Uroctea durandi: Niebanalny pajączek spod kamienia
Wyobraź sobie odwracanie kamieni na skalistym zboczu gdzieś w południowej Europie. Pod jednym z nich kryje się pajączek, który nie ucieka w popłochu, lecz spokojnie siedzi w centrum swojego jedwabnego królestwa. Pięć żółtych kropek na czarnym odwłoku, nogi rozstawione jak u kraba i konstrukcja gniazda, której pozazdrościłby niejeden architekt. To właśnie Uroctea durandi, gatunek bez polskiej nazwy, ale z charakterem wystarczającym, żeby zapaść w pamięć na długo.
Skąd pochodzi i kto go odkrył dla polskiej terrarystyki
U. durandi to typowy przedstawiciel fauny południowoeuropejskiej. Żyje pod kamieniami, w szczelinach skalnych, w miejscach gdzie jest ciepło i sucho. Rodzaj Uroctea należy do rodziny Oecobiidae i liczy ponad 20 gatunków, ale właśnie durandi jest najpopularniejszy w hodowli. Do polskiego środowiska terrarystycznego trafił m.in. dzięki Kubie Zającowi, który znalazł okaz pod kamieniem i pokazał jego naturalny biotop. Od tego momentu gatunek zaczął pojawiać się na giełdach, takich jak Animals we Wrocławiu, gdzie można go nabyć bez większego problemu.
Wygląd
Pierwsze spojrzenie na Uroctea durandi wywołuje jedno skojarzenie: pajączek niebanalny. Czarne lub bardzo ciemnobrązowe ciało kontrastuje z pięcioma wyraźnymi żółtymi kropkami na odwłoku. Sam odwłok jest nieproporcjonalnie duży względem reszty ciała, co nadaje pająkowi charakterystyczną, zaokrągloną sylwetkę. Odnóża są rozstawione szeroko na boki, bardziej jak u kraba niż typowego pająka, i to właśnie to ustawienie rzuca się w oczy jako pierwsze. Samica osiąga około 15 mm długości ciała, samce są wyraźnie mniejsze, od 6 do 10 mm według danych literaturowych. Okazy trafiające do hodowli to najczęściej subadulty, czyli osobniki przed ostatnią wylinką, jedna wylinka dzieli je od dorosłości.
W terrarium
W naturze Uroctea durandi buduje gniazdo pod kamieniami i właściwie go nie opuszcza. Struktura tej budowli jest wyjątkowa: ze środkowej komory wychodzą pajęcze rurki przypominające ramiona rozgwiazdy, a centralna część jest zaklejona jedwabiem od góry i od dołu. W hodowli pająk odtwarza tę architekturę nawet w małym plastikowym pudełku. Wystarczy odpowiednie podłoże, kamień lub inna kryjówka i trochę spokoju. Samica spędza większość czasu w norce, rzadko pokazując się na zewnątrz, a przy odwróceniu kamienia pozostaje wewnątrz konstrukcji zamiast uciekać.
Temperatura i wilgotność odpowiadają warunkom śródziemnomorskim: ciepło, sucho, bez przesady z mgiełką. Nie jest to gatunek wymagający skomplikowanych ustawień klimatycznych.
Prawdziwym wyzwaniem jest za to karmienie. W naturze Uroctea durandi poluje na pełzające ofiary: krocionogi, larwy chrząszczy, chrząszcze, a jako uzupełnienie diety chwyta też mrówki. W hodowli karaczany czy świerszcze mogą zostać zupełnie zignorowane, bo skaczą i wiercą się zamiast spokojnie pełzać. Najlepszym rozwiązaniem są larwy mącznika młynarka (Tenebrio molitor), których spokojny, wijący ruch doskonale imituje ruch krocionoga. Ten protip przekazują sami sprzedawcy przy zakupie. Ciekawą alternatywą mogą być łączniki podawane przecięte na pół, żeby ofiara nie mogła zranić pająka. Co ciekawe, w naturalnym siedlisku w sieciach znajdowano szczątki małych żuczków, a nawet mikro-ślimaków, co sugeruje dużą elastyczność diety, jeśli zdobycz jest odpowiednio mała i pełzająca.
Sam akt polowania to spektakl wart zobaczenia przynajmniej raz. Samica wybiega z norki, otacza ofiarę i owija ją pajęczyną charakterystycznymi ruchami bocznymi odwłoka, podobnymi do techniki stosowanej przez tygrzyki z rodzaju Argiope. Potem wciąga zdobycz do środka. Nagrania tego zachowania w polskim internecie są niezwykle rzadkie.
Temperament i trudność hodowli
Pod względem temperamentu Uroctea durandi to jeden z najbardziej spokojnych pająków, jakich można hodować. Jest absolutnie nieagresywny i nie stanowi żadnego zagrożenia dla człowieka. Można go wziąć na rękę bez obaw, chelicery samicy nikomu nie zagrożą. Skryty tryb życia sprawia, że rzadko widać go w akcji, ale właśnie te rzadkie chwile polowania robią największe wrażenie.
Trudność hodowli plasuje się na poziomie średniozaawansowanym, głównie ze względu na specyficzne wymagania pokarmowe. Hodowca musi zadbać o odpowiedni rodzaj ofiar i często eksperymentować, zanim znajdzie coś, co pająk zaakceptuje. Sama pielęgnacja terrarium jest natomiast prosta: minimum sprzętu, minimum interwencji, maksimum obserwacji.
Jeśli szukasz czegoś innego niż kolejny ptasznik czy skakun, małego, spokojnego i zaskakująco pięknego, Uroctea durandi może być właśnie tym gatunkiem.
Uroctea durandi. Rodzina: Oecobiidae. Zasięg: Europa Południowa.