arachnohobbia we Wrocławiu, gdzie figuruje jako rzadkość godna uwagi.
Ta cena i ta niedostępność tworzą wokół Dominican Purple aurę czegoś wyjątkowego. I szczerze? Kiedy patrzysz na metaliczno-fioletowego dorosłego osobnika, aura ta wydaje się w pełni uzasadniona.
Phormictopus dominicanus. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Dominikana (Karaiby).