Lasiodora polycuspulatus: piękność z peruwiańskich lasów
Są gatunki, które przykuwają wzrok zanim zdążysz przeczytać ich nazwę. Lasiodora polycuspulatus należy właśnie do tej kategorii: okazały, intensywnie ubarwiony i na tyle aktywny, że terrarium z nim rzadko wygląda jak pusta skrzynka. Do tego otacza go pewna historyczna zagadka, bo w zależności od źródła gatunek opisano albo w 1917, albo w 1997 roku. Osiemdziesiąt lat różnicy to w taksonomii nie literówka, lecz prawdziwy kłopot. Większość hodowców przychyla się do późniejszej daty i taką wersję przyjmiemy tutaj jako bardziej wiarygodną.
Skąd pochodzi?
Lasiodora polycuspulatus to typowy mieszkaniec tropikalnej Ameryki Południowej. Jego zasięg obejmuje Peru i Ekwador, krainy słynące z ogromnej bioróżnorodności i bujnych, wilgotnych lasów. Właśnie w takim środowisku ukształtował się charakter tego pająka: aktywny, ruchliwy i niezbyt skłonny do siedzenia w jednym miejscu. Jeśli masz doświadczenie z innymi południowoamerykanami, szybko poczujesz się tutaj jak w domu.
Wygląd
Trudno pisać o tym gatunku bez zachwytu. Ciało dorosłego osobnika osiąga 6 do 7 centymetrów, choć zdarzają się egzemplarze jeszcze większe. Ubarwienie jest naprawdę efektowne i, co ciekawe, już młode osobniki noszą podobną paletę barw co dorosłe. Pełna intensywność przychodzi z czasem, ale nawet subadult wygląda na tyle dobrze, że nie ma mowy o nudzie w terrarium.
Warto wiedzieć, jak rozpoznać zbliżające się linienie. Odwłok robi się wtedy wyraźnie nabrzmiały, a ubarwienie traci swoją intensywność i wyraźnie blaknie. Jeśli trafisz na osobnika z powiększonym, jakby wzdętym odwłokiem i wyblakłą szatą, nie panikuj. Ptasznik szykuje się do zmiany skóry i za jakiś czas wróci w pełnej krasie.
W terrarium
Jako gatunek naziemny, Lasiodora polycuspulatus potrzebuje przestronnego terrarium z odpowiednią warstwą podłoża. Pochodzi z tropikalnych rejonów Ameryki Południowej, więc warunki powinny to odzwierciedlać: umiarkowana wilgotność i ciepło charakterystyczne dla tego regionu. Pod tym względem nie odbiega od innych przedstawicieli rodzaju.
Żywienie nie sprawia większych trudności. Świerszcze, karaczany i inne bezkręgowce odpowiedniej wielkości sprawdzają się znakomicie. Gatunek jest aktywny, więc z reguły ma przyzwoity apetyt i chętnie poluje. Jedynym wyjątkiem jest okres przed linieniem: wtedy ptasznik odmawia jedzenia, i to jest całkowicie normalne zachowanie. Lepiej nie forsować karmienia, gdy odwłok wygląda jak balonik.
Temperament i trudność hodowli
Tu Lasiodora polycuspulatus prezentuje typowy południowoamerykański charakter. Nie jest szczególnie agresywny i nie rzuca się do ataku bez wyraźnej prowokacji. Podstawowym narzędziem obrony są włoski parzące, które pająk wyczesuje tylnymi nogami w kierunku zagrożenia. Jad jest słaby, co typowe dla południowoamerykańskich ptaszników wyposażonych w ten mechanizm. Nie znaczy to oczywiście, że należy podchodzić do niego bezrefleksyjnie, ale ryzyko poważnych reakcji jest tu zdecydowanie niższe niż u wielu gatunków azjatyckich czy afrykańskich.
Jest jednak jeden aspekt, o którym warto pamiętać: osobniki tego gatunku lubią wędrować. Aktywny ptasznik to piękny widok, ale też wyższe ryzyko przy otwieraniu terrarium. Ruchliwy duży pająk potrafi zaskoczyć. Spokój i czujność podczas manipulacji to podstawa.
Jeśli chodzi o cenę, młody samczyk kosztuje w polskich sklepach ze zwierzętami egzotycznymi około 160 złotych. Autor bloga, który miał okazję obserwować takiego okazu, ocenia to wprost: nie jest to tania rzecz. Biorąc jednak pod uwagę urodę i względnie spokojny charakter gatunku, dla wielu hodowców to w pełni uzasadniony wydatek.
Lasiodora polycuspulatus to propozycja szczególnie dla osób, które chcą hodować coś większego i efektownego, ale niekoniecznie szukają ekstremalnych emocji związanych z najbardziej defensywnymi gatunkami. Południowoamerykańskie usposobienie, piękne ubarwienie i aktywny tryb życia składają się na całość, którą naprawdę trudno zignorować.
Lasiodora polycuspulatus. Zasięg: Peru, Ekwador.