Brachypelma verdezi: różowoszara dama z Guerrero
Jest taka chwila na giełdzie terrariowej, kiedy zatrzymujesz się przy jakimś pudełku i myślisz: to coś niezwykłego. Właśnie tak działa Brachypelma verdezi na kogoś, kto widzi ją po raz pierwszy. Nie jest krzykliwa jak Brachypelma hamorii z jej pomarańczowymi nogami, nie straszy czarną głębią jak Grammostola pulchra. Zamiast tego oferuje coś subtelniejszego: połączenie ciemnych odnóży, brązowego karapaksa i odwłoka w kolorze, który najłatwiej opisać jako różowawo-szary. Stąd jej angielskie przydomki, Mexican Rose Gray Tarantula i Mexican Gray Tarantula, bo sama nazwa mówi właściwie wszystko.
Skąd pochodzi ta różowoszara osobliwość
Ojczyzną verdezi jest meksykański stan Guerrero, okolice na południe od Toluca. To kraj suchych lasów liściastych i terenów aridnych, gdzie pora deszczowa przeplatała się z długimi miesiącami suszy od zawsze. Ptasznik doskonale się w tym środowisku zadomowił, norując u podstaw roślin lub w piaszczystym, luźnym podłożu. To ważna informacja hodowlana: mamy do czynienia ze zwierzęciem, które ewolucyjnie nauczyło się radzić sobie ze zmiennymi warunkami i potrafi przetrwać okresy bez deszczu bez najmniejszego dramatu.
Warto od razu wspomnieć o taksonomii, bo temat pojawia się w hodowlanych rozmowach regularnie. Po rewizji z 2020 roku gatunek formalnie trafił do rodzaju Tliltocatl jako Tliltocatl verdezi, razem z innymi meksykańskimi ptasznikami o podobnym charakterze. W hodowlanej codzienności stara nazwa Brachypelma verdezi wciąż funkcjonuje i nie ma w tym niczego złego, pod warunkiem że wiemy, o co chodzi.
Wygląd: subtelny, ale zapada w pamięć
Dorosły osobnik osiąga 6-7 cm długości ciała, a z rozpostartymi odnóżami mierzy około 15 cm. To solidna, masywna budowa, gęsto owłosiona, jak przystało na klasycznego meksykańskiego ptasznika. Tarczka grzbietowa jest brązowa z charakterystycznym czarnym trójkątem od strony nasady kłów jadowych. Odnóża czarne, z bardzo delikatnymi, ledwo widocznymi jaśniejszymi paseczkami. I ten odwłok: czarny, porośnięty dłuższymi brązowymi włoskami, ale w całości dający wrażenie różowo-szarego. Efekt jest łagodny i elegancki zarazem.
Dorosłe samce mają czarną tarczką grzbietową, poza tym ubarwieniem nie różnią się od samic. Dojrzałe samce można rozpoznać po bulbusach na nogogłaszczkach oraz hakach na przedniej, najdłuższej parze odnóży krocznych. Gatunek bywa porównywany wyglądem do Aphonopelma pallidum, innego spokojnego mieszkańca Meksyku.
W terrarium: zaskakująco prosta sprawa
Brachypelma verdezi nie jest wymagającym lokatorem. Terrarium naziemne z odpowiednią głębokością substratu, która umożliwia norowanie, to absolutna podstawa. Jako podłoże sprawdza się mieszanka kokosowego włókna, mchu sfagnowego, wermikulitu lub kory orchidei, cokolwiek zapewni odpowiednią strukturę do kopania i utrzyma lekką wilgotność. Do zestawu obowiązkowo miseczka z wodą.
Temperatura może się wahać między 21 a 29 stopniami Celsjusza, a ptasznik zniesie to bez problemów, bo pochodzi ze strefy o wyraźnych zmianach sezonowych. Wilgotność utrzymujemy w przedziale 65-80 procent. Podłoże powinno być lekko wilgotne, ale nie mokre. Co ważne, gatunek toleruje dłuższe okresy przesuszenia, więc jeden zaniedbany termin podlewania nie skończy się tragedią.
Jeśli chodzi o żywienie, do diety wchodzą świerszcze, karaczany i szarańcza. Dorosłe osobniki karmimy raz, dwa razy w tygodniu, ale naprawdę nie trzeba się tym stresować. Verdezi ma wolny metabolizm i potrafi pościć przez wiele tygodni bez żadnego uszczerbku dla zdrowia. To jeden z tych gatunków, przy których znikają wyrzuty sumienia po urlopie.
Temperament i trudność hodowli: wzorowa lokatorka
Tu verdezi naprawdę błyszczy. To wyjątkowo spokojna i łatwa w hodowli tarantula, o której hodowcy mówią z autentycznym ciepłem. Nigdy nie demonstruje postawy obronnej, nie kopie włoskami pokrzywowymi. Właściwie trudno sprowokować ją do jakiejkolwiek reakcji obronnej. Dla kogoś, kto zaczyna przygodę z ptasznikami, to idealny towarzysz. Dla doświadczonego hodowcy, który chce mieć w kolekcji gatunek do obserwacji bez stresu, też.
Jedną z najbardziej fascynujących cech tego gatunku jest długowieczność. Samice mogą żyć do 30 lat, co czyni verdezi jednym z najdłużej żyjących ptaszników hodowlanych na rynku. Tempo wzrostu jest przy tym bardzo wolne, więc zakup małego slingsa to zobowiązanie na naprawdę długą metę. Z drugiej strony, jeśli uda się zdobyć dojrzałą samicę, jak na przykład egzemplarz zakupiony na giełdzie w Ostrawie, który niedawno wyliniał, to mamy przed sobą wiele lat fascynującej obserwacji.
W hodowli verdezi jest rzadkością, co samo w sobie czyni ją łakomym kąskiem. Różowoszary odwłok, spokojny charakter i niemal mityczna długowieczność sprawiają, że kiedy już trafi do kolekcji, zostaje w niej na stałe.
Brachypelma verdezi (syn. Tliltocatl verdezi). Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Meksyk, stan Guerrero, tereny aridne i suche lasy liściaste na południe od Toluca.