Psalmopoeus sp.: Czarny duch z Panamy
Wyobraź sobie, że przeglądasz stoiska na wielkiej giełdzie pająkarskiej gdzieś w Niemczech i nagle zatrzymujesz wzrok na pająku, którego nikt nie potrafi ci dokładnie zidentyfikować. Coś jakby Psalmopoeus, może Tapinauchenius, a może coś zupełnie nowego? Właśnie tak zaczyna się historia tego gatunku: bez nazwy, bez etykiety w literaturze, ale z ogromnym potencjałem do zrobienia kariery w hodowli.
Skąd pochodzi ten tajemniczy pająk
Psalmopoeus sp. pochodzi z Panamy i do dziś nie doczekał się formalnego opisu naukowego. Jego droga do polskich terrariów była kręta: prawdopodobnie około roku 2019, jeszcze przed pandemią, trafił do Europy za pośrednictwem targów Terraristika w Hamm, jednej z największych giełd pająkarskich na świecie. W Polsce pierwsze pokolenie wyhodował właściciel SpiderShop.pl i dziś dostępnych jest około pięćdziesięciu okazów. Jak na nowy, nieopisany gatunek to całkiem sporo, choć wciąż jest on rzadkością w hodowlach.
Przez pewien czas spekulowano, że może należeć do rodzaju Tapinauchenius. Dopiero dokładniejsze badania rozwiały wątpliwości: obecność narządów strydulacyjnych jednoznacznie potwierdziła przynależność do Psalmopoeus. Szczegół, który dla laika brzmi jak ciekawostka systematyczna, w taksonomii ma wagę dokumentu tożsamości.
Wygląd
Tu zaczyna się prawdziwa gratka dla miłośników estetyki. Dorosłe samice są niemal całkowicie czarne, co na pierwszy rzut oka może przywodzić na myśl Psalmopoeus irminia. Ale kiedy samica przechodzi przez linienkę i jej nowy egzoszkielet nabiera koloru, można dosłownie stanąć z otwartymi ustami: soczyste, intensywne barwy robią wrażenie, jakby ktoś przykręcił nasycenie do maksimum. Bezpośrednio przed linienką jest odwrotnie: kolory blakną, pająk traci barwną harmonię i wygląda nieco blado. To zresztą dobry sygnał dla hodowcy, że zmiana skóry jest blisko.
Samce prezentują się zupełnie inaczej i wyglądają wręcz jak odrębny gatunek. Karapaks jest zielony, z wyraźną białą obwódką, a tylne odnóża są bardzo jasne, kontrastując z nieco ciemniejszymi przednimi. Efekt jest na tyle spektakularny, że przy pierwszym kontakcie z samcem łatwo zadawać sobie pytanie, czy na pewno patrzy się na tego samego pająka co wcześniej.
W terrarium
Psalmopoeus sp. to gatunek nadrzewny i aranżacja powinna to odzwierciedlać. Wysoka bryła terrarium, pionowe elementy do wspinaczki i przestrzeń na budowanie sieci to absolutna podstawa. Samica, której zachowanie zostało dobrze udokumentowane, przez dwa tygodnie sukcesywnie powiększała swoją kryjówkę: budowała rozbudowany system sieci i tuneli, stopniowo zdobywając kolejne "piętra" terrarium. Przekopała przy tym całe podłoże, docierając do ziemi spod kory. Innymi słowy: włożyła w urządzanie swojego lokum pełne zaangażowanie.
To właśnie ten aktywny, terytorialny temperament sprawia, że gatunek jest tak fascynujący do obserwacji. Nie jest to pająk, który chowa się i znika na tygodnie. Lubi budować, przemieszczać się i znaczyć rewir, a hodowca, który zapewni mu odpowiednio przestronne warunki, zostanie nagrodzony widowiskiem.
Temperament i trudność hodowli
Autor dokumentacji wprost wskazuje Psalmopoeus sp. jako gatunek dla bardziej doświadczonych hodowców i nie poleca go jako pierwszy ptasznik. To ważna informacja: nie chodzi o okaz, przy którym można bezpiecznie uczyć się podstaw.
Ciekawym wątkiem jest rozmnażanie. Kopulacja została zaobserwowana i nagrana zaledwie dwa tygodnie po pierwszym linienku samicy do formy dorosłej. Sam akt był krótki, samica wyraźnie chętna, a samiec po zakończeniu spokojnie wrócił na swoje miejsce w terrarium. Jak zaznacza hodowca: kopulacje u Psalmopoeus zdarzają się stosunkowo często, ale rzadko daje się je zaobserwować, bo pająki nie urządzają z tego publicznego spektaklu.
Dla kogoś, kto ma już za sobą kilka spokojniejszych gatunków i chce poczuć dreszczyk towarzyszący pracy z szybką, terytorialną nadrzewniczką, Psalmopoeus sp. z Panamy to propozycja, która łączy rzadkość, urodę i charakter w jednym pakiecie. I do tego historia, którą można opowiedzieć: pająk bez nazwy, sprowadzony przez przypadek, wyhodowany w polskiej hodowli jako jeden z pierwszych na świecie.
Psalmopoeus sp. Rodzina: Psalmopoeidae. Zasięg: Panama.