Pamphobeteus nigricolor: smolisty gigant z granicy dżungli
Są gatunki, które w terrarium robią wrażenie samą obecnością. Nie dlatego, że są jaskrawe czy fantazyjnie ubarwione, ale dlatego, że mają w sobie coś ciężkiego, niemal monumentalnego. Pamphobeteus nigricolor należy właśnie do tej kategorii: duży, czarny jak smoła, z rdzawymi włoskami na odwłoku połyskującymi w świetle lampy. A jeśli uda ci się zdobyć dorosłego samca, zobaczysz coś jeszcze: delikatny, purpurowy odcień ciała, który sprawia, że oboje wyglądają jak dwa zupełnie różne zwierzęta.
Skąd pochodzi i kim był wcześniej
Pamphobeteus nigricolor pochodzi z terenów na granicy Brazylii i Kolumbii, gdzie żyje w lasach deszczowych, kryjąc się między korzeniami drzew i krzewów. To środowisko wilgotne, gęste i zacienione, co bezpośrednio przekłada się na jego potrzeby w terrarium.
Gatunek przez długi czas figurował pod nazwą Lasiodora ferox, co nieraz prowadzi do zamieszania w starszej literaturze i na giełdach. Dziś obowiązuje Pamphobeteus nigricolor, a w angielskojęzycznym hobby funkcjonuje pod dwiema popularnymi nazwami: Colombian Smokey Black Bird Eater oraz Colombian Bloom Tarantula. Oba określenia trafiają w sedno: kolumbijski (choć dokładniej też brazylijski), smolisty, imponujący.
Wygląd
Na pierwszy rzut oka P. nigricolor to jeden kolor: czerń. Ale im dłużej się patrzysz, tym więcej widzisz. Podstawę stanowi smolisty, głęboki czarny odcień ciała, który na odwłoku przechodzi w rdzawo-czerwone włoski nadające mu cieplejszy, niemal aksamitny blask. Karapaks i odnóża mają odcień brązowo-rudy, a na odnóżach widać jaśniejsze, podwójne paseczki: subtelny detal wyróżniający ten gatunek na tle innych „czarnych" ptaszników.
Na karapaksie dorosłych osobników widnieje promienisty wzór prowadzący ku środkowi fovea, charakterystyczny dla rodzaju Pamphobeteus. Co ciekawe, młode osobniki tego wzoru jeszcze nie mają. Tak zwany „treepattern" pojawia się dopiero z wiekiem, więc juwenil i dorosła samica to niemal dwie różne bestie.
Dorosłe samice dorastają do 8-9 cm długości ciała, z rozpiętością odnóży sięgającą nawet 25 cm. To solidny, duży pająk. Dymorfizm płciowy jest wyraźny u dorosłych: samice są masywne i jednolicie smolistoczarne, samce natomiast smuklejsze i wyróżniające się purpurowym zabarwieniem ciała. Dorosłe samce mają też bulbusy na nogogłaszczkach i haki goleniowe na pierwszej parze odnóży krocznych. Dojrzałość płciową oba płcie osiągają po 3-4 latach.
W terrarium
Dla dorosłej samicy odpowiednie terrarium to zbiornik o wymiarach 45x40x30 cm. Podłoże powinno być miękkie i wchłaniające wilgoć: sprawdzi się torf kwaśny lub substrat kokosowy, ułożony warstwą co najmniej 10 cm. Gatunek chętnie kryje się między korzeniami, więc kawałek korzenia lub tuba korkowa to dobry wybór jako kryjówka.
P. nigricolor lubi środowisko wilgotne, więc żywe rośliny i miseczka z wodą to nie tylko estetyka, lecz realna pomoc w utrzymaniu odpowiedniego mikroklimatu. Wilgotność powinna utrzymywać się na poziomie około 80%. Temperatura w dzień to 26-27°C, nocą można ją spokojnie obniżyć do 20-22°C. Ten dzienny rytm temperatury jest istotny, bo w naturze gatunek doświadcza wyraźnych wahań dobowych i warto ten rytm naśladować.
Żywienie standardowe dla dużego ptasznika naziemnego: świerszcze, karaczany, od czasu do czasu większy owad. Młode karmić zgodnie z rozmiarem ciała, dorosłe rzadziej i obficiej.
Temperament i trudność hodowli
Pod względem charakteru P. nigricolor jest typowym dużym ptasznikiem z Ameryki Południowej: nie specjalnie agresywny, ale zdecydowany w obronie. Zaniepokojony unosi odwłok ku górze i wyczesuje włoski parzące w kierunku agresora (Typ III). To preferowana przez niego forma obrony, więc przy pracach porządkowych w terrarium warto zachować dystans i spokój.
Hodowla P. nigricolor jest oceniana jako trudna, przede wszystkim ze względu na rozmnażanie. Skompletowanie dorosłej pary to prawdziwe wyzwanie: gatunek rzadko pojawia się na rynku, a znalezienie dojrzałych osobników obojga płci w tym samym czasie bywa kwestią szczęścia. Sam akt kopulacji przebiega zazwyczaj bez komplikacji, ale samica składa kokon dopiero po 4-6 miesiącach od krycia, a w kokonie znajduje się około 120 jajek. Dodatkowym utrudnieniem są wymagania inkubacyjne: podobnie jak Theraphosa, P. nigricolor potrzebuje nieco obniżonej temperatury podczas inkubacji kokonu. W Europie odnotowano zaledwie kilka udanych rozmnożeń na przestrzeni ostatnich lat, co tylko potwierdza, że to gatunek dla doświadczonego hodowcy z cierpliwością i szczęściem do rzadkich znalezisk.
Pamphobeteus nigricolor. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: pogranicze Brazylii i Kolumbii, lasy deszczowe.