Platythomisus octomaculatus: żółty żelkowy skarb z Singapuru
Są pająki, które trafiają do hodowli przez przypadek. I są takie, na które czeka się ponad rok, śledząc giełdy, pisząc do hodowców, odpuszczając i wracając z nadzieją. Platythomisus octomaculatus należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. A kiedy w końcu ląduje w Twoich rękach jako malutki, żółty, ledwo półcentymetrowy okruch życia, rozumiesz, po co było czekać.
Żelkowy krewniak Pikachu z tropikalnych ogrodów
Platythomisus octomaculatus pochodzi z Azji Południowo-Wschodniej: Singapuru, Wietnamu, Filipin i okolicznych regionów. Nie żyje jednak gdzieś w niedostępnej dżungli. Spokojnie zadomowił się w ogrodach, parkach miejskich i lasach wtórnych, gdzie prowadzi dyskretne życie ukryty między dwoma liśćmi sklejonymi pajęczyną. Taka miniaturowa chatka z liści to jego znak rozpoznawczy i ważna wskazówka dla każdego hodowcy.
Należy do rodziny Thomisidae, czyli ukośnikowatych (znanych też jako pająki kraby), co tłumaczy charakterystyczny układ odnóży i ich proporcje. Cały rodzaj Platythomisus ma jednak coś, czego większości pająków krabowych brakuje: ten szczególny, niemal nieprawdziwy wygląd, który fani od razu ochrzcili mianem "żelkowego".
Wygląd: ośmioplamkowy żółty cud
Intensywnie żółte ubarwienie, osiem czarnych plamek na odwłoku (choć niektórzy obserwatorzy naliczą raczej siedem) i chelicery wysunięte wyraźnie do przodu. Całość wygląda jak wyciągnięta prosto z torby z żelkami, stąd skojarzenie z Pikachu, które przyjęło się w środowisku hodowców na całym świecie.
Warto wiedzieć, że osobnik juvenilny to zupełnie inne zwierzę wizualnie niż dorosły. Ubarwienie plamek i kolor odnóży zmieniają się z każdą wylinką. Odnóża stopniowo ciemnieją, zaczynając od górnej krawędzi, a ostateczny wygląd dorosłej samicy różni się znacząco od tego, co widać u młodych okazów. Dorosłe samice mają dodatkowo plamki na głowotułowiu.
Samice osiągają większe rozmiary niż samce, a dorosłe samce mogą mieć rozstaw odnóży sięgający około 45 mm. Juvenilna samica mieści się w cieniu monety, z ciałkiem poniżej 0,5 cm, co robi wrażenie, gdy zobaczy się ją po raz pierwszy.
W terrarium: liście, wacik i mucha w locie
Skoro w naturze P. octomaculatus mieszka między dwoma liśćmi skleczonymi pajęczyną, terrarium powinno to odwzorowywać. Kilka suchych liści (dobrze sprawdzają się liście dębowe lub bukowe), podłoże z włókna kokosowego i gotowe. Nie potrzeba rozbudowanych dekoracji, nie potrzeba przestrzeni wspinaczkowej rodem z lasu równikowego. Ten pająk doceni przytulność i kryjówkę bardziej niż metraż.
Nawodnienie najlepiej zapewnić przez wacik higieniczny nasączony wodą, umieszczony w terrarium. Pająk podchodzi do niego i po prostu chłepce, co pozwala uniknąć zalewania podłoża i problemów z zagrzybowaniem.
Co do żywienia: P. octomaculatus wyraźnie preferuje latającą karmówkę. Doświadczeni hodowcy zgodnie radzą, żeby podawać głównie owady latające, jak muchy czy inne skrzydlate. Oczywiście w naturze je wszystko, co złapie (w tym inne pająki, bo to gatunek kanibalistyczny wobec ofiar), ale w hodowli latająca karma trafia do menu zdecydowanie chętniej.
Temperament i trudność hodowli
Platythomisus octomaculatus nie buduje sieci łownej. Jest aktywnym łowcą, który samodzielnie rusza na poszukiwanie zdobyczy. Pajęczyna służy mu wyłącznie do budowy schronienia, tworzenia kokonu oraz jako nić asekuracyjna przy upadku (po której potrafi się sprawnie wspiąć z powrotem).
Osobliwe zachowanie, które zwraca uwagę każdego, kto obserwuje ten gatunek dłużej: charakterystyczne trzęsienie lub machanie pierwszymi dwiema parami odnóży. Przyczyna nie jest do końca wyjaśniona. Może to być zachowanie odstraszające, może technika lokalizowania ofiary. Tak czy inaczej robi wrażenie.
To nie jest gatunek dla początkujących hodowców, i to z kilku powodów. Rozmiary juvenilnych okazów są ekstremalnie małe, co utrudnia obserwację i karmienie. Dostępność na rynku europejskim jest znikoma. Ceny za juvenilne samice potrafią sięgać kilkuset złotych. A sama hodowla wymaga uwagi i znajomości specyfiki małych, delikatnych gatunków z Azji. Dla kogoś, kto przerobił już kilka trudniejszych okazów i chce czegoś naprawdę wyjątkowego, to może być jednak właśnie ten kierunek.
Platythomisus octomaculatus. Rodzina: Thomisidae (ukośnikowate). Zasięg: Azja Południowo-Wschodnia: Singapur, Wietnam, Filipiny i okoliczne regiony.