Poecilotheria miranda: Bengalski klejnot z białymi kolanami
Są gatunki, które widzisz raz i już wiesz, że chcesz je mieć. Poecilotheria miranda jest właśnie taka. Kiedy po raz pierwszy patrzysz na dorosłą samicę pod dobrym oświetleniem, biało-brązowy wzór na odnóżach i fioletowy połysk na świeżo wylinkowanym odwłoku dosłownie zatrzymują ci wzrok w pół kroku. Nie bez powodu łacińska nazwa gatunku pochodzi od słowa mirandus, czyli "godny podziwu, niezwykły, nadzwyczajny".
Skąd przybywa bengalska ozdobna
Poecilotheria miranda, znana anglojęzycznym hodowcom jako Bengal Spotted Ornamental, pochodzi z Indii. Jej naturalny zasięg obejmuje Bengal i region Chota Nagpur, gdzie żyje w dziuplach i oprzędach na drzewach wyżynnych lasów tropikalnych. To gatunek typowo nadrzewny i ta cecha determinuje wszystko: zachowanie, wymagania wobec terrarium i sposób, w jaki trzeba go obsługiwać.
Cały rodzaj Poecilotheria skupia gatunki piękne i szybkie. Miranda wyróżnia się jednak nawet na tym tle. Uchodzi za jedną z najładniejszych w rodzaju, a zarazem najłatwiejszą do rozróżnienia spośród trzech bliźniaczo podobnych gatunków (formosa, tigrinawesseli i właśnie miranda). Klucz? Kolana. Dosłownie.
Wygląd
Dorosła samica dorasta do około 7 cm długości ciała, a rozpiętość odnóży może sięgać 17 cm. Samce są wyraźnie mniejsze i smuklejsze, około 6 cm, a dysproporcja wielkości między płciami jest naprawdę wyraźna. Co więcej, dymorfizm płciowy ujawnia się dopiero po ostatniej wylince. Do tego czasu oba płcie wyglądają niemal identycznie.
Ubarwienie to brąz z czarnymi pierścieniami na odnóżach, ułożonymi prostopadle i odbijającymi metalicznym połyskiem. Na odwłoku rysuje się charakterystyczny wzór "choineczki", typowy dla rodzaju. Prawdziwym znakiem rozpoznawczym są jednak kolana: duża biała opaska zaczyna się na udzie, przechodzi przez rzepkę i kończy na goleni. Widoczna z góry nawet z odległości, jednoznaczna jak odcisk palca. Żaden inny gatunek z tej trójki nie ma tak wyraźnej, kompletnej białej opaski w tym miejscu.
Kolejna cecha różnicująca: spód ud jest u mirandy całkowicie czarny, bez żadnych pasów. To właśnie odróżnia ją od tigrinawesseli i formosa, które mają pasy na spodzie ud. Do tego charakterystyczna przerwa w prążkowaniu na wysokości rzepki, widoczna zarówno od strony grzbietowej, jak i brzusznej.
Świeżo po wylince samica potrafi zachwycić intensywnym fioletowym, czasem lekko pomarańczowym połyskiem. Pod odpowiednim oświetleniem ten fiolet jest wyraźny i sprawia, że patrzy się na nią jak na żywy klejnot. Do tego masywne chelicery, które od razu przyciągają uwagę każdego, kto zagląda do terrarium.
W terrarium
Terrarium dla dorosłego osobnika powinno mieć wymiary co najmniej 30 na 30 na 40 cm (długość, szerokość, wysokość). Pionowa przestrzeń jest tu kluczowa, bo miranda żyje przede wszystkim w górnych partiach terrarium. Niezbędna jest szczelna kryjówka korkowa, tuba lub płaska kora, zależnie od preferencji hodowcy i konkretnego okazu. Jako podłoże sprawdza się warstwa wermikulitu przykryta krążkiem torfowym, który po kontakcie z wodą pęcznieje i utrzymuje wilgoć. Miseczka z wodą to stały element wyposażenia.
Temperatura w dzień powinna wynosić 26 do 28°C, w nocy natomiast spada do 20 do 22°C. Wilgotność należy utrzymywać na poziomie 70 do 80 procent, a podłoże powinno być stale lekko wilgotne. Starsze okazy znoszą chwilowe wahania warunków lepiej niż młode, ale nie warto tego sprawdzać przez zaniedbanie.
Co do żywienia: miranda żeruje chętnie i sprawnie. Karaczany, świerszcze i inne owady o odpowiedniej wielkości wchodzą w grę. Godna uwagi jest technika polowania, bo pająk owija zdobycz pajęczyną bezpośrednio po schwytaniu. Po wylince warto odczekać kilka dni z karmieniem i zadbać przede wszystkim o dostęp do wody, bo pająk traci podczas wylinki dużo płynów.
Jest jeszcze jedna rzecz, której doświadczy każdy właściciel Poecilotheria: intensywne brudzenie szyb. Miranda, jak cały rodzaj, defekuje na przednie szyby terrarium wyjątkowo aktywnie. Regularne sprzątanie to po prostu część rytuału hodowlanego.
Temperament i trudność hodowli
Miranda nie jest gatunkiem dla początkujących. Nie dlatego, że jest wyjątkowo zaczepna, bo tak nie jest. Generalnie preferuje ucieczkę od konfrontacji, a hodowcy opisują ją jako względnie przewidywalną w ruchu. Problem tkwi gdzie indziej: silny jad i spora szybkość poruszania się sprawiają, że każda praca przy terrarium wymaga skupienia i doświadczenia. Rodzaj Poecilotheria plasuje się w czołówce pod względem siły jadu wśród ptaszników i miranda nie jest tu wyjątkiem.
Reaguje natychmiastowo na podmuch powietrza, co doświadczeni hodowcy wykorzystują jako technikę kontrolowania ruchu pająka. Nie skacze jak Psalmopoeus, ale jest szybka. Przy otwartym terrarium nigdy nie należy tracić jej z oczu.
Gatunek toleruje hodowlę grupową, jednak rozmnażanie to osobny rozdział. Miranda jest trudna do rozmnożenia. Samica może czekać z złożeniem kokonu nawet do 6 miesięcy po kopulacji, a samo dopuszczenie do godów wymaga cierpliwości i absolutnego spokoju. Gatunek ma trzy stadia nimf (N1, N2 i N3), przez co młode dłużej przebywają w inkubatorze niż u niektórych krewnych. Co do długości życia: samice dożywają około 15 lat, samce natomiast giną zazwyczaj pół roku po ostatniej wylince.
Warto też pamiętać, że Poecilotheria miranda znajduje się na liście CITES (załącznik II) od listopada 2019 roku. Kupując ten gatunek, należy zadbać o komplet dokumentów.
Poecilotheria miranda. Zasięg: Indie, Bengal i region Chota Nagpur.