Euthycaelus colonicus: gratisowy gość, który zaskoczył
Czasem najciekawsze historie hodowlane zaczynają się nie od starannie wybranego okazu, nie od poszukiwań na giełdach i forach, ale od małego kartonu wypełnionego trocinami, dołączonego do właściwego zamówienia z dopiskiem "gratis". Właśnie tak w kolekcji jednego z hodowców pojawił się Euthycaelus colonicus, ptasznik, który szybko dowiódł, że nie należy oceniać pająka po tym, czy zapłaciło się za niego pełną cenę.
Skąd pochodzi ten nieznajomy
Euthycaelus colonicus pochodzi z Nowego Świata, co w ptasznikowym świecie oznacza Ameryki, kontynent z prawdziwą różnorodnością form i strategii życiowych. Wśród tamtejszych ptaszników znajdziemy zarówno powolnych, flegmatycznych olbrzymów, jak i żwawe, nerwowe gatunki zdolne do błyskawicznej reakcji. Colonicus plasuje się gdzieś pośrodku tej skali, bliżej spokojnego bieguna. Okaz w opisywanej hodowli trafił do niej ze zbiorów Przemka z Arachnohobbia.pl i najprawdopodobniej pochodzi z hodowli terrariowej, co oznacza, że miał już za sobą kilka pokoleń w ludzkich rękach. To zawsze dobry znak.
Wygląd
Euthycaelus colonicus nie należy do tych gatunków, które przyciągają wzrok jaskrawymi kolorami czy spektakularnym ubarwieniem. To ptasznik stonowany, utrzymany w ciepłych, ziemistych tonacjach, typowych dla naziemnych mieszkańców Nowego Świata. Nic, co krzyczałoby z półki, ale przy bliższym spojrzeniu okazuje się być po prostu solidnym, dobrze zbudowanym pająkiem o wyrazie twarzy sugerującym głęboki spokój. Jego kokon ma kolor złoty lub złotobrązowy, co przy otwieraniu robi całkiem przyjemne wrażenie.
W terrarium
Pierwsza lekcja, jaką daje colonicus nowemu hodowcy, jest natychmiastowa: pająk umieszczony w terrarium zakopuje się bez ceregieli. Żadnego zwiedzania, żadnego obszukiwania narożników, żadnego dramatycznego stania w rogu. Zwykłe, zdecydowane zejście pod ziemię. To sygnał, że gatunek potrzebuje odpowiedniej głębokości podłoża, takiej, która pozwoli na swobodne kopanie i urządzanie nory według własnego projektu. Podłoże powinno być wystarczająco wilgotne w głębszych warstwach, żeby nora się nie obsypywała, przy powierzchni zaś może być nieco suchsze.
Jako pająk z Nowego Świata, colonicus nie wymaga tropikalnych ekstremów. Temperatury pokojowe, utrzymywane w okolicach 24-26 stopni Celsjusza, powinny mu w zupełności odpowiadać. Wilgotność umiarkowana, bez zalewania, z możliwością dostępu do wody. Żywienie standardowe dla gatunków tej wielkości: świerszcze, karaluchy, inne owady odpowiednie do rozmiaru pająka. Samica, co warte odnotowania, bezpośrednio po odebraniu jej kokonu jest natychmiast karmiona, co świadczy o tym, że cały proces inkubacji kosztuje ją niemało energii.
Rozmnażanie, czyli niespodziewana premiera
Prawdziwy rozdział w historii tej samicy zaczął się, gdy jej właściciel zdecydował się na kojarzenie i dopuścił samca od hodowcy Michała (SpidersOnline). Efekt był konkretny: samica złożyła kokon. Mniej więcej trzy tygodnie później złożyła drugi, oceniany przez hodowcę jako większy od pierwszego. Złotobrązowy pakunek trafił do inkubatora po ponad trzech tygodniach od złożenia, razem z nimfami N1 Poecilotheria regalis, co przy otwieraniu okazało się zawierać jajeczka, z których część wyglądała na zapłodnioną. Dobry prognostyk.
Przy otwieraniu kokonu obowiązuje żelazna zasada: ostrożność ponad wszystko. Lepiej poświęcić dłuższą chwilę i mozolnie rozwijać kokon warstwa po warstwie, niż pośpieszyć i uszkodzić delikatną zawartość. Nikt nie chce odkryć, że zepsuta chwila skupienia kosztowała część lęgu.
Temperament i trudność hodowli
"Całkiem przyjemny ptasznik z Nowego Świata, całkiem spoko", tak o colonicusie mówi jego hodowca, i trudno o bardziej trafną charakterystykę. Nie jest to gatunek, który sprawia problemy, atakuje przy każdym otwarciu terrarium ani wymaga specjalistycznej wiedzy. Zakopuje się, żyje swoim życiem, daje się nakarmić i, jak widać w opisywanym przypadku, chętnie się rozmnaża.
Dla kogoś, kto zaczyna przygodę z ptasznikami z Nowego Świata i szuka gatunku bez niespodzianek, colonicus to uczciwa propozycja. A jeśli trafi do kolekcji jako gratis przy większym zamówieniu, to już w ogóle nie ma o czym mówić. Najlepsze niespodzianki przychodzą właśnie tak, bez zapowiedzi, w tekturowym pudełku z trocinami.
Euthycaelus colonicus. Zasięg: Nowy Świat.