Baza wiedzy

451 gatunków pająków hodowlanych. Szukaj po nazwie albo przeglądaj wg grupy.

Megaphobema mesomelas: Zamszowy gigant z charakterem

Grupa🕷️ Ptasznik
Tryb życia🌍 Naziemne
TrudnośćZaawansowany
Region📍 Ameryka Środkowa
RodzajMegaphobema

Są takie ptaszniki, które przy pierwszym spojrzeniu sprawiają, że czas trochę zwalnia. Megaphobema mesomelas jest właśnie jednym z nich: duży, aksamitny, wyglądający jakby ktoś obciągnął go delikatnym zamszem w najlepszym gatunku. A potem wyciągasz pęsetę i nagle okazuje się, że za tym pięknem kryje się temperament, który potrafi solidnie namącić.

Kto to jest

Megaphobema mesomelas należy do rodzaju Megaphobema i rozmiar tego zwierzęcia robi wrażenie już od pierwszego kontaktu. To nie jest gatunek dla kogoś, kto dopiero rozkłada pierwsze terrarium i liczy na spokojnego lokatora. Wielki, pewny siebie i doskonale świadomy własnych możliwości obronnych.

Mówiąc o możliwościach obronnych: rodzaj Megaphobema doczekał się dokładniejszych badań nad włoskami parzącymi i wyniki są naprawdę interesujące. Okazuje się, że te ptaszniki dysponują jednocześnie włoskami typu I, czyli harpunnikowymi o długości poniżej jednego milimetra, oraz włoskami typu III, wyposażonymi w szpikulec penetrujący głębiej w skórę. Oba typy współwystępują na tym samym zwierzęciu. Nie jest to teoretyczna ciekawostka, o czym przekonałem się osobiście.

Wygląd: żywy kawałek zamszu

Jeśli kiedykolwiek dotykałeś dobrego zamszu, masz już pojęcie o tym, jak wygląda świeżo po wylince Megaphobema mesomelas. Aksamitne włoski pokrywające ciało tego ptasznika sprawiają, że wygląda niemal jak wykonany z miękkiej, szlachetnej tkaniny. Efekt jest szczególnie wyraźny zaraz po wylince, gdy barwy są świeże.

Powiem jednak szczerze: mój samczyk po ostatniej wylince wyglądał nieco skromniej niż się spodziewałem. Kolory były mniej jaskrawe i mniej kontrastowe niż na zdjęciach, które widziałem wcześniej. Podejrzewam, że winna jest moja kamera 4K, której automatyczna korekcja kolorów potrafi spłaszczyć to, co w rzeczywistości wygląda całkiem efektownie. Samo zwierzę było zdrowe i aktywne, więc nie ma powodów do niepokoju.

Co do seksowania: u samców sprawa jest wyjątkowo prosta. Czarna kropka na podwoziu widoczna jest gołym okiem, bez żadnego nacisku ani manipulacji. Przy próbie rozchylenia nic się nie odchyla, co tylko potwierdza identyfikację. Prosta robota, nie ma co kombinować.

W terrarium

Megaphobema mesomelas jako gatunek naziemny potrzebuje przestrzeni przede wszystkim na planie poziomym, a jego duże gabaryty wymagają odpowiednio pojemnego terrarium. Tu nie ma miejsca na oszczędzanie centymetrów.

Jeśli chodzi o jedzenie: żadnych problemów. Mój samczyk zaatakował karaczana krótko po wylince, bez żadnego okresu adaptacyjnego, z pełnym zaangażowaniem. Ta aktywność przy jedzeniu to cecha, którą doceniam. Nie ma filozofowania, nie ma czekania. Pokarm się pojawia i znika. Szczerość godna szacunku.

Temperament i trudność hodowli

No i tutaj dochodzimy do sedna. Megaphobema mesomelas to gatunek, który potrafi wyraźnie dać znać, że ma własne zdanie na temat bliskości człowieka. Przy jednej z ostatnich obserwacji, kiedy pracowałem pęsetą, mój okaz wystrzelił naprawdę imponującą ilość włosków parzących. Musiałem szybko zakończyć sesję i zadbać o standardowe środki ostrożności. Biorąc pod uwagę kombinację włosków typu I i III, nie ma żadnego sensu lekceważyć takich sygnałów.

To nie jest ptasznik do regularnego trzymania w rękach. To nie jest nawet ptasznik, przy którym można pracować nonszalancko. Dla kogoś jednak, kto rozumie ten gatunek i podchodzi do niego z odpowiednim sprzętem i nastawieniem, hodowla dostarcza naprawdę satysfakcjonujących obserwacji.

Trudność oceniłbym jako średnią: nie wymaga skomplikowanych warunków, ale defensywny charakter i rozmiar sprawiają, że nie jest to gatunek na początek przygody z ptasznikami.

Mam jeszcze jeden problem, który znam już bardzo dobrze: kupowałem ten gatunek wielokrotnie i za każdym razem trafiałem na samca. Poszukuję samicy do rozrodu, bo to jeden z gatunków, przy których naprawdę chciałbym domknąć temat hodowlany. Jeśli ktoś z czytelników ma kontakt z rzetelnym źródłem samicy Megaphobema mesomelas, dajcie znać w komentarzu.


Megaphobema mesomelas. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Ameryka Środkowa.