Baza wiedzy

451 gatunków pająków hodowlanych. Szukaj po nazwie albo przeglądaj wg grupy.

bopus morinus: dama z kryjówki, której nie warto budzić

Grupa🕷️ Ptasznik
Tryb życia🕳️ Norowe / podziemne
TrudnośćZaawansowany
Region📍 Ameryka Południowa
RodzajBopus

Są pająki, które hoduje się dla codziennego kontaktu, dla obserwowania polowania, dla relaksu przy szklance herbaty wieczorem. Bopus morinus nie jest jednym z nich. Ten gatunek hoduje się dla tych kilku magicznych chwil w roku, kiedy kreatura wychodzi z ciemności i pokazuje, czym naprawdę jest: wielką, kontrastową, poruszającą się z niepokojącą gracją maszyną do przetrwania. Reszta czasu to cisza. I właśnie na tę ciszę trzeba się przygotować.

Skąd pochodzi ten tajemniczy lokator

Bopus morinus pochodzi z Ameryki Południowej, a warunki, które mu najbardziej odpowiadają, zbliżone są do klimatu Gujany Francuskiej. To świat tropikalnych lasów deszczowych: gęstych, wilgotnych, ciepłych przez cały rok. Pod warstwą ściółki i między korzeniami drzew kryją się korytarze drążone latami. Tu jest bezpiecznie, tu jest ciemno i tu jest wilgotno tak jak powinno być. Ta właśnie filozofia życia przenosi się wprost do terrarium i wyznacza wszystkie zasady opieki nad tym gatunkiem.

Wygląd

Kiedy bopus morinus łaskawie się pokaże, trudno oderwać wzrok. Dorosła samica to okaz dużych rozmiarów, a jej ubarwienie nie pozostawia wątpliwości, że mamy do czynienia z czymś wyjątkowym. Ciało pokryte jest kontrastowymi wzorami w kolorze kremowym (nie białym, to ważna różnica: kremowym właśnie, ciepłym i głębokim). Na tle ciemniejszego odwłoka i karapaksu te wzory tworzą coś na kształt naturalnego malarstwa abstrakcyjnego. To pająk stworzony do fotografowania. Problem w tym, że fotografowanie go graniczy z cudem, bo samica większość życia spędza ukryta w norze i na powierzchnię wychodzi średnio raz na jeden lub dwa miesiące. Jeśli masz szczęście, widzisz ją przez chwilę. Jeśli nie masz, widzisz zamkniętą norę.

W terrarium

Terrarium dla bopus morinus powinno odzwierciedlać tropikalny las deszczowy, czyli wilgotność, spokój i głębokie podłoże do kopania. Warstwa substratu musi być wystarczająca, żeby pająk mógł wydrążyć sobie komfortowy tunel. Możesz dostarczyć gotowy korek lub rurkę jako punkt startowy, ale bardzo możliwe, że pająk postawi na swoje i wybuduje norkę dokładnie tam, gdzie sam uzna za stosowne.

Wilgotność to sprawa absolutnie kluczowa i tu bopus morinus dostarcza hodowcy jednej z najbardziej czytelnych wskazówek w całym świecie pająków. Jeśli samica nie była nawadniana przez około pięć dni, opuszcza norę i zaczyna krążyć po terrarium. Nie robi tego z ciekawości ani dla towarzystwa: szuka wody i sygnalizuje w ten sposób, że jej dom jest za suchy. Regularne zraszanie części podłoża i stały dostęp do miseczki z wodą eliminują ten problem zanim w ogóle zdąży się pojawić.

Karmienie to osobny rozdział i jeden z bardziej frustrujących aspektów hodowli tego gatunku. Skoro samica wychodzi z kryjówki tak rzadko, regularne dostarczanie pokarmu staje się sporym wyzwaniem logistycznym. Ofiarę najlepiej podkładać wieczorami, przy wyłączonym oświetleniu, kiedy szansa na aktywność pająka jest nieco większa. Nie zawsze przyniesie to skutek, ale alternatywy są jeszcze trudniejsze.

Temperament i trudność hodowli

Tu nie ma miejsca na romantyzowanie. Bopus morinus jest jednym z bardziej impulsywnych i agresywnych pająków, jakie można spotkać w kolekcji. Przy jakimkolwiek podrażnieniu reaguje błyskawicznie, a jej prędkość potrafi zaskoczyć nawet doświadczonego hodowcę. Branie jej na rękę nie jest kwestią dyskusyjną: to po prostu zły pomysł. Można to powiedzieć wprost, bez owijania w bawełnę. Kontakt ręką z tym gatunkiem to głupota, niezależnie od ilości lat w hodowli.

Co do samego ukąszenia: jad bopus morinus nie należy do najmocniejszych, jednak ukąszenie będzie bardzo bolesne. Intensywny ból, stres zdarzenia i konieczność obserwacji własnego stanu przez kolejne godziny to perspektywa, której nikt rozsądny nie powinien szukać.

Bopus morinus to pająk dla osób, które potrafią cieszyć się hodowlą w sposób zdystansowany. Obserwujesz z dystansem, karmisz z dystansem, zraszasz z dystansem. Nagroda pojawia się rzadko, ale kiedy z ciemności wyłania się ta kremowo wzorzysta, wielka samica, wiadomo dlaczego się hodowlę zaczęło. I wiadomo, dlaczego się ją kontynuuje.


bopus morinus. Zasięg: Ameryka Południowa (warunki zbliżone do tropikalnych lasów deszczowych Gujany Francuskiej).