Eresus sp. "Guerini": Czarny paradoks z Maghrebu
Wyobraź sobie pająka, który jest praktycznie niegroźny dla człowieka, a jednocześnie potrafi unieruchomić larwę mącznika w niecałą minutę od uchwycenia. Pająka, który poza swoją kryjówką ucieka i chowa się bez walki, a w norce zamienia się w zupełnie inne stworzenie: bezkompromisowe, błyskawiczne, atakujące wszystko, co mu wsuniemy pod nos. I na dokładkę oficjalnie nie istnieje, bo nauka jeszcze go nie opisała. Witajcie w świecie Eresus sp. "Guerini", absolutnej definicji hodowlanego paradoksu.
Gatunek znikąd (i skądinąd)
Eresus sp. "Guerini" pochodzi z Maroka i Algierii, czyli z serca Afryki Północnej. Środowisko naturalne to półpustynie i pustynie, gdzie upał i susza są normą, a nie wyjątkiem. W Algierii gatunek jest bardzo pospolity i najwyraźniej nie stroni od ludzkiego sąsiedztwa: dorosłe samce wędrują i regularnie trafiają do domostw. Miejscowi znają je dobrze pod nazwą "Bonlakas".
Problem w tym, że oficjalnie tego pająka nie ma. Brak holotypu, brak formalnego opisu naukowego, brak na listach opisanych gatunków. W hobby funkcjonuje jako "Eresus Guerini", podobnie jak nieopisany "Pamphobeteus sp. Mascara" istnieje pod handlową etykietką, ale w literaturze naukowej próżno go szukać. To jeden z tych gatunków, które hodowcy znają doskonale, a taksonomia jeszcze nie nadążyła.
Wygląd
Samica robi wrażenie. Jednolicie czarna, pokryta zamszową, matową powierzchnią, masywna i kulista, na swoje rozmiary wygląda jak coś między aksamitną bombką a miniaturowym czołgiem. W hobby mówi się o niej właśnie "czarna kulka" albo "czołg" i trudno wymyślić trafniejsze określenie. Krótkie chelicery są dobrze widoczne, szczególnie podczas ataku.
Dymorfizm płciowy jest tu bardzo wyraźny. Samce są znacznie mniejsze i szczuplejsze, a przy tym kolorowe: u gatunków północnoafrykańskich pojawiają się elementy beżowe, żółte lub białe. Zestawienie z całkowicie czarną, masywną samicą wygląda niemal jak ilustracja z podręcznika. Młode po wylęgu mają zaledwie 2-3 mm, co samo w sobie mówi już sporo o tym, jak długa droga czeka hodowcę do formy dorosłej.
W terrarium
Skoro pająk pochodzi z półpustyni i pustyni, od razu wiadomo, czego nie lubi. Wilgoć to zdecydowanie nie jego żywioł. Wystarczy zraszać od czasu do czasu i wyłącznie po to, żeby pająk mógł się napić. Co ciekawe: gatunek potrafi przeżyć miesiąc, a nawet dwa bez dostępu do wody. To nie wymaga komentarza, jak świetnie jest przystosowany do surowych warunków. Temperatura powinna odzwierciedlać klimat Afryki Północnej, czyli ciepło przez cały rok.
Urządzanie terrarium warto podporządkować jednemu faktowi: samica buduje sobie stały dom. Zwija nasadę liścia palmy i spina go pajęczyną, tworząc tuleję-kryjówkę, do której wraca zawsze i z której nie daje się łatwo wyciągnąć. To ta kryjówka jest kluczem do rozumienia całego charakteru tego pająka. Juvenilne osobniki trzyma się w małych kliszówkach, dopóki nie podrosną.
Żywienie jest proste: larwy mącznika wsuwane do kryjówki. Larwa pada bezwładna i martwa mniej więcej minutę po uchwyceniu przez pająka, co jest dosyć spektakularnym pokazem skuteczności jadu na bezkręgowe ofiary. Wolny metabolizm oznacza rzadką częstotliwość karmień, więc nie trzeba się spieszyć z miseczką.
Temperament i trudność hodowli
To jest najciekawsza część całej historii. Eresus sp. "Guerini" zachowuje się jak dwa różne pająki w zależności od kontekstu. Poza norką stara się uciec i schronić, nie szuka konfrontacji, nie wykazuje agresji i nie gryzie z własnej inicjatywy. Można by pomyśleć, że to spokojny, nieśmiały lokator.
Wystarczy jednak wsunąć cokolwiek do jego kryjówki: pęsetę, palec, larwę, cokolwiek. Reakcja jest natychmiastowa i bezkompromisowa. Atak bez ostrzeżenia, bez negocjacji. Hodowcy opisują to jako spotkanie z "kompletnie inną twarzą" tego samego zwierzęcia.
A jad? Dla człowieka nie stanowi zagrożenia życia. Ukąszenie boli i powoduje opuchliznę palca, ale nie jest niebezpieczne ani dla dorosłego, ani dla dziecka. Larwa mącznika ma zupełnie inne zdanie na ten temat.
Główna trudność w hodowli to nie charakter pająka, lecz czas. Wolny metabolizm oznacza wolny wzrost, a z 2-3 mm do formy dorosłej droga jest długa. Cierpliwość to tutaj absolutny klucz i nie ma żadnych skrótów. Samica żyje długo i w dobrej kondycji przez ponad rok, ale zanim juvenile dobije do dorosłości, mija naprawdę sporo czasu.
To gatunek dla hodowców, którzy lubią obserwować proces, a nie tylko czekać na efekt końcowy.
Eresus sp. "Guerini". Rodzina: Eresidae. Zasięg: Maroko, Algieria (Afryka Północna).