Thrixopelma lagunas: Szmaragdowa dama z Peru
Są ptaszniki, które trafiają do hodowli rutynowo, prosto z listy u dostawcy, bez emocji, bez polowania. A potem są takie jak Thrixopelma lagunas, gatunek, przy którym śledzisz aukcje, wysyłasz wiadomości do obcych ludzi i modlisz się, żeby ktoś odpisał. Jeśli chcesz ją mieć, musisz po nią sięgnąć. I to dosłownie.
Skąd pochodzi ta turkusowa tajemnica
Thrixopelma lagunas to ptasznik pochodzący z Peru, kraju, który hodowcom ptaszników kojarzy się głównie z rodzajem Thrixopelma właśnie. Cały ten rodzaj jest perełką w kolekcjach, a lagunas jest perełką wśród perełek. W hodowlach pojawia się rzadko, a dostęp do dojrzałych osobników bywa kwestią szczęścia i refleksu, jak przekona cię historia z aukcją opisana kilka akapitów niżej.
Nazwa bywa przekręcana na wszelkie możliwe sposoby przez systemy rozpoznawania mowy (pewno słyszałeś już wersję "toksoplazma lagunas", nie, to nie choroba, to ptasznik), co samo w sobie świadczy o tym, że gatunek nie jest jeszcze na tyle popularny, żeby algorytmy go znały.
Wygląd: butelkowa zieleń, której nie spodziewasz się po pająku
Kiedy dorosła samica Thrixopelma lagunas wychodzi po wylince w pełnej krasie, pierwsze co rzuca się w oczy, to karapaks. Mieni się odcieniem butelkowej zieleni, miejscami zahaczającym o turkus, coś, czego po ptaszniku po prostu się nie oczekujesz. Owłosienie ciała przywołuje skojarzenia z ubarwieniem Aphonopelma seemanni (zwanego też Stichoplastoris pictipes), jednak lagunas dorzuca do tej palety własne akcenty kolorystyczne i wzór, który sprawia, że trudno ją z czymkolwiek pomylić.
Efekt jest najlepszy zaraz po wylince. Świeżo wyliniana samica wygląda jak wyrzeźbiona ze szkła i metalu jednocześnie. Z czasem kolory nieco przygasają, co jest normą u ptaszników, ale nawet wtedy lagunas robi wrażenie.
W terrarium: co jej potrzeba
Jako gatunek naziemny z Peru, Thrixopelma lagunas nie wymaga spektakularnie wysokich terrariów. Liczy się podłoże z możliwością kopania oraz odpowiednia wentylacja. Terrarium pudełkowe o proporcjach poziomych, z warstwą substratu pozwalającą na norowanie, będzie dobrym wyborem.
Temperatura utrzymywana w zakresie typowym dla gatunków peruwiańskich, czyli okolice pokojowej z możliwością niewielkich wahań dobowych, powinna jej odpowiadać. Wilgotność umiarkowana, z lekkim zraszaniem jednej strony terrarium raz na jakiś czas, bez przesady w żadną stronę.
Karmienie nie odbiega od standardu dla gatunków tej wielkości: świerszcze, karaczany, ewentualnie inne owady odpowiedniej wielkości. Pająk nie wymaga specjalnego menu.
Temperament i trudność hodowli
I tu dochodzimy do charakterku, bo lagunas ma go sporo. Opisywana wprost jako "trochę wredna", nie należy do grzecznych podopiecznych, którzy siedzą spokojnie podczas prac porządkowych w terrarium. Jednak, jak zauważają ci, którzy ją trzymają, można jej to wybaczyć. Kiedy patrzy się na ten turkusowy karapaks, wszystkie grzechy charakterologiczne stają się nagle dużo mniej istotne.
Nie jest to gatunek polecany na absolutny start przygody z ptasznikami. Połączenie rzadkości, ceny (jeśli w ogóle uda się ją zdobyć) i temperamentu sprawia, że warto mieć już za sobą kilka spokojniejszych gatunków, zanim podejmie się wyzwanie z lagunas.
Największy problem: zdobyć samca
Właśnie tu leży największa bolączka miłośników tego gatunku. Thrixopelma lagunas jest w hodowli prawdziwą rzadkością, a znalezienie dojrzałego samca to zadanie godne detektywa. Historia jest klasyczna dla środowiska: był dorosły samiec na aukcji online, pojawił się moment nieuwagi, aukcja zamknięta, kontakt z nabywcą urwany. I tak skarb przeszedł przez palce.
Jeśli masz lub znasz kogoś, kto posiada dorosłego samca Thrixopelma lagunas, odzywaj się. Naprawdę. Społeczność hodowlana w takich sprawach potrafi zdziałać cuda, a rozmnożenie tego gatunku w hodowli to osiągnięcie, o którym warto napisać osobny artykuł.
Thrixopelma lagunas nie jest ptasznikiem dla każdego. Jest dla tych, którzy polują na wyjątkowe okazy, cierpliwie, z czujnością i gotowością na to, że okazja może pojawić się i zniknąć w ciągu kilku minut. Jak na gatunek z butelkowozielonym karapaksem przystało: piękna, rzadka i kapryśna.
Thrixopelma lagunas. Rodzina: Theraphosidae. Zasięg: Peru.